Erotyczne - str 360

  • Miłość z Wrocławia Cz.6

    Jest sobotni poranek po długiej i męczącej podróży w końcu dojechaliśmy do domu nie mieliśmy siły na nic ale chciałem spędzić z Tobą kolejny wieczór w jakiś ...

  • Miłość i sztalugi rediviva

    Piotr ciągle malował. Dopiero kolejne bicie zegara uświadomiło mu, że to już cztery godziny. Wpadające przez uchylone okno promienie zachodzącego słońca zdobiły ...

  • Moja BEE cz.7

    Wracaliśmy powoli do hotelu raz z powodu tego że Bee wracała boso po drugie przez upał nie wspominając jak mi było gorąco w okolicach jąder. Bee stąpała uważnie by nie ...

  • Wścibska dziennikarka na antenie cz. 5

    Ten zacietrzewiony łajdak jest tak rozwścieczony, że niezwłocznie rzuca się na mnie… A ja biedna… taka strwożona… Nie wiem co robić! Gapi się srogo na mnie… i na ...

  • Spontanicznie 2

    I jak teraz, ludzie mam zaufać babie?, jedna ma już kasę mą w swej brudnej grabie. Jak tu iść na randkę, jak niepewna sprawa znów mam się wpierdolić?, to nie jest ...

  • Pielgrzymka

    Adam szedł powoli, ciężko stawiając nogi po kamienistej drodze, która ciągnęła się kilometrami przez pagórkowaty krajobraz. Słońce już chyliło się ku zachodowi, a ...

  • Swaty 39

    – Boże… Zenku… ależ ty jesteś dziki… niemiłosierny… Schlebiało mu to. Nadal działał jak w transie, pompował jak szalony. - Ależ mnie mocno penetrujesz… jutro ...

  • TOLSKI - 9

    Natalię obudziło wzrastające w niej podniecenie. Pomału przypomniała sobie wydarzenia jakże krótkiej kolejnej nocy. Była już wyspana, a więc godzina musiała być ...

  • Kolejny deszczowy dzien cz.3 ostatnia

    Aleks uklęknął powoli, patrząc w oczy rozpalonego do granic możliwości Pawła. Nie spieszył się z obdarzaniem go pieszczotami, choć wiedział jak bardzo tamten tego ...

  • Wszystkich Świętych cz. I

    Marta wybrała się na cmentarz późnym wieczorem. Nie chciała, żeby widziano, na jakich grobach zapali dwa znicze, które właśnie włożyła do torebki. Coraz mnie ludzi ...

  • TOLSKI - 7

    – Skarbie, pięknie wyglądasz! – Ludwiku, będąc w towarzystwie dwóch najprzystojniejszych mężczyzn w tym lokalu nie mogłabym przynieść Wam wstydu. Miałam opory co do ...

  • The Evening

    Deszcz delikatnie pukał o parapet gdy miasto kładło się spać. Delikatne letnie, czyste powietrze wpadało przez uchylone okno. Leżał na łóżku, rozglądając się, po ...