Igraszki z uciekinierką (Punkt widzenia Marty)
Mam na imię Marta. Na karku mam już Chrystusowy wiek. Kilka dni temu uciekłam z więzienia. Za co siedziałam? Za niewinność jak każdy. Przez 5 lat tkwiłam w toksycznym ...
Mam na imię Marta. Na karku mam już Chrystusowy wiek. Kilka dni temu uciekłam z więzienia. Za co siedziałam? Za niewinność jak każdy. Przez 5 lat tkwiłam w toksycznym ...
Laura patrzyła w sufit. Nie docierało do niej, że ją to spotkało. Gdy pisała z nim na czacie opowiadała mu o sobie wszystko. Był najbliższą jej osobą i nigdy nie ...
Uwaga! Wulgaryzmy, dość mocna perwersja, młodszy facet z dużo starszym facetem. Zostaliście ostrzeżeni, moi mili. :P Kto nie trawi, niech ucieka. ;) Czyli alternatywna ...
Niespokojnie nasłuchiwała pod drzwiami. Karczma pogrążała się we śnie, a gospodarz podliczał zysk. Jego niewolnicy składali meldunki dotyczące klientów. Laima ...
Wyszłam ze szpitala następnego dnia. Powoli wracałam do życia. Na szczęście wypadek nie był zbyt poważny i mogłam wrócić na uczelnie. Marta i Tomek przestali się ...
Całą sytuację z okna swojego biura obserwowała Kinga. Gdy zobaczyła jak Paula osuwa się na chodnik i zbliżającego się do niej Marcele wybiegła tak jak stała, po drodze ...
Filip patrzył na twarz Kingi i nie wiedział, co ma myśleć o tym co od niej usłyszał. Obsługa restauracji z pewnym niepokojem przypatrywała się temu co działo się przy ...
Nie wiedział, kiedy zasnęli. Po przebudzeniu się zauważył, że ona sprawia wrażenie odprężonej. Przez łagodną twarz od czasu do czasu przebiegał uśmiech. Spała ...
Dzień chylił się ku zachodowi. Siedziałaś na tarasie domku na plaży, który został Ci przydzielony na te wakacje, popijając lampkę wina. Wspominałaś to co wydarzyło ...
Jeden dzień bez telefonu od mojego podglądacza mógł oznaczać wiele i tak naprawdę nic. Nie wiedziałam jak mam to milczenie interpretować, ale nie dawało mi spokoju ...
Krystian zgasił papierosa w popielniczce. Zawsze dbał o swoje otoczenie, a salon, który urządził z największym pietyzmem, doskonale dawał wyraz jego osobowości. Był ...
Jak ja uwielbiam nawiedzać moją babunię. W koszyczku zawsze niosę jej tyle smakołyków. Coś dziś widzę, że niezbyt korzystnie wygląda moja ukochana babeczka, toteż mym ...
W ogromnych oczach Mili widać było zdumienie. Szok mijał powoli. - Jak to? Zabrałeś mnie do domu swojej matki, żeby... O kurwa, Stefano! - Brakło jej słów. - Uspokój ...
Następnego dnia wstałem po jedenastej. Od razu pomyślałem o nadchodzącym spotkaniu z Lukasem i ogarnęła mnie nieopisana radość i chęć do życia. Wyskoczyłem z wyra ...
Jeszcze przez tydzień robiłam to, co do tamtej pory. W końcu ostatecznie odpuściłam. Z mojej ściany zniknął napis, PRAGNĘ CIĘ, a okna zostały zasłonięte roletami ...