Z pamiętnika Marty - frywolna suknia wieczorowa 4
No i ten moment również jest wspaniały. Gładzę się dłonią po nodze, po udzie, po pończosze. Wyobrażam sobie, że to natrętny pan Henio w ten sposób się do mnie ...
No i ten moment również jest wspaniały. Gładzę się dłonią po nodze, po udzie, po pończosze. Wyobrażam sobie, że to natrętny pan Henio w ten sposób się do mnie ...
Kurwa mać – rugała, zła na siebie i swoją słabość. Wiedziała, że nie może interweniować, że nie pomoże dziewczynie, bo będą z tego tylko kłopoty. Nie potrafiła ...
Ściskał tyłek jak w imadle. Jego palec zawędrował już do szparki. - A jaka ciasna ta twoja jamka! Sapał. - Za jednym zamachem sprawdzimy amortyzację pupy i poradzę coś ...
Perły bujały się na potęgę, kiedy klęczałam na prezesowskim biurku. Warto było zrobić tak staranny makijaż, bo pan prezes zwrócił uwagę na moją buzię… nie tylko ...
Do tej fantazji muszę się przyznać... ogarnęła mój umysł już w czasach licealnych... Otóż jawi mi się, że wpadam w łapa strasznego potwora... ja elegancka paniusia ...
Od ich ostatniego spotkania minęło sporo czasu. Adrian nie przypuszczał, że tak to się skończy. Dziś spotkał ją w jednym z ważniejszych dni w swoim życiu. Wybrał się ...
- Nie powinieneś tak mówić — westchnęła, odsuwając się od niego i ruszając przed siebie brzegiem jeziora. Natychmiast się z nią zrównał, pilnując, by nie zsunęła ...
Na komodzie leżała palma wielkanocna. Długa: miała grubo ponad metr. Mieczysław podszedł cichutko, wziął palmę, a następnie spróbował podnieść nią nauczycielce ...
Był październik 1987 roku, był to rok pełen wydarzeń, dobrych i złych, do złych należała choroba i śmierć Haliny, zaborczość Justyny, do dobrych miłość Doroty i do ...
Przemierzając ulice zatłoczonego miasta o poranku, autobus zatrzymał się na kolejnym przystanku w centrum. Wchodząc do środka moim oczom ukazał się głównie tłum ...
Powoli wyjmuję pierścionek, obracając go palcami pod światło. Musiał być drogi - brylant ma dość spore rozmiary, a we wnętrzu obrączki dostrzegam wygrawerowane ‘For ...
Dominika pojechała z Julkiem w góry trzy dni temu. Zasłużyli na ten czas śnieg, szkoła nart, wesołe śmiechy i zabawa, a ja zostałam w domu, by pozamykać kilka spraw w ...
Wkrótce przekonałam się naocznie, jak energiczni i szybcy bywają sportowcy! Nie posiadałam się ze zdumienia! Zwłaszcza, gdy pan wyczynowiec tłumaczył mi: - Paniusiu… ...
„Mokre majteczki” przywitały nas przyjemnym chłodem – jakkolwiek dziwnie to zabrzmi. Moja lejdi w drodze na miejsce została ocucona i opatrzona, by teraz niezbyt ...
Obudziło mnie natarczywe pukanie do drzwi. Głowę miałam jednak ciężką jak na kacu, ledwo mogłam ją unieść – z resztą ciała było jeszcze gorzej. Ruszałam się jak ...