Pętla uczuć, cz. 2
Na zegarze wybiła godzina 13:00. Przed wyjściem zastanawiałam się w co się ubiorę, żeby było skromnie a zarazem ładnie. Zdecydowałam się na niebieskie rurki, kraciastą ...
Na zegarze wybiła godzina 13:00. Przed wyjściem zastanawiałam się w co się ubiorę, żeby było skromnie a zarazem ładnie. Zdecydowałam się na niebieskie rurki, kraciastą ...
- Słyszałaś? Poszedł na fajkę z Olgą. On jednak naprawdę ma coś z głową – złoszczę się. - Myślałam, że rozmowa pomoże, ale jednak tym razem to ty miałaś ...
----Oczami Pauliny---- Obudziłam się o 5 rano. Zdziwiłam się, że Robert śpi u mnie w łóżku, ale po chwili przypomniałam sobie wczorajszy dzień. Poszłam do łazienki ...
W oddali zauważyłam że Kuba z Ewą idą w naszą stronę więc szybko się odsunęłam od Mikołaja. -No chyba czas wracać.- Kuba powiedział z wielkim bananem na twarzy. -No ...
-Nigdy nie chciałem Was narazić, przysięgam. Głos Drake'a, był pierwszym dzwiekeim, który usłyszałam. -Cholera, wiedziałam że nie miałeś w życiu łatwo, ale to? ...
Vanessa cd. Czerwiec, rozdanie świadectw. I pierwsze dni, pierwszych “dorosłych” wakacji. Dorosłych piszę oczywiście w cudzysłowie, bo to nam się tylko tak wówczas ...
Bruno wstał z łóżka. Był nieprzytomny. Nie spał całą noc. Zastanawiał się, dlaczego Sylwia się rozpłakała i czemu tak szybko uciekła. -Szlak! Zaraz spóźnię się ...
Czesc nie pisalam ponad 2 miesiace nie mialam czas ciagle musialam się tylko uczyc, no niestety tak to już jest jak rodzice biora telefon i laptopa i karza się uczyc nie wiem ...
Myłam TZR’kę, kiedy Mateusz wyszedł przed dom. Usiadł na schodach, chwilę popatrzył na mnie i gdzieś zniknął. Gdy usłyszałam za sobą chrzęst żwiru odwróciłam ...
Powoli, objęci jak para zakochanych wracaliśmy do domu. Starałam znaleźć się jakiekolwiek sensowne zdanie, ale nie mogłam nic powiedzieć. Urok miasta powoli ustępował, a ...
Tych kilka chwil, które wywracają do góry nogami życie, sprawiają, że człowiek zaczyna zauważać świat autentyczny, świat takim, jaki jest naprawdę; człowiek czujący ...
*** Myślałam, że się już z tym rozprawiłam... Myliłam się. Jest takie miejsce, bardzo magiczne miejsce. Nazwałam je Szmaragdowe. Jest wejście do lasu w kształcie łuku ...
Czuję pod nogami mokry asfalt. Ta sama droga prowadzi mnie do domu Sama. Nie boję się, jak za pierwszym razem. Jest jasno a przejeżdżające samochody dają mi poczucie ...
Skręciliśmy do pierwszej napotkanej kawiarni. Przez duże okna, można było zajrzeć do środka. Szyld głosił:, , Ciasteczko". Hmm... coż za oryginalna nazwa ...
Patrzymy po sobie i kierowane jakimś dziwnym porozumieniem zaczynamy biec w tym samym kierunku, przeciwnym do tego, gdzie było słychać kotkę. Gdy w końcu przestajemy ją ...