scodziennieje i wzbudzi niepokój

rzeka i rzeka  
kąsając brzeg zmieniała łożysko po wielokroć
mały chłopiec tam chodził by obcować z wielkością  
taki mały wobec czegoś tak ogromnego  
niesamowite wyobrażenie
wokół dolina wciąż młoda wykarmiła pół świata  
kiedy mile kwadratowe urodzaju pszennego kładły kłosy  
pod kosy srebrzyste  
kęsy białego chleba najsmakowitsze złociły  
uśmiech na dziecięcych twarzyczkach
radość niosła czysta woda

dzisiaj brzuchy za duże i cmentarze  
zakonserwowane życie parodniowe zalutowane w kolorowych puszkach
zapudełkowani ludzie pod mamucimi sklepami  
olbrzymia pustynia zagracona przeżutymi resztkami maszynowej produkcji
kominy sterczą wysoko nad nami  
z nich czarny dym węglowy wypala zimne piece chlebowe
droga prosta i zawsze daleka  
niesie się po niej fatamorgana od rozpalonego w słońcu betonu

a rzeka wciąż idzie przed nami wielka i milcząca bo zaufała

448 czyt.
100%93
kaszmir

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja i obyczajowe, użyła 149 słów i 894 znaków.

3 komentarze

 
  • Somebody

    Somebody · 31 sierpnia

    Tak wiele ulega zmianie, wydawać by się mogło wszystko, a tymczasem sprawy najbardziej fundamentalne to konstans. I tylko czas jak rzeka, płynie nieprzerwanie... Uwielbiam twój styl  

  • AlexAthame

    AlexAthame · 30 sierpnia

    Człowiekowi można wmówić wszystko i najłatwiej nim manipulować. Żeby zmienił się na dobro musi życie upłynąć. Zło w sekundę akceptuje. Dzięki z wrzute.    

  • Duygu

    Duygu · 29 sierpnia

    Bardzo mocny tekst, który powinien trafić do ludzi. Mam nadzieję, że wiele osób go przeczyta i zobaczy, jaki świat tak naprawdę nas otacza. Kiedyś człowiek cieszył się prostotą, najzwyklejszym widokiem i doceniał to, co miał. Dziś ludzie mają przed sobą wiele wyborów: ubrania różnej marki, "ogwiazdkowane" hotele, różne kolory farb do ścian... Można wymieniać i wymieniać. Środowisko niestety jest niszczone przez człowieka i natura umiera. Człowiek też nie ten sam...

    Cudo, jak zawsze, słońce