My boyfriend's brother | część 12

My boyfriend's brother | część 12Po śniadaniu spakowaliśmy się i ruszyliśmy w drogę powrotną. Nic się nie odzywałam, po prostu opierałam się głową o okno samochodowe i myślałam o Aaronie. Jak to było jak oboje jechaliśmy na wakacje, z całą ekipą ale sami w samochodzie. Jak dotykał moje ciało i z jakim uczuciem na mnie patrzył. Z jakim uczuciem wypowiadał słowa 'Kocham Cię'.

Tak bardzo chciałabym to teraz usłyszeć i tak bardzo bym chciała, żeby zamiast Iana, siedział Aaron. Jak słodko splatał nasze palce, gdy prowadził samochód. Jak razem śpiewaliśmy każdą piosenkę, która leciała w radiu. Nie chciałam już powstrzymywać łez, dlatego dałam im upust. Wstrząsnęłam głową, aby włosy opadły mi na buzie i żeby Ian nie widział moich łez.

Z każdą myślą robiło się gorzej i gorzej, nawet nie wiem kiedy zaczęłam głośno szlochać. Ian położył dłoń na moim kolanie i lekko je pomasował w czułym geście.

- Nie płacz, będzie dobrze - szepnął i po chwili zabrał z powrotem swoją dłoń. Schowałam twarz w dłoniach i próbowałam się uspokoić, ale to było na nic.  

Niedługo po tym usłyszałam gdzieś w oddali głośną muzykę i odgarnęłam włosy z twarzy. Złapałam za chusteczki i najpierw wytarłam całą twarz z łez a potem wysmarkałam nosa.

Zatrzymaliśmy się na jakimś parkingu i usłyszałam charakterystyczny trzask, który symbolizował odpięte pasy. Ian otworzył drzwi i wysiadł z samochodu. Spojrzałam się na niego nie wiedząc o co chodzi. Pokazał dłonią, żebym ja też wysiadła, na co przeciągle jęknęłam i niechętnie wysiadłam.

- TA DAAAM! - pokazał rękoma na wielkie wesołe miasteczko.

- Wesołe miasteczko? serio? - skrzyżowałam ręce na piersi i uniosłam jedną brew. Wyglądałam okropnie z całą czerwoną twarzą, lekko mokrymi włosami przez łzy, bez makijażu, w zwykłych ciemnych rurkach, trampkach i bluzie Aarona.

- Nie marudź tylko idziemy, może w końcu przestaniesz płakać. - powiedział i ruszył w stronę wielkiego placu zabaw. Stałam cały czas w tym samym miejscu myśląc, że on sobie żartuje, ale nie. Był już prawie przy samym wejściu a ja wciąż przy samochodzie dlatego zaczęłam biec żeby go czasem nie zgubić.  

Gdy już stałam przy nim przy wielkich samochodzikach, związałam włosy w wysokiego kucyka. Ian spojrzał się na mnie i uśmiechnął po czym kiwnął głową na tę atrakcję.  

- Jedna rundka? - musiał niemalże krzyczeć do mojego ucha, bo przez tą głośną muzykę nic nie było słychać.

- Nie mam ochoty, Ian - krzyknęłam do niego, na co on udał jakby tego nie słyszał, a może i naprawdę nie słyszał, i złapał mnie za dłoń kierując się w stronę kasy, aby kupić dwa bilety.

- Przepraszamy, ale jest wolne tylko jedno autko. - powiedziała kasjerka.

- Zmieścimy się - zaśmiał się Ian i zapłacił jej. Weszliśmy do środka i zapięliśmy pasy. Ian zsunął gumkę z moich włosów co sprawiło, że pod wpływem wiatru latały dosłownie wszędzie. Wszystkie samochodziki ruszyły i każdy zaczął w siebie wjeżdżać. Było mnóstwo śmiechu, i nawet ja się rozchmurzyłam i zaczęłam śmiać.

- Uśmiech! - usłyszeliśmy od fotografa i po chwili lampa błyskowa się rozbłysła, informując o zrobieniu zdjęcia.  

Czas się skończył, więc wszyscy zaczęli wysiadać z samochodzików i podchodzili do fotografa, który robił zdjęcia. Chciałam już iść ale Ian mnie przytrzymał mówiąc, że on chce je zobaczyć.  

W końcu przyszła kolej na nas i fotograf znalazł nasze zdjęcie.


(Oczywiście oni inaczej wyglądają, ale zdjęcie mają takie^(zdjęcie na górze))

Uśmiechnęłam się na ten widok, a Ian od razu zapytał fotografa czy jest możliwość wydruku.

- Chodź - pociągnął mnie za łokieć do tej budki gdzie babka sprzedawała bilety. - Ile się należy? - zapytał uśmiechając się przy tym zabójczo. Wyjął daną kwotę i podał jej, a ona dała mu zdjęcie. Od razu mu wyrwałam i wyciągnęłam swojego I phone 6+, i zrobiłam zdjęcie. Wyszczerzyłam się do niego i mu je oddałam.

- Bardzo ładnie wyglądamy - zaśmiał się i wyjął swój portfel, po czym złożył zdjęcie na pół i wsunął je do środka portfela. Obserwowałam go uważnie, co on zauważył na co się uśmiechnął.  

- Wszystko co ważne znajduje się w moim portfelu - puścił mi oczko po czym wsunął portfel do tylnej kieszeni spodni. Objął mnie ramieniem i zaczęliśmy iść. Wypatrzyłam loterie z wielkimi miśkami do wygrania.

- Ja chce, ja chce! - zaczęłam skakać w miejscu pokazując mu na największego miśka na samej górze. Tym razem ja go złapałam za rękę i zaprowadziłam tam. Ian podał facetowi zapłatę za jeden rzut i przy okazji więcej banknotów, pewnie po to abym dostałam tego miśka którego chce.  

Miał trzy rzuty, za pierwszy nie trafił, a dwa kolejne trafił, co oznaczało, że wygrał średniej wielkości miśka.

- Jaki kolor? - zapytał facet.

- Beżowy! - niemalże krzyknęłam z podniecenia gdy wchodził na drabinę i zdejmował największego misia.  

(wyobraźcie sobie miśka waszej wielkości, albo i większego)

Gdy dostałam go do ręki zaczęłam skakać ze szczęścia i rzuciłam się czarnowłosemu na szyję i pocałowałam go w policzek.  

Złapałam za misia i zaczęliśmy iść w stronę kolejnej atrakcji, ale dopadły mnie wyrzuty sumienia, dlatego poprosiłam Iana żebyśmy już wracali. Podeszliśmy do samochodu i chciałam wsiąść z miśkiem na przednie siedzenie, ale spotkałam się z gniewem Iana.  

- Misiek idzie do tyłu. - powiedział stanowczo z nutą rozbawienia.  

- Nie! - naburmuszyłam się.

- Kruszyno on jest większy od Ciebie! - zaśmiał się i próbował go ode mnie wziąć.

- Ian, zostaw go! - spiorunowałam go wzrokiem na co tylko pokręcił rozbawiony głową.

- Misiek idzie do tyłu. - powiedział i okrążył samochód i wsiadł na miejsce kierowcy.  

- Misiek idzie do tyłu - przedrzeźniałam go i posadziłam misia na tylne siedzenie po czym zapięłam go pasami.

Wsiadłam na miejsce z przodu i również zapięłam pasy.

- Serio? Może jeszcze włączę blokadę rodzicielską na tylne drzwi? - Nabijał się ze mnie. Uderzyłam go mocno w ramie i zaczęłam się śmiać.

~~

Dojechaliśmy do ich domu i weszliśmy do środka. Dziwnie mi było tutaj przebywać bez Aarona, wszystko mi go przypominało, wszystko pachniało nim. Usiadłam na kanapie w salonie, głośno wzdychając i po chwili z kuchni wyłonił się Ian z litrową butelką wódki i dwoma szklankami.

Usiadł obok mnie i podał mi jedną szklankę, którą chętnie od niego wzięłam. Nalał mi i sobie do połowy alkoholu i włączył jakiś głupi serial w którym ludzi robili sobie nawzajem jakieś kawały.  

Szklanka za szklanką, szklanka za szklanką, aż w końcu skończyliśmy wódkę. Co by tu dużo mówić, mam strasznie słabą głowę, dlatego gdy wstałam, a raczej próbowałam wstać, prawie bym pocałowała podłogę, ale na szczęście Ian mnie złapał.

- Uważaj - szepnął i podniósł mnie do pozycji pionowej. On wyglądał jakby niczego nie pił.

- Oh, dziękuję mój bohaterze - zachichotałam i ominęłam go idąc do drzwi. - Dobranoc! - podniosłam dłoń w geście ' do zobaczenia ' i chciałam opuścić dom, ale podszedł do mnie i podniósł mnie w stylu panny młodej i zaczął iść na górę.  

- Nie zgwałcisz mnie, prawda? - odchyliłam głowę do tyłu i zaczęłam chichotać.

- Nie kuś - uśmiechnął się chamsko, jak miał to w zwyczaju i z kopniaka otworzył drzwi do sypialni Aarona.

Spojrzałam na niego a w moich oczach zebrały się łzy, które po chwili zaczęły spływać po mojej twarzy. Położył mnie na łóżku i usiadł obok.

- Hej, mała, ja tylko żartowałem - wytarł moje łzy i pomiział kciukiem mój policzek.

- Powiesz mi co Ci powiedziałam przez sen? - zapytałam, gdy poprawił kołdrę, którą mnie przykrył pod samą szyję.

- Nie teraz.

- A kiedy? - dopytywałam.

- Kiedy przyjdzie na to odpowiednia chwila. - nachylił się i pocałował mnie w czoło. - śpij dobrze. - wyszedł z pokoju zamykając za sobą drzwi a ja sama usnęłam.

__

Jak wam się podoba rozdział?

Mentos

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1597 słów i 8232 znaków, zaktualizowała 18 sie 2016.

11 komentarze

 
  • Olifffka<3

    Kochammmm to  <3 cudo ^-^ •-• *-* ~_~

  • Julka000666

    Super!<3

  • xdarciax

    CUDO  
    kochaaaam  :kiss:

  • sweetgirl5642

    To jest meeega CUDOWNE  <3   <3 proszę next szybko !!! <3 <3

  • Misiaa14

    Piękne naprawdę <3 <3

  • Mentos

    Jezu jak ja uwielbiam jak komentujecie mi to opowiadanie, dajecie mi po prostu tyle motywacji, że zamiast się uczyć to piszę kolejne części  <3 <3

  • kaay~

    Super <3!! Kiedy next <3:D

  • Mentos

    @kaay~ postaram się jutro albo pojutrze <3

  • Czarodziejka

    Meega! To może jak na początku się zapowiadało miały być małe Aronki to teraz może będą małe Ianki?  :jupi:

  • Mentos

    @Czarodziejka nie będę spoilerować, ale się jeszcze zdziwicie co wymyśle :p

  • Czarodziejka

    @Mentos Okey, to czekam  :jupi:  Ale przemyśl moją propozyję  :rotfl:

  • Mentos

    @Czarodziejka :D a jak tam z wattpadem? Bo nie mogę do Ciebie napisać w wiadomości bo masz prywatny profil:(

  • Czarodziejka

    @Mentos Okey, dam na nie lrywatny xD. Czekaj chwilkę :)

  • Czarodziejka

    @Mentos Okey, nie jest juz prywatny

  • Sara

    Kiedy next???????

  • Mentos

    @Sara postaram się napisać jutro albo pojutrze  :kiss:

  • Sara

    @Mentos Czekam z niecierpliwością!

  • Krolewna

    :bravo:

  • Mentos

    @Krolewna Czemu mnie zablokowałaś?  :/

  • Sosenka

    Booooskie  <3  <3