Zaskakujące Lądowanie rozdział 86

Zaskakujące Lądowanie rozdział 8686  
  Samuel  

  Budzę się sam w łóżku w małym niebieskim pokoju. Początkowo myślę, że moja dziewczyna spała w innym pomieszczeniu, ale kiedy przytykam nos do poduszki i wdycham zapach fiołków, oddycham z ulgą. Po porannej toalecie i ominięciu golenia, ubrany schodzę na dół. W czwórkę siedzimy przy stole zastawionym różnymi smakołykami, lecz tylko jedna rzecz wpada mi w oczy. Mia była tak kochana i nalała mi kawy, mówiąc że ten smakołyk jest specjalnie dla mnie. Całe szczęście, bo ściekająca mi z mordy ślina na widok drożdżówek robi kałużę na podłodze. Dziewczyna dostaje w podziękowaniu skromnego całusa w policzek, na co Diana odpiera, bym się nie krępował, bo widzi te serduszka. 'Ciekawe skąd…' Jedno spojrzenie na Mię wystarczy. Jej uśmiech mówi sam za siebie.  
   Rozmowa przy stole jest luźna, dowiaduję się między innymi, że Diana pochodzi z Polski, lecz dzieci urodziła w Niemczech. Respekt do tej pani!  
W moją stronę pada kilka pytań, na które z miłą chęcią odpowiadam. Moja pańcia domaga się od brata, planu na dzisiejszy dzień i…  
Taaa… Tak rozpoczyna się wojna domowa. W pewnej chwili myślę, że trzepnę jednego i drugiego za to skakanie sobie do gardła, ale z drugiej strony ciekawią mnie ich docinki, ponieważ są bardzo… bogate. Pani Dosch już po pierwszym zdaniu wstaje od stołu, macha ręką ze słowami „Niech się zagryzą” i wychodzi z pomieszczenia. Ja zajmuję się po prostu tym, co uwielbiam. Dawką cukru na dzień dobry. Mia zaczyna się coraz bardziej pierzyć, a jej odpowiedź w stylu „I co z tego, to nie jest odpowiedni lokal” zmieniają moje uszy w radary.  
Wycieram palce z lukru o serwetkę, upijam łyk letniej już kawy. Opieram się o oparcie krzesła, wyciągam telefon, odblokowuję i wpisuję w wujka Google nazwę baru, w jakim ma odbyć się uczta. Robię sobie pierwszy obraz tego, co się ukazuje na wyświetlaczu, nawet mogę zajrzeć w kartę dań oraz cennik. Klikam w menu…  
CHRYSTE! Najlepiej wyskrobałbym sobie oczy widelcem na widok tych cen. Nigdy w życiu nie dałbym za gin-tonic dwunastu Euro. Hamburger osiemnaście… Istny kosmos…  
– Koledzy… – mówi Jul, lecz mu przerywam, podnosząc rękę. Chłopak natychmiast milknie. Ładnie se go Tsunami wyszkoliło. Moje uznanie.  
– Mia, znasz ten pub? – chcę wiedzieć. Jedno kiwnięcie głowy mojej pańci mówi wszystko. Podaję jej pod nos moje odkrycie.  
– Właśnie dlatego – potwierdza moje podejrzenie. Kładę przed Julianem mój HTC.  
– Zobacz i pomyśl. Pracuję w tej branży i jestem w szoku, widząc te ceny. Będzie nas ósemka. Jedzenie, napoje, drinki, a na jednym się nie skończy. Ceny są mordercze. Zastanowiłeś się, jak wrócisz do domu? A tym bardziej cała reszta? Nikt nie przepuści okazji zalania dyni za free. Wiem, co mówię – informuję łagodnym głosem, by przemówić mu do rozsądku. Młody milczy. – Taxi chłopie… które kosztami zrówna cię z ziemią na najbliższe dwa miesiące. Mogę być twoim szoferem, nie ma sprawy, ale ryzyko porzyganego Audi jest zbyt duże. Posłuchaj siostry, a zaoszczędzisz nawet połowę tego, co masz do dyspozycji. Mia jest geniuszem w tej dziedzinie – stwierdzam. Mia nachyla się do mnie, daje w podziękowaniu niewinnego całusa w usta, zanim jednak zdąży się odsunąć, przyciągam ją mocniej do siebie. Nie wypuszczając dziewczyny z objęć, daję jej jeszcze jednego całusa. Przy spotkaniu naszych ust, robię się pół twardy. Kobieta wzdycha w moje usta, które lekko przygryzam. Wkładam czubek języka w rozchylone wargi, delikatnie muskam jej języczek, jak wtedy przy naszym pierwszym pocałunku. Prądy przebiegają przez moje ciało. Chcę jeszcze raz…  
– Boże! Wygraliście! Tylko przestaniecie gwałcić sobie migdały – woła Julian. O qurła! Zapomniałem, że jesteśmy w towarzystwie młodego. Mia z chichotem wtula głowę w moje ramię.  
– Mówisz, jakby to była dla ciebie jakaś nowość – odpalam w jego stronę. Patrzę się na niego, a on strzela buraka. Tysiąc pytań typu „Nie widział jeszcze całującej się siostry? Nie miał jeszcze okazji pocałować dziewczyny? Jest prawiczkiem? Albo kręci go to, lecz czuje się przyłapany?” Przechodzi mi przez myśli. Mia zaczyna się nagle głośno śmiać. Aha, fajną ma dziewczyna pompę.  

  Po niespełna godzinie, uzbrojeni w listę zakupów podchodzimy do Audi. Otwieram brykę i zaczyna się kolejna słowna bitwa między rodzeństwem pod tytułem, „Kto siedzi z przodu”.  
– Jestem starsza.  
– Mam urodziny.  
– Jestem dziewczyną Samuela.  
– Ja twoim bratem.  
– Koty siedzą z tyłu.  
– Chcesz siedzieć z przodu? To weź Flinstona.  
– Jest do twojej dyspozycji.  
– Wrzuć się w bagno.  
– Hej! Oboje wyjazd na tył! – wołam, nie mogąc tego dłużej wysłuchiwać. Rodzeństwo gapi się na mnie, jakbym miał nierówno pod sufitem. Marszczę brwi. – Kto to jest Flinston? – pytam. Julian chce coś powiedzieć, ale Mia kopie go w kostkę. Z ust młodego wydobywa się ciche „Au”, a Mimi z podniesionym palcem informuje go, że zabierze mu PlayStation, otwiera z impetem drzwi pojazdu i zajmuje miejsce pasażera. 'Czy ONA właśnie zaczęła grozić bratu, jeśli odpowie mi na pytanie? Szacun!'  
– Ej! Ja miałem... – woła Julian.  
– Odpłyń falą gnojówki – odpowiada Rysiu i zamyka metalowe wrota. Młodego kompletnie zatkało, a ja wybucham śmiechem. To było dobre!
  Po krótkiej jeździe jesteśmy w pobliskim supermarkecie, Mia biega po prawie całym sklepie, a ja z Julianem stoimy w dziale alkoholi. O dziwo droga do sklepu była spokojna.  
– To, kto to jest ten Flinston – chcę się w końcu dowiedzieć, ponieważ nie daje mi to spokoju. Mam dziwne uczucie, co do tej nazwy. Wkładam pierwszą butelkę procentowego trunku do koszyka.  
– Sorry, PS jest ważniejsze niż jej… O,o. – Zaczyna i przerywa w pół zdania, podnoszę na niego spojrzenie. Długi patrzy się w kierunku Mii i jakieś baby, która właśnie do niej podchodzi. – Niedobrze – mamrocze młody pod nosem. Bez wahania i nie pytając się o blondynę, ruszam w ich kierunku. W przelocie wyciągam jakiś materiał z kosza stojącego pośrodku sklepu. Zerkam kątem oka na to, co wyłowiłem. 
'Bardzo ciekawy skrawek.'

Od Autora.

Drogi czytelniku przygotowałam dla Ciebie mały Quiz.

Co Samuel trzyma w dłoni?

A) Kominiarkę.
B) Seksowną bieliznę.
C) Śpioszki.

Napisz Twoje przemyślenia w komentarzu.
Niecierpliwy rozwiązania?
Odpowiedź  znajduje się już w kolejnym odcinku.
Powodzenia w zgadywaniu. :)
Pozdrawiam AHopeS <3

AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użyła 1136 słów i 6682 znaków, zaktualizowała 12 lis 2020.

10 komentarze

 
  • Kocwiaczek

    Stawiam na śpioszki. Bardzo szybko i płynnie się czytało:)

  • AHopeS

    @Kocwiaczek Dziękuję bardzo za branie udziału w quzie :) oraz za komentarz.

  • Shogun

    Ha! Dialogi jak zawsze świetne :) Stawiam na B haha :D

  • AHopeS

    @Shogun Dziękuję bardzo :)

  • Basiaa

    Super, przeczytałam jednym tchem, a konkurs, stawiam na  C :redface:

  • AHopeS

    @Basiaa Dziękuję.

  • Mroku

    Śpioszki

  • AHopeS

    @Mroku  :D Dziękuje za udział

  • Margerita

    Ale ta Mia jest pyskata - b

  • AHopeS

    @Margerita :D Dziękuję za udzielenie sie w Quizie.

  • Barbie i

    Spioszki 😁😁😁😁

  • nanoc

    Na Tobie można polegać, zawsze opowiadanie na tym samym poziomie - wysokim - zaskoczony jestem - ale pozytywnie - polskim akcentem, Polacy są wszędzie.

    Stawiam na - A

  • AHopeS

    @nanoc  :D  dziękuję za wzięcie udziału.

  • Spok

    B też daje

  • AHopeS

    @Spok  :D Dziękuję za udział

  • Aladyn

    Jest i polski akcent w tym interesującym opowiadaniu.  Okazuje się, że Mia ma polskie korzenie, a jak powszechnie wiadomo, Polki są najpiękniejsze, więc nie dziwota, ze spodobała się Samuelowi.

    Moja odpowiedź w quizie  -   C) śpioszki

  • AHopeS

    @Aladyn :D dziękuje za udzielenie głosu.

  • mati102

    C- śpioszki

  • AHopeS

    @mati102  :D Dziękuję za wpis

  • PLMatrix

    Odpowiedz B daje

  • AHopeS

    @PLMatrix  :D  Dziękuję.