Obyczajowe - str 29

  • John Payne-Rozdział 7

    Lekko chwiejąc się, wysiadłem z samochodu, płacąc przedtem taksówkarzowi. Sprawdziłem, czy mój stalowy przyjaciel siedzi w kaburze, upewniwszy się o tym, sięgnąłem ...

  • Smoke and mirrors 2

    Wróciła na salę z mocno bijącym sercem i wypiekami na twarzy. Lubiła się podobać, ba, była wręcz uzależniona od głodnych spojrzeń, jakimi obdarzano jej zgrabną ...

  • Wewnętrzny Świat

    Znów tu jestem, wychodzę z płynącego nurtu. W dłoni trzymam pustą jedną kartkę, a w drugiej pióro, ponownie stałem się obserwatorem. Ruszam w kierunku wioski, ciepłe ...

  • Wierząca, choć niepraktykująca

    Boże,wybacz moje pojmowanie, W Ciebie się wierzy,nie rozumie. Ten brak lęku,że nie strącisz do piekła I poczucie,że szybko trafię w niebiosa Będę blisko,choć świętą ...

  • Barwy Munduru – Rozdział 3

    Zapraszam do zapoznania się z postacią Alfreda Spilkera, którego będzie prowadził Ozar w tej serii. Ja będę pisał z punktu widzenia granatowego policjanta, on oczami ...

  • Azymut - cz. 2.

    -Nie bój się, nie zrobię ci krzywdy. -To mnie puść. -Za chwilę cię puszczę. Na razie jest to jedyny sposób, byś mnie wysłuchała. Zaraz cię uwolnię– powtórzył ...

  • Nic nie pamiętam #3

    To wystarczyło by Beata instynktownie wyciągnęła rękę ku swej własności. Szarpnęła raz i drugi po czym otrzymała cios w prawy policzek. Upadła na tartanowe krzesło ...

  • Smoke and mirrors 3

    Szybko odwrócił wzrok i wycofał się z balkonu. Nie był dłużej potrzebny. Odprowadzany dźwiękiem oklasków, zniknął w niewielkiej salce, gdzie ulokowano pudełka z ...

  • John Payne-Rozdział 14

    Ciało dziewczyny leżało tuż obok ratusza z blond włosami rozrzuconymi na boki i twarzą wyrażającą rozpacz, spoglądała pustym wzrokiem w zachmurzone niebo. Kucnąłem ...

  • Damian projektantem epilog

    Epilog Zamieszkali w pięknym domu z basenem, gdzie żyli w dostatku ciesząc się swoimi dziećmi oraz wnukami. Daniel był właścicielem dobrze prosperującej firmy wśród ...

  • Przenicowanie #3

    To takie oczywiste, wstajesz któregoś dnia i dosłownie to czujesz, każdą komórką ciała, przez nerki, że jest z nami, przyszła, choć nikt nie widział jak stąpała. Ot ...