Polityka cz. 68 - senator - twardość polityka
- Dzięki moim działaniom, wiele pani zyska… - przekonywał senator. Na razie, dzięki jego działaniom, moja bluzeczka legła na podłodze… a spódniczka podwinęła się ...
- Dzięki moim działaniom, wiele pani zyska… - przekonywał senator. Na razie, dzięki jego działaniom, moja bluzeczka legła na podłodze… a spódniczka podwinęła się ...
Blask mojej trzęsącej się pochodni tańczył po złocistych, gładkich płaszczyznach jego klatki piersiowej, gdy unosił mnie w górę, odrywając moje stopy w szpilkach od ...
Moja deklaracja oddania zrobiła swoje. Misiek bez słów zaczął zsuwać ze mnie bluzkę. Gdy odsłoniła biust opięty gorsetem, dało się zauważyć na czołach obu panów ...
Rozdział VII - To moja sekretarka. Sprawdzę o co chodzi. - Czego chcesz? Mówiłem,że jestem zajęty i masz nie dzwonić do mojego przyjazdu. Co było niezrozumiałe dla ...
Nie pamiętał jak wyszedł z tej, pożal się Boże, imprezy. Nie pamiętał też jak w ogóle znalazł się we własnym mieszkaniu. Pamiętał tylko miękkość jej ust ...
Jeden z moich najulubieńszych uczniów – Mariuszek – okazało się, że posiada bezcenną pasję – fotografię. W związku z tym, że uwielbiam stroić się w przeróżne ...
Gdy wtargnęli, gapią wryci to na Martę to na Janka jak buszuje on w jej życi. jaka tęga to rąbanka! No bo przecie - myśli każdy my tak samo byśmy chcieli pokosztować ...
Przypominam nowym czytelnikom, że to nie jest romantyczna opowieść o miłości dla poszukujących wzruszeń czytaniem o cudzym szczęściu. To pełne wyuzdania opowiadanie dla ...
Kontynuując publikację moich starszych prac na łamach LOL24, przedstawiam wszystkim najbardziej ambitne / dziwne / pokręcone/ groteskowe oraz arabeskowe (tak, to z E.A. Poego) ...
Historyczka wytworna, wzór dla dam Panom wciąż powtarzała: nie dam wam! Oni czekać nie chcieli Damie numer wycięli
Zapraszam na część piątą *** ROZDZIAŁ 5/6 * O ile mój pierwszy szok spowodowany samym poznaniem Dżennety był całkiem naturalny, drugi zaś, gdy zobaczyłem ją nagą ...
Jakże rozczarowałam się nienagannymi manierami pana konsula. W odosobnionym pokoju, w jednej chwili zmienił się z uroczego dżentelmena w ogarniętego chucią ordynusa! - Ty ...
Po chwili wyszli na ulicę, na której matka natura zaczęła już odbierać co swoje. Anna rozejrzała się uważnie, starając się dostrzec jakieś punkty odniesienia, które ...
Minął miesiąc od tamtego pierwszego upojnego momentu w gabinecie. Od tamtej chwili wszystko nabrało innego kolorytu. Każde spojrzenie Marty, każdy jej gest, dotyk dłoni ...
Podniecony medyk zaaplikował do mojej pochwy… wibrator! – Proszę go trzymać mocno! Mocniej! I porządnie wepchnąć sobie do pochwy! A ja będę mierzył czas! Trochę ...