Kobiety VII kobiety, dużo kobiet i jeszcze więcej
Powrót do mieszkania nie jest tym, na co akurat mam ochotę. Mimo tego wracam. Wracam do pustego, zachłyśniętego luksusem apartamentu, który nie jest w stanie zaoferować ...
Powrót do mieszkania nie jest tym, na co akurat mam ochotę. Mimo tego wracam. Wracam do pustego, zachłyśniętego luksusem apartamentu, który nie jest w stanie zaoferować ...
Oczom dziewczyny ukazał się gabinet o ścianach i podłodze wyłożonych białymi kafelkami. Na wprost wejścia usytuowano biurko, za którym siedziała postawna, może ...
Moje pakowanie się musiało wyglądać z boku ciekawie – praktycznie nie patrzyłam, co wrzucałam do walizki, a jedynie przeklinałam. I to głośno. Siedząca obok Emma ...
Uchylił się lekko w prawo. Rana na brzuchu zapulsowała bólem. Jego oddech był ciężki, zmęczenie zaczynało dawać się we znaki. A ponoć tacy jak on się nie męczą. Nie ...
Biegłam przed siebie ile sił, co kilka kroków potykając się o wystające korzenie i zapadając się w błocie.Nie patrzyłam za siebie.Nie miałam odwagi.Mój cel był ...
Gałęzie mocno zakorzenionej wierzby płaczącej poruszyły się pod wpływem silnego podmuchu wiatru. Liście ocierając się o siebie, zaszeleściły, a te, które były już ...
Pewnemu facetowi pokazano trzy kobiety: brudną prostytutkę, przeciętną dziewczynę i piękną modelkę. Powiedziano mu, że może wybrać jedną z nich i spędzić z nią ...
Życie Kingi powoli się zmieniało. Niespiesznym, ale pewnym krokiem szło w inną stronę niż do tej pory. Do pewnego momentu wyglądało ono prosto i nieskomplikowanie: praca ...
Niektórzy mówią na to Sasquatch, inni Wielka Stopa albo Yeti, a ja nazywam ją po prostu Moja Żona Helen. Poznaliśmy się, gdy spacerowałem po górach. Wyskoczyła na mnie z ...
Witajcie serdecznie. Zanim zaczniecie czytać musicie wiedzieć coś istotnego. Opowiadanie zawiera dla niektórych serio niestosowne momenty, mam nadzieje że nie skreślicie ...
Nie lubiłem pożegnań. Wprowadzały niepotrzebny zamęt w głowie, jakby go było w danym momencie za mało. Myśli kołowały nad głową, wkradały się do środka ostrymi ...
Stukot moich obcasów odbijał się echem od opustoszałej ulicy. Nic dziwnego. Normalni ludzie o tej porze przeważnie śpią, więc co robiłam o tej godzinie na mieście? ...
Gdy po weekendzie wróciłam do pracy, po południu przyszła do mnie Laura. Nie miałam nic przeciwko – właściwie przydałoby mi się jakieś towarzystwo – ale jej widok ...
Przynajmniej teraz część chaotycznej, niepełnej układanki przybiera logiczniejszą postać. Emma przyszła do mojej kancelarii, by rozwieść się ze swoim mężowym dupkiem ...
One są jak jezioro. Tonę. To płomyk nadziei, przystanek spokoju. Pozwól mi się zanurzyć, a już więcej nie wypłynę. Raz jeden, ten pierwszy i ten ostatni. Niech ogień ...