Zakochałam się w nim część 2

- Wiesz co? W sumie to chyba sama dokładnie nie wiem — odparła, wstając z miejsca. - Chyba tylko po to, by móc spojrzeć ci prosto w oczy i bez przeszkód powiedzieć ci, że wreszcie jestem szczęśliwa! Bez ciebie i twoich zasranych tajemnic! - i wyszła, trzaskając drzwiami i zostawiając go z ponurym uśmiechem na ustach.

Wróciła do wynajętego pokoju w motelu i natychmiast rozebrała się do bielizny, wspominając słowa Jake'a "Więc po co tu jesteś?". Nigdy nikomu, nawet samej sobie nie przyznała się, że pomimo tego, iż tak bardzo ją zranił, pomimo tego, że teraz była z innym, miała wciąż ochotę ponownie spotkać byłego chłopaka, przytulić go, być może nawet pocałować...

Skierowała się do łazienki, która wcale jakoś nie odstraszała swym wyglądem i nalała sobie ciepłej wody do wanny, chcąc jak najbardziej się odprężyć, uspokoić rozbiegane myśli i wspomnienia, które szalały w jej głowie niczym burza.
Zanurzyła się w cudnie kojącej nerwy wodzie, przypominając sobie swój przyjazd do miasteczka i pierwsze spotkanie z Jake'm.

#
Emily trochę niepewnym krokiem weszła do pubu, rozglądając się za swoją przyjaciółką, która ją tu ściągnęła wkrótce po ukończeniu przez nie college'u. Blondynka pochodziła z Topeki, więc była przyzwyczajona do zupełnie innego życia, tu miała mieszkać na farmie...
- Emily! - krzyknęła brunetka, uszczęśliwiona podbiegając do przyjaciółki. Objęła ją mocno, śmiejąc się w głos. - Jak dobrze, że już jesteś... Martwiłam się o ciebie, miałaś być wcześniej!
- Autobus się zepsuł i czekaliśmy na zastępczy — wyjaśniła dziewczyna.
- Nie mogłaś zadzwonić? Przecież przyjechałabym po ciebie!
- A czym jeździsz? Dalej tym rzęchem? - zainteresowała się Emily, idąc za Bonnie do loży.
- Tak, a dlaczego pytasz?
- Z ciekawości — zaśmiała się.
- Powiedz lepiej, że po prostu się bałaś...
- A niby czego? Przecież jesteś doskonałym kierowcą — skłamała. - Poza tym nie chciałam cię fatygować... No i nie miałam ochoty ponownie wylądować w jakimś rowie.
- O, przepraszam bardzo! - oburzyła się brunetka z udawaną powagą. - W rowie wylądowałyśmy tylko raz i to przez przypadek i tylko dlatego, że było ślisko!
- Tak i wpadłaś w poślizg, bo zobaczyłaś na drodze jeża! - przypomniała jej przyjaciółka, z trudem powstrzymując atak śmiechu, który wkrótce ogarnął obydwie dziewczyny.
Emily rozejrzała się po pomieszczeniu i zauważyła wchodzącego do środka młodego chłopaka.
- Ale ciacho! - skwitowała go krótko. Bonnie podążyła za zachwyconym wzrokiem blondynki i mina nieco jej zrzedła.
- To Jake Green — wyjaśniła. - Faktycznie, jest przystojny, ale odstrasza od siebie wszystkie dziewczyny...
- Gej?
- Nie, hetero. Nikt nie wie, dlaczego taki jest. Wrócił tu miesiąc temu jakiś zmieniony. Ogółem to typ samotnika i buntownika... Żadna z jego dotychczasowych dziewczyn nie wytrzymała z nim dłużej niż miesiąc.
- Przecież powiedziałaś, że wszystkie od siebie odsuwa — zauważyła Emily, ukradkiem przyglądając się chłopakowi.
- Bo to prawda. Zachowywał się przy każdej tak, że po miesiącu uciekały niemal z krzykiem.
- Bił je?
- Nie...
- Dziwne... A jemu nie przeszkadza taka opinia?
- Nie wiem, nigdy go o to nie pytałam.
- Dlaczego? Silver Lake to małe miasteczko, nie kolegujecie się?
Bonnie natychmiast oblała się mocnym rumieńcem i spuściła wzrok.
- On ci się podoba, tak? - domyśliła się Emily.
- Błagam cię, ciszej!... Tak, podoba mi się, ale widząc, jak cierpiały inne, wolę trzymać się od niego z daleka. I tobie też to radzę...
- Sądzisz, że się na niego rzucę, bo jest przystojny? Nie żartuj, proszę!
- Nie żartuję! Poza tym wiem, jakich facetów lubisz i mówię ci, że będziesz tylko i wyłącznie cierpieć.
- Spoko, i tak nie miałam zamiaru do niego zarywać... Przyjechałam tu na wakacje, a nie po miłość...
- Uwierzyłabym ci, gdybym cię nie znała — zaśmiała się Bonnie. - Idę do toalety, nie zrób niczego głupiego!
- Obiecuję! - Emily puściła jej oczko.

- "Mogę się dosiąść?" - usłyszała męski głos gdzieś nad sobą. Podniosła głowę i zatopiła się w brązowych oczach chłopaka.
- Jestem tu z przyjaciółką — bąknęła nieśmiało. - Ale wydaje mi się, że nie będzie miała nic przeciwko... Siadaj.
Uśmiechnął się do niej czarująco, przez co w głębi duszy pogratulowała sobie roztropności, że wybrała lożę, a nie miejsce przy barze, bo w innym przypadku pewnie właśnie teraz zbierałaby się z podłogi.
- Jesteś tu nowa? - zagadnął ją natychmiast.
- Przyjechałam na wakacje do Bonnie. Podobno się znacie...
- Bardzo przelotnie — odparł. - Jestem Jake.
- A ja Emily — uśmiechnęła się nieśmiało.
- Więc zostaniesz tu przez dwa miesiące?
- Taki mam plan. Potem chcę wrócić do siebie i rozpocząć studia.
- A co cię interesuje? - zapytał, kładąc ręce na stoliku. Zaczął bawić się podkładką do piwa.
- Pedagogika — odparła natychmiast.
- Chcesz być nauczycielką? - zdumiał się.
- A co w tym złego?
- Nic, po prostu nie sądziłem, że tak śliczna dziewczyna, jak ty wybierze taki kierunek studiów.
- Bo mnie nie znasz... Nie masz pojęcia, jaka jestem...
- Chętnie się dowiem... - mruknął w jej stronę, a jej znów zrobiło się gorąco.
- "Green, daruj sobie te marne sztuczki i zostaw moją przyjaciółkę w spokoju, dobrze?" - głos Bonnie przywrócił ich do porządku. Jake spojrzał na drugą dziewczynę z krzywym uśmiechem na ustach i powiedział spokojnie:
- Nie stosuję żadnych sztuczek, Bonnie... Po prostu rozmawiam sobie kulturalnie z twoją śliczną przyjaciółką.
- To przestań! - zażądała stanowczo. - Em, idziemy!
Jake posłał im jeszcze czarujący uśmiech i zniknął im z oczu, gdy wyszły na dwór.
- Dlaczego nie pozwoliłaś mi z nim porozmawiać?! - blondynka natychmiast zgłosiła pretensje.
- Ponieważ miałaś nie robić niczego głupiego!
- Nie robiłam!
- Jeszcze chwila i byś się w nim zakochała!... Em, wiem, jaki jest Jake i jak potrafi oczarowywać dziewczyny, a potem je ranić! Uwierz mi, nie chcesz mieć takiego chłopaka...
#

2 600 czyt.
100%184
elenawest

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 1175 słów i 6315 znaków.

4 komentarze

 
  • Xoxo

    Xoxo · 6 mar 2017 · 194838074

    Ale czemu nie ,czekam na dalsza opwiesc

  • Megi

    Megi · 6 mar 2017 · 193423601

    Zapowiada sie interesujo????

  • Lalli

    Lalli · 6 mar 2017

    Super czekam na next