Magda i ogrodnik rozdział 14

Magda i ogrodnik rozdział 14- Madziu, co to było? – pyta Piotr.
     - Nic – odpieram.  
     - Na pewno?
     - Tak.
     Piotr podchodzi do mnie i zaczyna oglądać ze wszystkich stron.
     - Nic mi nie jest.
     - To, co to był za hałas?
     - Ja postanowiłam zrobić małe przemeblowanie i akurat odsuwałam tę wąską szafkę, co stoi pod oknem i mi się przewróciła.  
     - Mogłaś zawołać.  
     - Wiem, ale chciałam to zrobić sama.  
     Mężczyzna przysuwa się bliżej do mnie i namiętnie całuje, że aż zabrakło mi tchu. Odwzajemniam pocałunek i swoje usta niczym wampir wbijam w jego  przy tym ściągamy z siebie ubranie, gdy jesteśmy nadzy.  
     To kładę się na kanapę jedną rękę przerzucam z tyłu głowy przez poręcz. A palcem od drugiej ręki przywołuje go do siebie stopę jedną mam postawioną na ziemi, a drugą opieram o boczną ścianę kanapy i w takiej pozycji leżę.  
     Piotr od samego patrzenia się podniecił, a jego członek stanął niczym masztu na okręcie. W pewnej chwili mężczyzna czuje ból  w pachwinie i prędko klęka między moimi nogami przystawiając swojego nabrzmiałego do granic możliwości członka do mojej muszelki. Po czym kładzie się na mnie i ostrożnie napierając wchodzi do środka.  
     Następnie biodrami zaczyna poruszać w przód i w tył początkowo wolna, a potem coraz szybciej, gdy jest już po wszystkim to się ubrali i pomógł biurko przestawić pod oknem, a resztę mebli porozstawiali po kątach.
     - Dziękuję za pomoc.
     - Nie ma za co.
     Po czym wychodzi zostawiając mnie samą w pokoju.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użyła 290 słów i 1501 znaków, zaktualizowała 20 lip o 10:47.

Dodaj komentarz