! Od Zawsze.. Na Zawsze.. I Aż Po Śmierć..! Cz.19

! Od Zawsze.. Na Zawsze.. I Aż Po Śmierć..! Cz.19Leżeliśmy tak długi czas, a mi się przypomniało o reszcie.  
-Kurde Kacper, a co z resztą?
-Spokojnie, Nikodem wie że jestem z tobą. Powiedziałem że będziemy wieczorem.
-No okej. Musze go przeprosić.
-Mogę o coś zapytać? -Zapytał lekko zestresowany.
-No pewnie, pytaj. -Powiedziałam z uśmiechem
-Dlaczego aż tak bardzo chciałaś wyjść z tego szpitala? -Zapytał a mi znikł uśmiech. -Jeśli nie chcesz to nie mów.
-To było z dwa lata temu... -Zaczęłam po dłuższej ciszy. -Moja przyjaciółka była chora, była w szpitalu długo ale wypuścili ją bo powiedzieli że to jakaś grypa czy coś. Okazało się że była poważnie chora, z nią było coraz gorzej a lekarz ciągle powtarzał to samo. Po jakimś czasie nastał dzień w którym było strasznie źle, zanim inni lekarze zdążyli cokolwiek zrobić umarła. Ten lekarz miał sprawę ale nic nie zdołali zrobić, wyszedł z tego bez szwanku. A ja straciłam przyjaciółkę. -Przez cały czas patrzałam na jezioro i dopiero gdy skończyłam opowiadać zorientowałam się że kilka pojedyńczych łez spłynęło po moich policzkach. Spojrzałam na Kacpra a on starł dłonią łzy i mnie przytulił.
-Przykro mi kochanie. A Nikodem nic mi nie mówił, dlaczego?
-W czasie gdy to wszystko się działo on był na pół roku w Szkocji. Wiedział że zmarła ale chyba nie wiedział co było i jak. A gdy wrócił to już nikt o tym nie rozmawiał. -Byłam dalej przytulona do Kacpra ale już zaczynałam usypiać.
-Jejuś kochanie.  
-Jest dobrze Kacper, ale nie chciałam tam być. Przepraszam za tą całą akcję. Wybacz.  
-Dobrze skarbie, będzie dobrze.
-Kacper możemy już wracać? Proszę.
-No jasne, chodź. -Pomógł mi wstać, a potem wziął mnie na ręce.  
-Kacper puść mnie, jestem ciężka.
-Ty ? Ty ciężka? Haha, skarbie co ty opowiadasz. -Zaśmiał się a ja zaraz do niego dołączyłam. Po jakimś czasie doszliśmy do auta, wsiedliśmy i ruszyliśmy do domu. Na podjeździe było kilka aut, Kacper dostawił swoje i wysiedliśmy. Teraz już szłam sama, powoli kuśtykając doszłam do drzwi, weszłam i od razu poszłam do Niko.  
-Nikoś przepraszam cię, wiem że zachowałam się totalnie źle, bezmyślnie i w ogóle. Naprawdę nie chcę się z tobą kłócić. Wybacz mi braciszku, obiecuje ci że to wszystko się zmieni.
-Hej mała, bałem się o cienie wiesz.?-Powiedział Nikoś i podszedł do mnie, od razu go przytuliłam. Staliśmy tak długi czas, dopóki nie zaczęła boleć mnie noga. Oderwałam się od niego.
-Wybacz Nikoś boli mnie noga.-Powiedziałam a wszyscy się zaśmiali. Przywitałam się ze wszystkimi a później oglądaliśmy filmy. Po jakimś czasie tak chciało mi się pić że nie mogłam już skupić się na oglądaniu. Nie chcąc przerywać chłopakom chciałam wyswobodzić się z objęcia Kacpra.  
-Ej co robisz? -Zapytał cicho i nie pozwolił mi wstać.
-Oglądaj zaraz wrócę.
-Nie możesz przemęczać nogi a dzisiaj robiłaś to już wystarczająco.-Dalej rozmawialiśmy szeptem ale teraz patrzeliśmy się na siebie j nie leżałam już całkowicie w niego wtulona.  
-Kacper sekundę mnie nie będzie.  
-A co takiego chcesz?
-Chcę pić.
-To ci przyniosę.
-Nie będę cię wykorzystywać.
-Skarbie nie wykorzystujesz mnie. Przestań. Co chcesz do picia?  
-Nie wiem, może być sok ten wieloowocowy lub pomarańczowy.
-Dobrze poczekaj na mnie. -Powoli wstał i odwrócił się w naszą stronę. -Chce ktoś jeszcze pić? -Zapytał a każdy się zgłosił. -No to ruszyć dupy i chodźcie pomóc. -Powiedział na co ja wybuchnęłam śmiechem, chciałam wstać ale on od razu na mnie spojrzał, wskazał palcem i rzekł. -Ty, siedzisz i nigdzie nie wstajesz.-Teraz każdy wybuchł śmiechem. Trzech chłopaków poszło z nim a reszta została, siedziałam teraz przytulona do Nikosia. Siedzieliśmy tak dopóki chłopaki nie przynieśli picia, każdy się napił i mieliśmy powrócić do oglądania.
-Ejj oddaj mi ją. -Powiedział Kacper do Niko a wszyscy zaczęli się śmiać.
-Ejj ale ona jest moja.  
-Ejj chyba ci się coś pomyliło. -Oni dalej się przekomarzali a my nie mogliśmy opanować śmiechu.
-Spadaj będziesz miał ją później. -Powiedział ze śmiechem Nikodem a ja popatrzałam na nich zdziwiona. -Ale bez żadnych numerów. Jestem za młody na zostanie wujkiem. -Rzucił a ja walnęłam go poduszką a reszta dalej się śmiała. -Chłopaki u nas śpią. -Wytłumaczył na co tylko kiwnęłam głową i wróciliśmy do oglądania. Po godzinie byłam już cholernie śpiąca więc powoli wstałam mimo protestów Kacpra i Nikodema. Poszłam na górę, wykąpałam się i poszłam się jeszcze napić. Gdy znalazłam się u siebie w pokoju poleżałam jeszcze trochę, sprawdziłam fb i miałam już iść spać. Byłam cholernie śpiąca ale wcale nie mogłam usnąć, chyba brakowało mi Kacpra. Przewracałam się z boku na bok, ale dalej nic. Zeszłam po cichu, a oni dalej oglądali tyle że teraz mecz jakiś. Podeszłam do nich i usiadłam teraz koło Kacpra opierając głowę o kanapę.  
-Czemu nie śpisz? -Zapytał.  
-Nie mogę usnąć.-Powiedziałam ziewając. Kacper natomiast podniósł mnie i posadził sobie na kolanach a ja wtuliłam się w niego. Nie minęła chwila a ja już czułam że odlatuję. Tak najwidoczniej jego mi brakowało. Przebudziłam się gdy jak się okazało Kacper kładł mnie do mojego łóżka.
-Kacper...
-Cii... Śpij.
-Chodź do mnie. -Powiedziałam lekko zaspana. A on po chwili leżał koło mnie i zasnęliśmy razem.  
Gdy rano wstałam Kacpra nie było obok mnie, wstałam wyciągnęłam jakieś luźne spodnie dresowe ze ściągaczami do tego top i poszłam do łazienki. Ciągle musiałam uważać na nogę co było uciążliwe... Po jakimś czasie wyszłam z łazienki gotowa., zeszłam na dół a chłopaki jedli śniadanie.  
-Hej. -Odpowiedziałam jeszcze lekko zaspana. Wszyscy na mnie popatrzeli jak na ducha, jakby no nie wiem bali się że coś zrobiłam, usłyszałam czy kij wie co. -Co jest?  
-Nic. Zjesz z nami? -odpowiedział i zapytał Łukasz.
-Mhm okej. I wiesz w sumie to nie, nie chcę.  
-Jasne że chcesz i musisz coś zjeść. -Powiedział Kacper z Nikodemem. Ja tylko przewróciłam oczami i zniknęłam w kuchni. Zrobiłam sobie herbatę i jakąś kanapkę i poszłam usiąść do stołu do chłopaków.  
-Czemu tak mizernie? -Zapytał Kacper na co tylko wzruszyłam ramionami.  
Po śniadaniu wszyscy ruszyli na miasto, ja pojechałam z Kacprem po te kule, Nikodem na zakupy, a chłopaki ogarnąć się do domów i wziąć rzeczy jakieś, a potem też na jakieś zakupy i mieli znów przyjechać do nas. Kolejny raz spędzą u nas noc ale nie ma z tym problemu i jest fajnie. A ja się cieszę że też Kacper będzie.  
*
*
*  
Hej, witam po raz kolejny, dziś część krótsza, wiem. Dlatego żeby to wam wynagrodzić następną spróbuję dodać w do soboty :) Dziękuje za każdy komentarz :) I zachęcam do ponownego komentowania, wyrażania swojej opinii ;*

Malineczka2208

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1292 słów i 6992 znaków, zaktualizowała 17 mar 2016.

10 komentarze

 
  • amis

    Supi

  • karolciaaa4

    Pisz szybciutko :)  
    Czekam na kolejna :D

  • A

    O zmieniło  się na  "do soboty" ;P a juz myślałam ze sobie z rana poczytam, no dobra czekam ale  niecierpliwie;) :*

  • Malineczka2208

    @A No zmieniło bo nie dałam rady nic wczoraj napisać bo przyjaciel zabrał mi telefon i nie miałam jak. I właśnie pisze w każdej dowolnej chwili, mam nadzieję że jeszcze troszkę wytrzymasz ;* :)

  • A

    @Malineczka2208 no jakos wytrzymać muszę...ale teraz to juz zostawie sobie tą przyjemność na późny wieczór jak z pracy wrócę, wiec pisz spokojnie :) :*

  • Saszka2208

    Jak zwykle mega ;***

  • Kamilka889

    Fantastyczna część !!! Poproszę następną z dedykacją dla mnieee !  :P  :D  :D  <3  <3

  • Malineczka2208

    @Kamilka889 Dziękujee ! ;* Nasz klient nasz paaannn :D Z przyjemnością zadedykuje kolejną dla Ciebie <3 Ale wybacz dodam ją dopiero jutro bo miałam dziś dzień bez telefonu przez przyjaciela i nie miałam kiedy napisać nic :/ :* Ale mam nadzieję że zadowolę cię tym co dodam w kolejnej części :) :*

  • Misiaa14

    piękne :*

  • Malineczka2208

    @Misiaa14 Dziękuje ;* ;*

  • Tosia12283

    Super :D

  • Malineczka2208

    @Tosia12283 :) Dobrze że się podoba :)

  • A

    Wiedziałam że coś musi być na rzeczy że tak bardzo usiekała z tego szpitala :( A Kacper pewnie resztę towarzystwa uświadomił przy śniadaniu. No właśnie krótsza ale ok czekam niecierpliwie na następną:)  A teraz się  troche czepię Hehe  napisałaś  tam"A ona po chwili leżał koło mnie..." Chyba ON miało być;P czasem się  tak mylisz ale ok przymykam oko bo bardzo lubię to opowiadanie :) :*

  • Malineczka2208

    @A Następną postaram się napisać dłuższą :) No tak sama nie zauważyłam że zrobiłam tam błąd, czasem się zdarza a nie wszystko wyłapuje. Ale już poprawione :) ;*

  • Malineczka2208

    @A I cieszę się że się podoba :)

  • A

    @Malineczka2208  :) z niecierpliwością  czekam  na kolejną  :)

  • Lili797

    Uwielbiam to opowiadanie  <3. Czekam z niecierpliwością na kolejne części :)

  • Malineczka2208

    @Lili797 ;* Bardzo się cieszę że się podoba :)