"Krok do szczęścia" Prolog
Było późne popołudnie. Na dworze ciepło i przyjemnie. Wracałam do domu ze sklepu, znajdującego się nieopodal mojego domu. - kurwa! – przeklęłam, gdy pękła mi ...
Było późne popołudnie. Na dworze ciepło i przyjemnie. Wracałam do domu ze sklepu, znajdującego się nieopodal mojego domu. - kurwa! – przeklęłam, gdy pękła mi ...
Piątek, mój ulubiony dzień tygodnia. Wczorajsze popołudnie spędzone z Bartkiem było czymś co pragnęłam powtarzać znacznie częściej, ale dzisiaj wcale nie miało być ...
Poszłam do lekarza i okazało się, że jestem w trzecim tygodniu ciąży. Powiedziałam o tym tylko mamie oraz przyjaciółce z Gdańska. Kolejny miesiąc udało mi się to ...
Ocknęłam się w szpitalu. W tym samym pokoju co byłam wcześniej. Próbowałam usiąść, ale zrobiłam to gwałtownie i to był błąd. Silny ból w okolicy żeber ...
Dla Witka! Który zmotywował mnie do napisania kolejnej części... przez co trochę boję się jego oceny, ale i tam to właśnie jemu dedykuję tą część :) ...
Zwykła znajomość Cz. II Od ostatniego spotkania z Laurą minęło ledwie 3 dni a ja nie mogłem przestać o niej myśleć. Wcześniej nigdy mi się to nie zdarzało i dziwiło ...
- Wszedł do kuchni w samych bokserkach i.. no stał mu. - spuściłam głowę, a Aaron się spiął. - Powiedział, że to przez mój seksowny tyłeczek, który widzi od samego ...
To był kolejny dzień bez niego. Nie różnił się do tej pory niczym od pozostałych ostatnich dwóch miesięcy. Minęło sporo czasu, zdążyłem się przyzwyczaić. Do tego ...
- Nick ja…. Pocałował mnie. Tak po prostu. Nie było w tym nic z przemocy, czy siły. Tylko delikatny i niewinny pocałunek, jakby chłopak się obawiał, że mnie spłoszy ...
Pawie cały sierpień spędziłam w szpitalu. Odwiedzałam Łukasza jak tylko mogłam. W domu praktycznie mnie nie było. Gdy mama wróciła z nad morza opowiedziałam jej całą ...
-Majka, Kuba chodźcie tutaj - zawołała nas mama. -A więc gdzie chcecie się przenieść ? - zapytała mama -Przenieść, a nie przeprowadzić?- zapytałam -Jedno i to samo ...
Katherine jak burza wpadła na posterunek policji i poszukała wzrokiem swojego syna. Siedział na końcu korytarza ze spuszczoną głową. Serce jej się krajało patrząc na ...
Pulsujący ból głowy, stawał się nie do zniesienia. Ból nasilał się, a światło raziło mnie nie miłosiernie. Nie widziałam wyraźnie, wszystko wydawało się takie ...
Następnego dnia wstałam z uśmiechem na twarzy po tej całej akcji wczorajszej byłam zadowolona. Postanowiłam ubrać sukienkę do szkoły sandałki. Wzięłam sukienkę i ...
Rozdział 7: Awaria Nie czuję żadnego bólu, co pozwala mi stwierdzić, że nie mam żadnych obrażeń. Co z Aną? Podchodzę do niej. - Cholera... Nic ci nie jest? Głupie ...