Złodziej majteczek 8
- Mój ty drogi sąsiedzie, Norbercie… skoro ty kradłeś po to moje majteczki… byle jeno mieć materiał, który dotykał mego łona… skoro na tym moim łonie ci tak ...
- Mój ty drogi sąsiedzie, Norbercie… skoro ty kradłeś po to moje majteczki… byle jeno mieć materiał, który dotykał mego łona… skoro na tym moim łonie ci tak ...
Pan doktor był solidnie przygotowany do innowacyjnego badania. Nawet moje piersi postanowił przebadać w nowatorski sposób. Otóż miałam je mocno zacisnąć na jego ...
Projekt zbliżał się ku końcowi. Natalia nieraz zastanawiała się co będzie potem. Ludwik wiedział o jej rozterkach i zapewniał, że będą razem dotąd, dokąd oboje ...
Leśniczy od czasu jak upolował ostatniego wilka i wyprawił jego skórę, to lubił narzucić ją sobie na grzbiet i straszyć w takim przebraniu zbierające w lesie grzyby lub ...
Dochodziła ósma. W salonie panowała cisza zakłócana jedynie pobrzękiwaniem naczyń i głośnym mlaskaniem Marcina. Był bardzo głodny. Zajadał trzecią dokładkę, której ...
– Skarbie, pięknie wyglądasz! – Ludwiku, będąc w towarzystwie dwóch najprzystojniejszych mężczyzn w tym lokalu nie mogłabym przynieść Wam wstydu. Miałam opory co do ...
Prawił mi komplementy… że jestem ładna… zgrabna… i Bardzo elegancka. Potem dodał cichutko, tak, żebym nie usłyszała - że mam ładne piersi. Pod nosem bąknął ...
I znów nastąpiła zamiana ról… znów pan senatora miałam przed oczami… a pana asystenta… czułam… - Pani poseł… przyszła… niech pani ujmie me berło… me ...
Andrew Boock Ambulans Marta stawiała ostrożnie stopy na zniszczonym poboczu drogi prowadzącej do jej domu. W duchu przeklinała rodziców, że wyprowadzili się z centrum na ...
Dzień jak co dzień, Wrocilam do domu zmęczona, rzuciłam torbe w kąt a Mama odrazu z przesłuchaniem - Jak było Coreczko? - Spoko. i poszlam do siebie. Marzylam tylko o tym ...
Bawiłam się dobrze na Twoim weselu, tańczyłam, śmiałam się i kokietowałam różnych facetów. Raz za razem spoglądałam w Twoją stronę. Zdecydowanie ten dzień był ...
Poranek był nijaki. Przezroczysty. Taki jak wszystkie ostatnie. Damian siedział przy stole, wciąż w pidżamie, popijając zimną już kawę, której nawet nie czuł. Żona ...
Tak się wstydliwie złożyło, że gdy jestem nagabywana przez sąsiadki o to, kto zmajstrował mi dzidziusia, mogę się jedynie rumienić i spuszczać głowę… Czasem ...
Zapraszam na epizod dwunasty, kontynuujący wątek odrzuconych opowiadań. *** ROZDZIAŁ 12/30 – Letnie morderstwo maszyną do pisania * To był jednak dopiero początek ...
Ktoś natarczywie dobijał się do drzwi. Pies od razu pobiegł do przedpokoju. A ja nadal stałam jak jakaś idiotka i starałam się zrozumieć co się przed chwilą stało. Czy ...