We meet again 2 | 12
- Były korki - wypaliłam na szybko, wtulając się w zagłębienie jego szyi. - Chodź zacznijmy się pakować - odsunęłam się od niego i bez słowa poszłam do walizki. Tym ...
- Były korki - wypaliłam na szybko, wtulając się w zagłębienie jego szyi. - Chodź zacznijmy się pakować - odsunęłam się od niego i bez słowa poszłam do walizki. Tym ...
Justin? Poczułam jak ciśnienie mojej krwi diametralnie wzrasta. - Justin? - upewniłam się. - Tak - pokiwała energicznie głową. - A no i jeszcze coś. - uśmiechnęła się ...
- Sebastian…. - uśmiechając się pod nosem, stary LeMount westchnął ciężko - Lepiej sam ją spytaj! Kręcąc się po magazynie z bronią, odpędzał się od Blackmountaina ...
mijały dni, miesiące, lata z każdym dniem byłam coraz słabsza, brak twoje obecności mnie przytłacza,próbowałam zapomnieć lecz bez żadnego sukcesu, czemu ciągle ...
Powrót do USA. Z jednej strony się cieszyłam z drugiej strony medalu było mi smutno. Zostawiając mamę w Polsce. Jednocześnie czułam ulgę że jest bezpieczna. Cała ...
Kolejny nudny, szary dzień, w pracy, która za cholerę mnie nie ciekawiła. Gdy The Case się rozpadło, chciałem mieć pracę, która choć w najmniejszym stopniu będzie ...
Rozdział 7 Roman Nic nie mówiłem tylko patrzyłem na Deana. Zastanawiałem się: Czy powinienem odpuścić? Ale to pytanie ciągle pozostawało bez odpowiedzi. Z jednej strony ...
Ciemność.. Tylko ciemność.. Nagle.. Widzę jakieś światło przez nie domknięte powieki. Staram się je otworzyć jeszcze bardziej lecz nie mogę. Czuję tylko zimno i ...
Jason Przez dłuższą chwilę patrzyłem na to, jak odchodzi. Czułem ucisk w piersi, bolało mnie to, bo doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, że nie myśląc nad tym co ...
Krzyk nabiera na sile. Szymon siłą wyciąga mnie z pokoju i zamyka drzwi. – Ej, uspokój się – mówi, dotykając moich ramion. – Uspokój? Każesz mi się uspokoić?! – ...
~Mike~ Siedziałem sam w domu i nie wiedziałem, co mam ze sobą zrobić. Dylan gdzieś wypruł, a Vanessa jeszcze nie nie wróciła z pracy. Nie mogłem znaleźć sobie żadnego ...
Kolejny słoneczny dzień w lutym. Śniegu nie ma jakoś dużo. Jest tak w sam raz. Dzieci mogą iść na sanki, ulepić bałwana porzucać się śnieżkami. Jest idealnie -Hejj ...
Na korytarzu, bo nie zdążyłam dobiec do toalety, pojawiła się jakby czarna dziura. Była zbudowana z jakiejś fioletowej lepkiej mazi. Zaryzykowałam i dotknęłam tego ...
Torba ubrań dla Agaty i druga dla Natalki musiały wystarczyć na kilka dni poza domem. Zawartość sejfu na prośbę Olka została przerzucona do kosmetyczki i znalazła swoje ...