Za linią snu. Cz.2
Poranek był nijaki. Przezroczysty. Taki jak wszystkie ostatnie. Damian siedział przy stole, wciąż w pidżamie, popijając zimną już kawę, której nawet nie czuł. Żona ...
Poranek był nijaki. Przezroczysty. Taki jak wszystkie ostatnie. Damian siedział przy stole, wciąż w pidżamie, popijając zimną już kawę, której nawet nie czuł. Żona ...
A ma buzia - przecie mała, by całego przyjmowała. by całować, lizać, possać, do gardełka głębiej dostać, tak cudnego to, twardego pala! Lecz najchętniej, to bym ...
Avena szła naga za Arcymistrzynią po szerokich, spiralnych schodach donżonu. Kamienne stopnie były wygładzone wiekami stąpnięć, a każda z nich wydawała ciche, głuche ...
Zapraszam na epizod szósty - tym razem zdecydowanie bardziej sensacyjny i przy okazji kończący pierwszą z pór roku. *** ROZDZIAŁ 6/30 – Wiosenny mąż dla mojej ukochanej ...
Chociaż zasnęliśmy po drugiej w nocy to obudziłem się przed siódmą rano. Bee jeszcze spała przykryta tylko prześcieradłem, wstałem po cichutku i poszedłem się umyć ...
Ostatni pociąg do Kor odjechał ponad godzinę temu. Pomimo to, żywiłam głęboką nadzieję, iż zjeb Jeremiasz kupi moją najnowszą bajeczkę. Odwrotu przecież nie było ...
Obudziłam się nagle po wspaniałym przesyconym wspaniałym i niesamowitym seksem śnie, rozejrzałam się półprzytomnym wzrokiem dookoła próbując przypomnieć sobie gdzie ...
Zapraszam na epizod trzynasty, kończący wydarzenia dziejące się latem. I to w bardzo erotyczny sposób, co powinno ucieszyć fanów scen rozbieranych *** ROZDZIAŁ 13/30 – ...
CZWARTEK RANO Obudził mnie dźwięk odkurzacza, zszedłem do salonu. -A co ty spać nie możesz? -O przepraszam. Obudziłam cię? -Nie ty kochanie, tylko odkurzacz. -Bardzo cię ...
Zapraszam na epizod siódmy, w którym zarówno powraca erotyka, jak i akcja się zagęszcza *** ROZDZIAŁ 7/30 – Letnie morderstwo maszyną do pisania * Ta, jasne, za dobrze by ...
Zapraszam na epizod czwarty - tym razem nieco bardziej wspominkowy, lecz jednocześnie także i erotyczny *** ROZDZIAŁ 4/30 – Wiosenny mąż dla mojej ukochanej * Zanurzona po ...
Zapraszam na epizod siedemnasty, będący bezpośrednim preludium do wybuchu perwersyjnej namiętności *** ROZDZIAŁ 17/30 – Jesienne mezalianse ze wszech miar * Wciąż nie do ...
Gdy wyszliśmy z kawiarni, zaczął siąpić deszcz. Na początku niewielka mżawka, wkrótce zamieniła się w porządną ulewę. Wokół nie było żadnego daszku, pod którym ...
Ni majteczki, ni pończochy, Nie obronią Twojej psiochy. Ja wydupczę ją przykładnie, Długo, ostro i dokładnie... Potem wrócisz do swej wiochy. Nie uchronią historyczki, ni ...
Siedząc w autobusie powrotnym od Martyny, kolejny piątek zakończony zmysłowymi doznaniami, czułam, jak moje ciało wciąż pulsowało tamtym głębokim, nasyconym migdałami ...