Z pamiętnika Marty - krągłości jak arbuzy
Pan Wojtek chyba nie mógł zapomnieć ostatniego spotkania. Szukał banalnego choćby pretekstu, żeby mnie znów nawiedzić. Wreszcie zadzwonił, że musi koniecznie do mnie ...
Pan Wojtek chyba nie mógł zapomnieć ostatniego spotkania. Szukał banalnego choćby pretekstu, żeby mnie znów nawiedzić. Wreszcie zadzwonił, że musi koniecznie do mnie ...
Scenę z zaganiaczem i połówkami wiśni (nieobecną w wersji oryginalnej) dedykuję Meridzie Niewalecznej, której ponadto dziękuję za udostępnienie zdjęcia *** ROZDZIAŁ ...
Jak obstawiacie wyjedzie czy nie wyjedzie? - Tylko uważajcie! Macie wykonać wszystko dokładnie tak, jak w instrukcji. Trzy zamieszania w prawo i cztery w lewo, nie na odwrót ...
Natychmiast spostrzegłam, że mataczą. Do wiadra wrzucili nie te ciężkie kamienie, o których była mowa, ale znacznie lżejsze. Jednakże tego nie oprotestowałam ...
Dzisiaj strasznie długi odcinek! - Nie tak szybko – Fatalny włoski akcent przy angielskich słowach. To był najcudowniejszy, najmilszy dźwięk, jaki Mila mogła usłyszeć ...
Są w życiu takie chwile, które mogłyby trwać w nieskończoność. Ta była bez wątpienia jedną z nich. Rabacki leżał na plecach i patrzył na piersi Julii Breicht, które ...
Remigiusz siedział zamyślony na ławce, obserwując, jak dwaj jego koledzy rzucają piłkę do kosza. Ich skuteczność pozostawiała wiele do życzenia, ale była to jedyna ...
Małgorzata wróciła po południu, gdy Mistrza nie było w domu. Odetchnęła z ulgą, odstawiając niewielką podróżną torbę w kąt. Zdjęła spinkę i rozpuściła włosy ...
Dopijałem wodę kiedy drzwi od łazienki otworzyły się, wstałem grzecznie żeby się przywitać. Spojrzałem w kierunku skąd Pani domu miała nadejść. Nogi ugięły się w ...
Gładząc gęste, ciemne włosy Małgorzaty, Mistrz przymknął oczy i recytował, sięgając w głąb swojej przepastnej pamięci. - Wyruszyli późnym, sierpniowym popołudniem ...
Dwa cudowne tygodnie upłynęły im nie wiadomo kiedy. Kaśka miała wrażenie, że znalazła się w jakimś nierealnym świecie. Każdego ranka bała się, że po otwarciu oczu ...
Nie wytrzymałam. Tak bardzo stęskniłam się za moim najdłuższym opowiadaniem: „Polityka”, że musiałam do niego powrócić! Zainspirowała mnie nieśmiertelna Marylin ...
No tak, już to pan Władzio o to zadba, żebym na przyjęciu imieninowym siedziała właśnie obok niego. I w niczym zapewne nie będzie mu przeszkadzało to, że mam długą ...
Wrzesień 1992 -Kurwa, gdzie ta pierdolona książka.? Od półgodziny szukałem książki do polskiego dla drugiej klasy szkoły średniej. Potrzebowałem tej książki, Ona ją ...
Słońce od rana prażyło bezlitośnie. Asfalt parzył stopy przez cienkie podeszwy, a powietrze stało się gęste, niemal drgające. Pielgrzymka wyruszyła o świcie, ale upał ...