Korepetytorka 42
Atmosfera była bardzo napięta. Wszyscy stanęliśmy jak wryci. Wlepiałam wzrok w mamę, czekając, aż w końcu się uspokoi i coś powie. Kątem oka widziałam, jak Baranowski ...
Atmosfera była bardzo napięta. Wszyscy stanęliśmy jak wryci. Wlepiałam wzrok w mamę, czekając, aż w końcu się uspokoi i coś powie. Kątem oka widziałam, jak Baranowski ...
Maja usiadła przy barze i zamówiła sobie drinka. Dostała wychodne od męża i postanowiła się specjalnie nie oszczędzać. Poza tym miała mocną głowę, po studenckich ...
Słońce powoli wstawało,aby rozpocząć kolejny dzień wrażeń. Gryfonka leniwie przeciągnęła się w łóżku,uważając by gestami nie rozbudzić śpiącego obok ...
Sen czy jawa, mara czy zjawa. Chyba jeszcze śni, ale nawet we śnie nie powinno być to prawdą. Jakby zakleszczona z wszystkich stron, czymś delikatnie ciepłym i miłym w ...
Informuję uprzejmie, że nietypowa struktura tekstu, przeplatające dwa rodzaje narracji, jest całkowicie celowa! Pod koniec wyjaśni się, dlaczego. Pragnę ponadto równie ...
Marta stała wyprostowana jak struna na wprost przed biurkiem, a dyrektor rozpierał się błogo w starym, podniszczonym fotelu. - Panie dyrektorze… przejdę od razu do ...
Dopiero następnego dnia mogłyśmy spokojnie zastanowić się nad dalszymi poczynaniami. Ena chciała jak najszybciej uciec stąd, ruszając na południe w poszukiwaniu naszego ...
Wszedłem do pokoju. Jego małe rozmiary wcale mnie nie zaskoczyły. Czego się spodziewać po hotelu pracowniczym? Postanowiłem zrobić mały rekonesans. Otworzyłem szafkę, w ...
Już na ślubie Orestes postanowił przyjąć zasadę, którą miał się kierować na królewskim dworze. Planował nikomu nie podpadać, nie wyróżniać się, nie odzywać się ...
A tymczasem w Alfie. – Kurwa mać! – zaklął Leo, kopiąc drewnianą skrzynkę i natychmiast wybrał numer szefa. – Uciekła – oświadczył. – Uciekła i zabrała ...
Puk...Puk... Znów zaskrzypiały drzwi... Kotku... doprowadzasz mnie do szaleństwa!!! Wróciłam... Ale dziś będzie szybko, bo firma czeka. Podeszła do Ciebie od razu ...
Piątek... Koncert, świetna zabawa, alkohol, tłok i wspomnienie sprzed prawie 14lat. Byliśmy na weselu kuzynki męża gdzieś w okolicach Piotrkowa Tryb. Całość imprezy ...
Robiłem to regularnie. Nikt mi nie kazał, rzadko kto tego ode mnie wymagał, a jednak to robiłem. Dla własnego komfortu, poczucia bezpieczeństwa i spokoju. Nigdy nie szedłem ...
Cała ta historia zaczęła się pod koniec maja. Dokładnie w ostatni jego dzień. Była to sobota. Dałem namówić się kumplowi, aby wyskoczyć w piątek do Klubu. Klub, to ...
Kolejny miesiąc minął nam jak jeden dzień. Sporo się działo, dużo pracowałyśmy i pewnie dlatego nie zauważyłyśmy upływu czasu. Nasz biznes rozrósł się do tego ...