Zaskakujące Lądowanie rozdział 64

Zaskakujące Lądowanie rozdział 6464  
Samuel  

  Fuck! Obejmuję Mię w talii w chwili, kiedy uginają się jej nogi i opada na kolana. Że ja osioł też nie pomyślę, zanim coś zrobię! Pluję sobie w twarz za tę akcję, która jeszcze przed paroma minutami była dla mnie super pomysłem. Powinienem wiedzieć, jak może zareagować, a ja idiota posuwam się tak daleko.  
– Nie ma powodu do paniki. To tylko ja skarbie, nic ci nie zrobię – mówię do jej ucha, ale ona cała drży. Pod palcami, które leżą na jej brzuchu, wyczuwam przyspieszony oddech, a żyła na karku prawie wyskakuje spod skóry. Cholera! Sam ty paciuloku jeden! Besztam się w duchu. Twarz dziewczyny pokryta jest spływającą pianą z głowy.
– Mia, słoneczko, nie miałem zamiaru cię przestraszyć. Słyszysz? – pytam, lecz ona dalej stoi w tej samej pozycji niczym posąg.  
– Cholera – szepczę pod nosem. Odwracam się z nią tak, by stanęła pod prysznicem. Woda natychmiast spłukuje białą warstwę szamponu z jej twarzy. Nawet teraz nie dała oznaki, czy mnie słyszy. Robi mi się gorąco.  
– Mia, słyszysz mnie? – dopytuję głośniej, po czym zakręcam nad nami strumień deszczu. Rysiu nieznacznie kiwa głową, a mnie oblewa ulga. Obracam ją w moją stronę, biorę w ramiona. – Nie chciałem. Wybacz. Powinienem wiedzieć, jak możesz zareagować. Strasznie mi przykro…  
– Jest ok. – wysapuje. Co to za chory bullshit chce mi wcisnąć?! Myśli, że ma kompletnego debila przed sobą? Jej mięśnie się napinają, a to oznacza jedno. Wywołałem u niej złe wspomnienie. Bardzo niedobrze.  
– Obojętnie, co ci przechodzi przez głowę, nie myśl o tym i skoncentruj się na mnie. Jestem tu przy tobie, trzymam cię w objęciach. – Robię okrężne ruchy na jej plecach. – Skup się na moim głosie i na ruchach dłoni. Wszystko jest w porządku. Nikt nie chciał zrobić ci krzywdy, a przede wszystkim nie ja. Nawet gdybyśmy byli jedynymi ludźmi na tej planecie, sam odebrałbym sobie życie, zanim bym cię zranił. Za bardzo cię kocham. Rozumiesz? – Może nikt mi nie uwierzy, ale nawet sam się uspakajam przy wypowiadaniu tych słów. Skuteczność mojej przemowy jest widoczna gołym okiem. Mii napięcie znika, obejmuje mnie na wysokości łopatki, a twarz wtula mocniej w klatę.  
– Nie rób tego nigdy więcej – mówi. Przekładam lewą dłoń z tylnej części ciała, wsuwam pod brodę, podnosząc twarz w górę.  
– Nigdy więcej – obiecuję i całuję. – Moja pani – dodaję pomiędzy dwoma buziakami. Wyczuwam pod moimi wargami, jak kąciki jej ust lekko drgają w górę.  
– Mój Brutus – oddaje. Chce mi się śmiać. Trafiła, jak młotek w gwóźdź.  
W kabinie jest tak parno, że nie ma czym oddychać. Mia znów tuli twarz w moją pierś, a ja napawam się tą chwilą. Jej perfekcyjnie ciało idealnie pasuje do mojego, nie wyobrażam sobie niczego bardziej zmysłowego od mojej damy. Przy niej mutuję do nienasyconego kundla, który ma potrzebę bawienia się kością co dwie minuty. Naprawdę! Mam bzika na jej punkcie. Wspomnienie naszego porannego bzykana i tego, jak teraz przywiera się do mnie ciałem, jest po prostu orbitą. Zaczynam być twardy. Aby nie pomyślała, że mogę być niewyżytym seksualnie, muszę zadbać o kilera dla tej chwili.  
– Zechcesz jutro towarzyszyć mi przy stole moich rodziców, moja pani? – pytam. Potrzebuję tego, aby powstrzymać wzrastającą ochotę.  
– Nie musisz zmieniać tematu. Przecież czuję, jak wbija mi się w brzuch – stwierdza. Teraz to już nic na to nie poradzę. Jestem twardy jak granit, a zanim potrafię zapanować nad odruchem, moje biodra z podniecenia dociskają się do niej jeszcze bardziej. Tłumię w sobie jęk. Chryste, ona mnie wykończy tymi jarającymi tekstami. Jestem gotów do następnego boju.  
– Nawet nie myśl o drugim zanurkowaniu. Nie wiedziałeś wywieszki „Uwaga! Nieczynne przez pięć dni z powodu silnych prądów Morza Czerwonego.”? – Wypala z samobójem dla każdego faceta z tym, że na mnie jakoś nie działa. Wyszczerzam zgryz. Właśnie chcę jej rzec, iż dobry marynarz nawet Czerwone Morze przepłynie, gdy moje słońce rujnuje to jednym zdaniem, a ja nie wiem, o co comon.  
– Zgaś uśmiech. – Odpala. Marszczę brwi, przecież mam non stop wbite spojrzenie na jej twarz. Dziewczyna nie podniosła głowy ani nie otworzyła powiek, więc skąd może wiedzieć, co się dzieje siedemnaście centymetrów nad jej głową? Może nie zauważyłem, gdy podglądała?  
– Znakomite to uczucie nie wiedzieć skąd to wiem. Prawda? – dodaje. W sumie dziwne, ale też cool. Tylko skąd ona… – Bo cię znam, Sam – odpowiada na moje myśli. Normalnie powinno mnie to przerazić, jak czyta ze mnie niczym z otwartej księgi, ale szczerze powiedziawszy, uszczęśliwia mnie fakt, na jaki etap już weszliśmy. Wystarczy jeden ruch mięśnia lub błysk w oku, aby wiedzieć, co nadejdzie albo co druga osoba myśli. Fascynujące.  
– Tak jak ja ciebie słoneczko, ale odpowiedz mi na pytanie. Na bank nie znalazłaś żadnego alibi, aby uciec przed seniorami – dociekam. Chcę wiedzieć, co zrobi z tym fantem. Zależy mi na tym, aby ich poznała. Mia podnosi głowę, patrząc mi w gały wypowiada najgorsze dla mnie słowa. 
– Zrywam z tobą. – Jej ton jest poważny, serce przestaje bić o dwa takty. Robi mi się słabo i mam cholernego pietra. Ona nie mówi poważnie! Wyznanie moich uczuć, czy jej paniki i histerie to pikuś z tym, co właśnie osiągnęła. Baaa! Darzy mnie przerażającym spojrzeniem, a w jej żyłach musi płynąć lód, a nie krew. Mdli mnie, chcę zacząć protestować, powiedzieć, że zadzwonię do starych i odmówię wyżerę, upaść przed na kolana, błagać by ze mną nie zrywała, lecz w tym momencie widzę ją… o tu… w prawym oku… Ta iskierka, słaba, ale widoczna. HA! Przyłapana. Chce być twarda i zalać mnie cementem? Nie ze mną te numery! Wypuszczam ją z ramion, robię krok w tył i rozkładam ręce.  
– Nie trzymam. Twój wybór – odpieram zagranym, zrezygnowanym głosem. Dosłownie widać, jak jej maska spada w dół i niczym porcelana tłucze się na cząsteczki u naszych stóp. Mia stoi jak słup, nabierając gwałtownie powietrza.  
Bingo! Podpucha.  
– To kochanie, jest starsze od dinozaura – informuję ją. Otwiera buzię, po czym zamyka i znów otwiera, lecz nic się z niej nie wydobywa. Co sprawia, że muszę dołożyć węgla do pieca. Palec wskazujący kładę pod jej brodę.  
– Lepiej je zamknij, zanim ci coś do nich włożę. – Zamykam od niej usta. Pow! Kasacja! W ułamku sekundy słyszę, jak zębatki w jej głowie ze skrzypnięciem wchodzą na obroty. W chwili, gdy chce mnie klepnąć w nagie ciało, odkręcam kran i wiem bardzo dobrze, że najpierw poleci lodowata woda. Mia, napinając mięśnie, wciąga powietrze.  
– Głupi jesteś! – piszczy. Zakręcam kran. Aha, właśnie musiałem komuś nadepnąć na małego palca. Jest zabawna, gdy robi tę minę napierzonego kurczaka. Istniejący we mnie szatan zaczyna się rozkręcać.  
– Jeszcze raz? – pytam prowokująco.  
– Ani się w… – Kolejna dawka zimnej spłuczki ląduje na jej głowie. Właśnie odkryłem nową zabawę. Klapię dłonią w kran i nadstawiam ucho.  
– Że co mówiłaś? Nie zrozumiałem. – Wkurzam jej bębenki jeszcze bardziej. Mia mruży oczy, odwraca się, wychodzi z kabiny i owija ciało w ręcznik.  
– Telefon – rozkazuje z wystawioną w górę dłonią, robiąc ponaglający gest.  
Z przyjemnością. Ciekawe, co powie. Wychodzę z kabiny, podchodzę do pralki, na której leży przygotowana świeża garderoba, jaką przyniosłem sobie, gdy moja Lady znikła w pałacu z kafli. W ciągu paru minut miałem wszystko, czego potrzebowałem razem z kluczami, portfelem i telefonem, który bez spuszczenia oka z Mii biorę do ręki, podaję kod blokady, wybieram numer stacjonarny rodziców, naciskam zieloną słuchawkę, a za momencik słychać pierwszy sygnał. Podaję go kobiecie. Moje słoneczko z szatańskim uśmiechem bierze aparat, na sekundę odwraca wzrok i przyciska guzik… głośno mówiący. Kolejny sygnał połączenia rozlega się w małym pomieszczeniu.  
– Berger. Słucham. – Głos ojca odbija się od ścian.  
SHOWTIME BABY.

AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użyła 1454 słów i 8286 znaków, zaktualizowała 11 lis 2020.

4 komentarze

 
  • Shogun

    O kurde, zapowiada się ciekawa rozmowa, czy szkoda mi Sama? Troszkę tak haha :D

  • AHopeS

    @Shogun Dziękuję

    rozmowa :devil:

  • Shogun

    @AHopeS Aż tak? haha  :devil:

  • AHopeS

    @Shogun Nie wiem. Shoguna musi czytać.

  • Shogun

    @AHopeS Shogun będzie czytał ;)

  • AHopeS

    @Shogun Bardzo mi miło.

  • Shogun

    @AHopeS :)

  • Basiaa

    Każdy odcinek zapowiada akcję w następnym, to jest ekstra, czytamy dalej.

  • AHopeS

    @Basiaa Dziękuję

  • nanoc

    Akcja się rozkręca, parka się dociera, fajnie, obiad ..... ciekawe co Mia wymyśli :)

  • AHopeS

    @nanoc Dziękuję.

  • Margerita

    łapak w górę no Sam musisz Mię teraz uspokoić

  • AHopeS

    @Margerita Dziękuję.