Murtagh - 27 (fanfiction)
Po kilku chwilach do komnaty wbiegł zdenerwowany medyk. Straż dla odmiany stanęła również wewnątrz. Nikt kompletnie nie wiedział, co się dzieje, czy to jakiś nowy atak ...
Po kilku chwilach do komnaty wbiegł zdenerwowany medyk. Straż dla odmiany stanęła również wewnątrz. Nikt kompletnie nie wiedział, co się dzieje, czy to jakiś nowy atak ...
- Co ty bredzisz? – warknąłem do Miry. Dziewczyna zmarszczyła brwi. Podeszła do Yukiko i mnie, przyglądając się dziewczynce. Kucnęła tak żeby być na wysokości jej ...
Lata temu pewien owdowiały król, dla dobra swego królestwa, postanowił ożenić się z księżniczką sąsiedniego państwa. Tak miało być lepiej, ale czy tak naprawdę ...
Nadal, mimo mojego załamania bardzo chciałam porozmawiać z Dumbledore’m. Być może okazałoby się, że jest jedyną osobą, z którą mogłabym porozmawiać bez obaw ...
Witam! Poprzednie opowiadanie będzie na jakiś czas przerwane, ale mam dla was coś co mam nadzieję się wam spodoba:) -Dziadku nie chcę tam iść. Nikogo nie znam - Odezwała ...
Hardine przyjrzała się sobie krytycznie. Porcelanowa cera nie nosiła żadnych oznak zmęczenia. Jasne oczy lśniły jakby bardziej po starannym podkreśleniu ich czarną ...
-Nie rozumiem, dlaczego wracamy do ves Nillów zamiast iść w stronę Mer. - prychnęła Hardine. Mijający ją przechodnie spojrzeli na nią dziwnie. No tak, zapomniała, że ...
W drodze powrotnej nie mogłam zebrać myśli. Dziewczyny rozmawiały o sobotnim wypadzie do „ MUSIC NIGHT CLUB". Stwierdziły, że skoro nie daję się wyciągnąć na ...
- Podoba ci się tutaj? – spytał wampir. - Impreza jest spoko, a chatę to ty masz... – Matt szybko omiótł wzorkiem dom – Zajebistą. - Powinniśmy się częściej ...
Gdy zagrożenie minęło, wreszcie mogliśmy odpocząć. Miejsce z wieloma trupami do tego się nie nadawało, więc przeszliśmy w inne. Z nieprzytomną Kirą na rękach ...
Kto by się spodziewał, że los potrafi płatać takie figle. Od wrogów przez niechcianych sojuszników po nawet dobrych przyjaciół. Czarownica, diabeł i łowca stworzeń ...
W środku przepełnionej przepychem sali, znajdowały się marmurowe figury przedstawiające poprzednich władców. Po ścianach wykładanych drogocennymi kamieniami, wiły się ...
- Fred! - krzyknęła przerażona jego słowami pani Weasley. - Jak możesz? Przecież to twój brat! - Wcale nie! - zaprzeczył gwałtownie rudzielec. - Nie zapominaj, że ...
Narada Łóżko było przyjemne i ciepłe, słonce właśnie wstawało, a przez okiennice padał promienie światła, Joren właśnie się obudził. To rosły mężczyzna o ...
Odgłosy walki ścierały do cna neutralną ciszę, barwiąc powietrze krwawymi melodiami i dźwiękami rzezi. Krzyki tysięcy gardeł zlewały się w jedną bitewną pieśń ...