Miłość sensem życia cz. 87 - ostatnia
„Zakaz… Nie pozwalam! Jeszcze nie teraz. On umarł. Tak bardzo mi go brakuje…”- tylko te słowa można było ostatnio usłyszeć w tym miejscu przepełnionym gorzkimi ...
„Zakaz… Nie pozwalam! Jeszcze nie teraz. On umarł. Tak bardzo mi go brakuje…”- tylko te słowa można było ostatnio usłyszeć w tym miejscu przepełnionym gorzkimi ...
Rozdział 3 Roman /Leati - Dziękuję – powiedziałem, kiedy opuszczałem gabinet lekarza. Stanąłem za zamkniętymi drzwiami i patrzyłem na przechodzących obok mnie ludzi ...
Trudno, zrobię to jednak. Po prostu nie byłabym sobą gdybym się nie pochwaliła, że Usia to mieszka w zachodniej części Dziwnowa, a to sprawia, że aby się dostać do niej ...
Na wstępie bardzo przepraszam wszystkich moich kochanych czytelników za tak długą nieobecność. Miałam masę rzeczy na głowie i kompletny brak czasu spowodowany ...
W noc przed koncertem prawie nie spałem. Wiedziałem, że rano będę padnięty, ale zwyczajnie nie mogłem się zmusić, by zasnąć. Kręciłem się na łóżku przez dwie ...
Zmywam z siebie cały brud dnia. Czuję jak krople wody ślizgają się gładko po moim ciele. Mam wrażenie, że coś lub ktoś mnie obserwuje. Pewno mi się zdaje, ale wrażenie ...
Pół godziny później siedziałam już na kanapie w salonie, znajdującym się w domu Victora, wpatrując się tępo w jeden punkt na podłodze. Nie mogłam uwierzyć w to co ...
Katia: Właśnie opuszczałam niewielki budynek, trzymając w dłoniach kopertę. Stukałam obcasami krocząc powoli w stronę ławki, która znajdowała się kilka metrów od ...
- Kaja obudź się szybko, zaraz tu będzie- szepnęła Klaudia - Nie śpię- powiedziałam otwierając oczy - Już 10?- wydusiłam z niedowierzaniem wstając - Dlaczego ...
Kamil *** Trzy dni... Tyle mi zostało żeby przekonać rodziców do zmiany zdania. Nie dopuszczam do siebie żadnej innej opcji. Nie wyjadę stąd. Z takimi myślami obudziłem ...
Emma czuła, się jak załoga na tonącym statku. Szamotała się, krzyczała z rozpaczy, próbowała uciec na samą górę i odpłynąć, by mieć szanse na przetrwanie… ...
Pogoda jest brzydka. Pada, zżółknięte liście spadają z drzew wprost w rozległe kałuże tworzące się na nierównym chodniku lub na ziemi. A ja już któryś dzień z ...
W redakcji nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Siedzę przed komputerem i próbuję napisać recenzję na temat restauracji, w której byłam kilka dni wcześniej. Nie potrafię ...
To było jednak niczym w porównaniu z niespodzianką, jaka mnie czekała przy aucie mego amanta. Na ławce pod klombem siedziała Bogusia i pałaszowała lody w wafelku. Gdy ...