Miłość z Wrocławia Cz.6
Jest sobotni poranek po długiej i męczącej podróży w końcu dojechaliśmy do domu nie mieliśmy siły na nic ale chciałem spędzić z Tobą kolejny wieczór w jakiś ...
Jest sobotni poranek po długiej i męczącej podróży w końcu dojechaliśmy do domu nie mieliśmy siły na nic ale chciałem spędzić z Tobą kolejny wieczór w jakiś ...
Piotr ciągle malował. Dopiero kolejne bicie zegara uświadomiło mu, że to już cztery godziny. Wpadające przez uchylone okno promienie zachodzącego słońca zdobiły ...
WIELKIE DZIĘKI DLA NIEOCENIONEGO MARDONIUSZA! KTÓRY JEST ABSOLUTNYM MISTRZEM! MÓJ WKŁAD TU - TO JEDYNIE KOSMETYKA... NO I... FOTKA :) Pan Gieniu dąży do doskonałości, a ta ...
Wracaliśmy powoli do hotelu raz z powodu tego że Bee wracała boso po drugie przez upał nie wspominając jak mi było gorąco w okolicach jąder. Bee stąpała uważnie by nie ...
Ten zacietrzewiony łajdak jest tak rozwścieczony, że niezwłocznie rzuca się na mnie… A ja biedna… taka strwożona… Nie wiem co robić! Gapi się srogo na mnie… i na ...
I jak teraz, ludzie mam zaufać babie?, jedna ma już kasę mą w swej brudnej grabie. Jak tu iść na randkę, jak niepewna sprawa znów mam się wpierdolić?, to nie jest ...
Możecie mi wierzyć, lub nie, ale ta historia wydarzyła się naprawdę. Dawno temu spisałem ją dla siebie, żeby wspomnienia się nie zatarły. Jestem wciąż tak samo ...
Adam szedł powoli, ciężko stawiając nogi po kamienistej drodze, która ciągnęła się kilometrami przez pagórkowaty krajobraz. Słońce już chyliło się ku zachodowi, a ...
Nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inwizyc... znaczy Agnessy, prawda? Dziękuję, dziękuję, naprawdę nie musicie od razu ustawiać się w kolejce z prezentami, wystarczą ...
– Boże… Zenku… ależ ty jesteś dziki… niemiłosierny… Schlebiało mu to. Nadal działał jak w transie, pompował jak szalony. - Ależ mnie mocno penetrujesz… jutro ...
Natalię obudziło wzrastające w niej podniecenie. Pomału przypomniała sobie wydarzenia jakże krótkiej kolejnej nocy. Była już wyspana, a więc godzina musiała być ...
Aleks uklęknął powoli, patrząc w oczy rozpalonego do granic możliwości Pawła. Nie spieszył się z obdarzaniem go pieszczotami, choć wiedział jak bardzo tamten tego ...
Marta wybrała się na cmentarz późnym wieczorem. Nie chciała, żeby widziano, na jakich grobach zapali dwa znicze, które właśnie włożyła do torebki. Coraz mnie ludzi ...
– Skarbie, pięknie wyglądasz! – Ludwiku, będąc w towarzystwie dwóch najprzystojniejszych mężczyzn w tym lokalu nie mogłabym przynieść Wam wstydu. Miałam opory co do ...
Deszcz delikatnie pukał o parapet gdy miasto kładło się spać. Delikatne letnie, czyste powietrze wpadało przez uchylone okno. Leżał na łóżku, rozglądając się, po ...