Złodziej majteczek 9
- No cóż… skoro jesteś gotowy jej zakosztować… to proszę bardzo… Sprawdź ją ustami i językiem… Naprawdę tak ci się to podoba… Bo muszę wyznać, że mi to ...
- No cóż… skoro jesteś gotowy jej zakosztować… to proszę bardzo… Sprawdź ją ustami i językiem… Naprawdę tak ci się to podoba… Bo muszę wyznać, że mi to ...
Pijemy nasze ulubione wino. Dookoła nie ma niczego innego oprócz rzeki płynącej smętnie u naszych stóp i gęstej trawy. - To twój sposób na odratowanie tego, co już ...
- Wie pani, dlaczego zostałem rekinem biznesu? Bo jestem zachłanny! I rzeczywiście, jakby na potwierdzenie tych słów, rzucił się zachłannie na moje piersi! Schwycił je ...
Rozdział VI - Więc skoro już przeszliśmy na ty to może mi powiesz skąd ta mina zbolałego szczeniaczka i z jakiego powodu to picie? Ktoś Cię skrzywdził? Może mogę ...
I. – Skoro Dział Zarządzania Siecią zakomitował się do zmian, to należy ich z tego rozliczyć, nie sądzicie? – Przecież to doprowadzi do kolejnej wojny, nie wystarczy ...
Ale, przecież jak na polityka przystało, powinnam być świetną negocjatorką… No i… zagadałam go umiejętnie… zaproponowałam to… i owo… Facet aż zsunął ...
To już były ostatnie podrygi kampanii. Ale mnie czekało ostatnie zadanie. Musiałam pojawić się u pewnego wpływowego mentora. I przekonać go do siebie. A nie było to ...
To był cholernie inspirujący czas. Chciało się żyć, budzić się i iść spać, sprzątać, gotować, uśmiechać się, pracować i być mamą. W głowie kotłowało się ...
W małym mieszkaniu na obrzeżach wioski pachniało kawą, starym drewnem i perfumami o zapachu wanilii z nutą piżma. Marta spotykała się od tygodnia z Romanem – ...
Mężczyzna tymczasem sunął ręką po udzie, aż wsunął ją pod spódniczkę i przejechał dłonią po aksamitnych, przyjemnych w dotyku pończochach na część już nie ...
Miałem w planie zaręczyć się z BEE 11-listopada ale w ostatniej chwili musieliśmy zmienić plany. Miałem 6 listopada rehabilitację i 7 planowaliśmy że przyjadę do jej ...
Ostatni dzień przed wyjazdem musiał być dniem zebrania się Rady, żeby omówić najistotniejsze szczegóły umowy handlowej, którą Aleksandra miała podpisać w imieniu ...
- Ben! - pisnęła, zakrywając usta dłońmi. - Jak możesz... - Milcz! - ryknął na nią z furią, jakiej jeszcze nigdy u niego nie widziała. - Nie mów mi, co mam robić! ...
Nic już mi nie zostało. Żaden cel. Żaden motyl. Pozbawiono mnie władzy. Obalono, wygoniono z królewskiego tronu. Częściowo sama na to pozwoliłam. Wciąż analizowałam ...
Do tej fantazji muszę się przyznać... ogarnęła mój umysł już w czasach licealnych... Otóż jawi mi się, że wpadam w łapa strasznego potwora... ja elegancka paniusia ...