Pamiętnik Marty cz. 8 Profesor historii
Wreszcie doszło do tego, że miałam w swej dłoni jego berło. Boże, jaka byłam przejęta! Oto miałam w swej dłoni męskość tak wybitnego człowieka, dla mnie niemal Boga ...
Wreszcie doszło do tego, że miałam w swej dłoni jego berło. Boże, jaka byłam przejęta! Oto miałam w swej dłoni męskość tak wybitnego człowieka, dla mnie niemal Boga ...
Kolejny miesiąc minął nam jak jeden dzień. Sporo się działo, dużo pracowałyśmy i pewnie dlatego nie zauważyłyśmy upływu czasu. Nasz biznes rozrósł się do tego ...
Hej, , , dziś będziemy pisać konkretnie... Jest wieczór... gwiazdy na niebie... wokół drzewa... pusto, nikogo nie ma... A Ty chodź... idziemy na spacer..... jedno obok ...
Marta stała wyprostowana jak struna na wprost przed biurkiem, a dyrektor rozpierał się błogo w starym, podniszczonym fotelu. - Panie dyrektorze… przejdę od razu do ...
Zabrawszy rzeczy pozostawione na dachu, wrócił do pokoju szefa. Efekty tabletek powoli ustępowały. Wiedział, że nie będzie musiał długo czekać nim wystąpią skutki ...
Maja usiadła przy barze i zamówiła sobie drinka. Dostała wychodne od męża i postanowiła się specjalnie nie oszczędzać. Poza tym miała mocną głowę, po studenckich ...
Drugiego dnia założyłam bardzo wyzywającą sukieneczkę. Żółtą, z potężnym dekoltem, gdy szłam chodnikiem, miałam wrażenie, że moje piersi zaraz się wysuną z tej ...
Czułam się poddana takiej presji, że ręce same sięgnęły do zapięcia biustonosza, znajdującego się z przodu. Teraz to dopiero drżały mi ręce. Udawałam, że zapięcie ...
Już na ślubie Orestes postanowił przyjąć zasadę, którą miał się kierować na królewskim dworze. Planował nikomu nie podpadać, nie wyróżniać się, nie odzywać się ...
Cała ta historia zaczęła się pod koniec maja. Dokładnie w ostatni jego dzień. Była to sobota. Dałem namówić się kumplowi, aby wyskoczyć w piątek do Klubu. Klub, to ...
Witam serdecznie to moje pierwsze opowiadanie. Chociaż nie mam pojęcia czy mojej pisaninę można przyznać miano opowiadania. Z chęcią przyjmę słowa krytyki oraz pochwały ...
Wszedłem do pokoju. Jego małe rozmiary wcale mnie nie zaskoczyły. Czego się spodziewać po hotelu pracowniczym? Postanowiłem zrobić mały rekonesans. Otworzyłem szafkę, w ...
Słońce powoli wstawało,aby rozpocząć kolejny dzień wrażeń. Gryfonka leniwie przeciągnęła się w łóżku,uważając by gestami nie rozbudzić śpiącego obok ...
Znów, jak pierwszej nocy, leżąc na wznak na swym posłaniu, widzę, jak Gwiazda wyśnionej przeze mnie miłości rozświetla w górze granatowe niebo i mruga do mnie z ...
Sobota. Po śniadaniu poszedłem po Milenkę, odprowadziłem moje Szczęście na trening szermierczy, a potem pojechałem autobusem na wizytę do Pani Laury... W tym miejscu ...