! Od Zawsze.. Na Zawsze.. I Aż Po Śmierć..! Cz.20

! Od Zawsze.. Na Zawsze.. I Aż Po Śmierć..! Cz.20Wróciliśmy z Kacprem do domu po południu, chodzenie na tych kulach to jakaś masakra. No ale sama sobie tak zrobiłam to mam... Reszty dalej nie było w domu więc zrobiliśmy sobie coś do jedzenia. Kacper się uparł że mam siedzieć a on zrobi więc przez chwilę siedziałam.  
-Mówiłem ci coś. -Powiedział gdy przytuliłam się do niego.
-Ej ja chce ci pomóc, nie umiem bezczynnie siedzieć.
-Oj kochanie -Odwrócił się i pocałował mnie w czoło. -Usiądź. Proszę.  
- No okej. -Siedziałam tak a po jakimś czasie Kacper skończył gotować i zaczęliśmy jeść spagetti. -Mmm dobree.
-Cieszę się że ci smakuje. Chcesz jeszcze ?
-Niee, nie zjem tyle. Chłopaki zjedzą jeśli jest jeszcze.
-No jasne że starczy dla nich. Co robimy potem? -Uśmiechną się i już kończyliśmy jeść.  
-Ja to bym pojechała nad jezioro.  
-No to chodź.  
-Ale że teraz że już?
-No, chodź.
-Dobra sekundę. -Poszłam do pokoju, przebrałam się w spodenki i wróciłam na dół.
-Szybko.  
-Zabawne. -Zaśmiałam się i wyszliśmy z domu. Pojechaliśmy nad nasze jeziorko i polanę i spędziliśmy tam czas do wieczora.  
-Powiedziałem im. Wiem że nie powinienem, przepraszam. -Powiedział gdy podjechaliśmy pod dom.
-Wiem. Nic się nie stało.
-Skąd wiesz?  
-Przeczucie. -Powiedziałam i się zaśmiałam. Wyszłam z auta i weszłam do domu.
-Hej, możemy pogadać? -Usłyszałam za sobą jeszcze. Odwróciłam się momentalnie i popatrzyłam na niego ze zdziwieniem.  
-Yyy tak, jasne. -I wyszłam z domu.  
-Gdzie idziesz? -Zapytał Kacper gdy się z nim minęłam.
-Zaraz wrócę, idę pogadać.  
-Okej, ale zaraz w domu masz być.
-Ok. To o czym chciałeś pogadać? -Zapytałam Adriana.
-Chłopaki nie powiedzieli dziewczynom o niczym.  
-Czekaj co? O czym ty mówisz?  
-One nic od nich nie wiedziały, był jakiś wyciek ale to nie od Szymona, Piotrka i Pawła. Chciały cię wkurzyć.
-No i im się udało.
-Wiesz że chłopacy nie są tacy.
-Tak myślałam, myślałam też że ich znam ale chyba jednak nie. Nie wiedziałam że lecą na plastiki...
-To nie tak...
-Będziesz ich bronił?
-Bo ty nie rozumiesz...
-Bo nie umiem tego zrozumieć. Nie broń ich. Gdybym się myliła to zamiast ciebie oni by tu byli. -Pojedyńcza łza poleciała po policzku...
-Aneta...
-Nie Adrian, proszę cie. Ja rozumiem, rozumiem wszystko. Nie jestem idealna przyjaciółką, dziewczyną czy siostrą ale zaczynam się starać jak mogę. Bo mam dla kogo. Mam najlepszego brata na świecie i chłopaka, są na pierwszym miejscu. A chłopacy jak sami zdecydują się pogadać to okej ale inaczej ja nie mam zamiaru wpierniczać się pomiędzy nich a te laski.
-Wiesz dobrze jak to jest... Nie mogliby tego zrobić.
-Proszę cię nie broń ich. Bo ja już nie mam siły... -W oczach zbierały się łzy lecz nie mogłam teraz się rozpłakać, nie mogę pokazać tego. Nie i tyle. -I przepraszam ale ja muszę już iść, powiedziałam Kacprowi że zaraz będę i nie mogę przemęczać nogi.
-No dobrze. Ale zastanów się nad tym, prosze.
-Dobrze, cześć.
-Pa -Powiedział i odszedł w swoją stronę a ja zawróciłam do domu. Zanim jednak weszłam na podwórko ogarnęłam się tak żeby nie było widać że płakałam. Nagle zauważyłam że w oknie ruszyła się zasłona, no nic idę dalej. Weszłam do domu i natknęłam się na Adama, patrzył na mnie pytającym wzrokiem.  
-Co? -Zapytałam.
-Nic, co tam się działo?
-Tylko gadaliśmy. A teraz przepraszam cię ale idę do siebie. -Powiedziałam i go wyminęłam, trudno z kulami chodzić po schodach więc zostawiłam je na dole i poszłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku i tak leżałam, myślałam o wszystkim i o niczym... Nawet nie zauważyłam kiedy do mojego pokoju wszedł Nikodem.
-Siostra co jest?  
-Nic.
-Jak nic to czemu nie jesteś z nami na dole?.  
-Nie wiem.
-Coś się dzieje no ale dobrze nie chcesz nie mów.  
-Nikoś...
-Spokojnie. Kacper się też o ciebie pyta i mówił że brakuje ciebie mu. -Powiedział i się zaśmiał.
-Haha on jest głupi.
-Ale go kochasz.
-Kocham.
-Bardzo?
-Bardzo.
-Więc nie zepsuj tego mała.  
-Spadaj co? -Powiedziałam ze śmiechem a on wysłał mi buziaka w powietrzu.
-Haha zejdź zaraz do nas.
-Okej tylko się ogarnę. -Powiedziałam i dalej leżałam na łóżku patrząc w sufit.
-No ale szybko, za 5 minut widzę cię na dole!  
-Chyba cię pognało.
-Haha odliczam siostrzyczko. -Powiedział cofając się do drzwi a ja rzuciłam w niego poduszką. Kocham go nad życie i nie wyobrażam sobie życia bez niego.
Wstałam po chwili i ogarnęłam się. Zamieniłam spodenki z powrotem na dresy tyle że teraz miały one kolor czerwony, ze ściągaczami oczywiście. Haha dzięki temu palantowi mój humor się poprawił i bardzo dobrze. Zeszłam na dół i poszłam od razu do kuchni, musiałam się napić. Nalałam sobie sok i poszłam z nim do chłopaków, oni już coś oglądali. Dosiadłam się Pomiędzy Nikodema a Kacpra, a ten drugi od razu wziął mnie do siebie na kolana, widziałam że Nikoś się spojrzał tu i się uśmiechnął. I tak leżałam wtulona w Kacpra, oni oglądali coś co wcale mnie nie ciekawiło więc ja siedziałam sobie na telefonie. Dziwne że Kacper jeszcze nic nie mówił ale widziałam że czasem przyglądał się temu co robię.  
-Skarbie wiesz że to mnie rozprasza?
-Wiem, zastanawiałam się kiedy się odezwiesz.
-Czemu nie oglądasz? Daj mi ten telefon. -Rzucił i zabrał mi telefon.
-Kacper oddaj mi telefon.
-A po co ci ?.
-Bo się nudze...
-To oglądaj z nami. -Powiedział i się zaśmiał.
-To jest głupie, bez sensu. Nawet się na tym skupić nie mogę.  
-A o kim tak myślisz?
-Zabawne wiesz?.
-Ej oglądajcie a nie gadacie. -Rzucił rozbawiony Łukasz.
-Ale to jej wina, to ona nie ogląda i rozprasza mnie swoim telefonem. -Powiedział do niego Kacper z udawanym smutkiem i żalem.
-Że coo? Ej ale to on gada ciągle ! -Udałam obrażoną.
-Obraziłaś się?-Zapytał Kacper ale nic mu nie odpowiedziałam więc zaczął mnie łaskotać a ja zaczęłam się śmiać i wierzgać.
-Kacper... Przestań! -Dalej się śmiałam a on nic, chciałam go kopnąć ale mi to nie wyszło. -Kacper no ! -Wszyscy cisnęli z nas łacha, znów go chciałam kopnąć ale zamiast w niego kopnęłam w stół. -Ałaaa ! -Lekko krzyknęłam a Kacper automatycznie przestał, zsunęłam się na podłogę i złapałam się za nogę. Czemu nie pomyślałam? Przecież jak tak dalej będzie to sobie gorzej coś z tą nogą zrobię a nie tylko skręcenie. Boże tak bolało... Łzy zaczęły mi lecieć po policzkach a ja już zaraz obok mnie kucał Kacper z resztą.
-Przepraszam cię. -Powiedział przytulając mnie i uspokajając.
-Nic się nie stało, to nie była twoja wina tylko moja. -Powiedziałam i wierzchem dłoni wytarłam łzy z policzków. Jejuś jak to boli... Jaka ja jestem głupia... Strasznie powoli podniosłam się a reszta patrzyła na mnie z zapytaniem.  
-Proszę cię siedź teraz.  
-Kacper chce iść do siebie. -Powiedziałam i powoli szłam w tamta stronę mimo potwornego bólu.
-No dobrze. -Podszedł do mnie i wziął mnie na ręce, poszliśmy na górę a on posadził mnie na moim łóżku.  
-Idź z nimi oglądaj.
-Przecież cię nie zostawię.
-Spokojnie Kacper, idź oglądaj bo ja pewnie zaraz usnę tutaj więc nie potrzebnie tutaj będziesz siedział.  
-Nie chcę cię zostawiać.  
-Kacper idź, jak będę czegoś potrzebować to cię zawołam.  
-No dobrze. -Podszedł do mnie czule pocałował, dał jeszcze buziaka w czoło i miał już wychodzić.
-Kacper? -Jednak go zatrzymałam xd
-Tak skarbie?  
-Podasz mi laptopa? -Zapytałam a on się zaśmiał i mi go podał, znów ucałował i poszedł. Przez chwilę siedziałam a potem już usnęłam gdyż przez nogę nie mogłam nic zrobić a jeszcze dalej bolała....
*
*
Część z dedykacją dla @kamilka889. Proszę bardzo kochana:* Mam nadzieję że nie jesteś zła za czekanie...
*  
*
Wybaczcie za moje opóźnienia. Mam nadzieję że częścią wam to wynagrodziłam. Albo chociaż trochę zmniejszyłam waszą złość? Mam nadzieję że się podoba. Zapraszam do wszelkiego komentowania :)
Jutro pierwszy dzień wiosny :) Jakieś plany macie?  
Do usłyszenia w kolejnej ;)

Malineczka2208

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1510 słów i 8212 znaków, zaktualizowała 20 mar 2016.

10 komentarze

 
  • impossible28

    Kiedy następna?  :)

  • Malineczka2208

    @impossible28 Miałam straszny brak weny, i lekkie problemy ale już wszystko w normie i część jest w trakcie tworzenia. Dziś dopiero wieczorem będę pisać dalej bo świętujem xD :D Pozdrawiam ;)

  • impossible28

    @Malineczka2208 wiem co to znaczy brak weny, bo sama tak nieraz mam, wiec rozumie :-)

  • Malineczka2208

    @impossible28 Hah ale dziękuje za cierpliwość :)

  • A

    Świetna część:*

  • Saszka2208

    Kiedy kolejna część, bo ta byla superrr ❤❤❤

  • mariplosa

    Fajne tylko zastanawiam się  czym nas teraz zaskoczysz bo nie zapowiada się na nic..hmm..

  • julkak

    Genialne  ;) <3

  • Malineczka2208

    @julkak Dobrze wiedzieć że się podoba :) ;*

  • julkak

    @Malineczka2208 Jest boskie! Genialnie piszesz to i opowiadanie genialne <3

  • Misiaa14

    przepiękna część ♡♡♡

  • Malineczka2208

    @Misiaa14 dziękujee:*

  • eliza

    Świetne :* <3

  • Tosia12283

    Super ;)

  • Kamilka889

    Oczywiście że nie jestem zła. Cudowna część. <3 <3

  • Malineczka2208

    @Kamilka889 To cieszę się bardzo :* <3 I dziękuje , fajnie że ci się podoba :D