Jest-Takie-Miejsce 26
DZIEŃ 6 - Pobudka! – głośno krzyczy Focus. – Zostało dwadzieścia minut do rozgrzewki! - O nieeee. – Wyłazić spod tych śpiworów! Ile można spać? Jola, raz, dwa! ...
DZIEŃ 6 - Pobudka! – głośno krzyczy Focus. – Zostało dwadzieścia minut do rozgrzewki! - O nieeee. – Wyłazić spod tych śpiworów! Ile można spać? Jola, raz, dwa! ...
Obróciłem się i zobaczyłem wołającą mnie Ally. Zatrzymałem się nie wiedząc o co chodzi, a ona podbiegła do mnie cała zasapana. - Ally, co się stało? - zapytałem ...
Focus jest niemożliwy. Ani trochę się nie pomylił. Kuba zachował się dokładnie tak, jak przewidział. Uśmiecham się sama do siebie i idę za nim, choć nie mam pojęcia ...
Nie wiem czy takiego zakończenia się spodziewaliście, ale mam nadzieję że Was zaskoczy. Chociaż trochę. Za wszelkie błędy przepraszam, ale tekst jeszcze ciepły. Miłej ...
Szymon Lena na początku była bardzo zdenerwowana i spięta, bo zbytnio nie wiedziała co robić. Jednak po jakiś kilku chwilach już się rozluźniła. Tańczyliśmy szczerze ...
*** Myślałam, że się już z tym rozprawiłam... Myliłam się. Jest takie miejsce, bardzo magiczne miejsce. Nazwałam je Szmaragdowe. Jest wejście do lasu w kształcie łuku ...
Wszystko to robi się coraz bardziej pokręcone. Ty już zapomniałeś. Nawet na mnie nie patrzysz. A ja.. a ja ciągle o Tobie myślę. Każdą swoją cząsteczką jestem przy ...
*dzwoni dzwonek w telefonie* Otworzyłam oczy i spojrzałam na zegarek, była 8.00 Przetarłam oczy, wyciągnęłam się i wstałam w bardzo dobrym humorze. Ostatni dzień ...
Czas wolny jaki mi został spędziłam na oglądaniu "Biker Boyz”. Ehh uwielniam filmy o takiej tematyce: Transporter, Szybcy i wściekli, Taxi to mój klimat. Po filmie ...
Zbudziłam się z boląca nogą i głową. Było mi niedobrze. Chciałam wręcz biec do łazienki by nachylić się nad kibelkiem. Zdążyłam. Rany, noga mi zdrętwiała. Nie ...
No i pięknie. Olga znowu wkracza do akcji. Jej obecność tutaj i emocje, które we mnie wywołuje, tylko potwierdzają, jak bardzo zależy mi na Kubie. Choć wiem, że to tylko ...
Patrzymy po sobie i kierowane jakimś dziwnym porozumieniem zaczynamy biec w tym samym kierunku, przeciwnym do tego, gdzie było słychać kotkę. Gdy w końcu przestajemy ją ...
Dawno nie pisałem, ale jakoś tak długo nie mogłem dojść do siebie po śmierci Moniki. Po pogrzebie chodziłem jak zombi. Praca potem kilku godzinna wizyta na cmentarzu ...
Czuję pod nogami mokry asfalt. Ta sama droga prowadzi mnie do domu Sama. Nie boję się, jak za pierwszym razem. Jest jasno a przejeżdżające samochody dają mi poczucie ...