Głód cz. 5
Orli Król półleżał przy obficie zastawionym stole, karmiony przez nagą niewolnicę. Konkretniej, przez trzy nagie niewolnice. Wszystkie były tak zjawisko piękne, że w ...
Orli Król półleżał przy obficie zastawionym stole, karmiony przez nagą niewolnicę. Konkretniej, przez trzy nagie niewolnice. Wszystkie były tak zjawisko piękne, że w ...
Uwaga! Wulgaryzmy, dość mocna perwersja, młodszy facet z dużo starszym facetem. Zostaliście ostrzeżeni, moi mili. :P Kto nie trawi, niech ucieka. ;) Czyli alternatywna ...
Twarz Marka przypominała barszcz ukraiński, z bardzo czerwonymi uszami sterczącymi po bokach. Patrzył na mnie podejrzliwie, prawdopodobnie planując gdzie zrobić unik, kiedy ...
Zbliżała się nasza rocznica. Trudno mi było uwierzyć, że minął już rok… Rok od tamtej pierwszej, szalonej nocy. Rok od momentu, w którym pozwoliłam sobie zakochać ...
To był trzeci dzień naszych ferii, mógłbym powiedzieć trzeci świetnie spędzony dzień ferii. W przeciwieństwie do poprzednich lat nie spędziłem go przed komputerem, a to ...
- Nudziło mi się na lekcji – powiedział Oskar i położył na biurku kartkę papieru, na której narysowany był jakiś ptak - kruk, jak się domyślała. - Niezły – ...
Gdy wracam myślami do tamtego wrześniowego popołudnia, mam wrażenie, że to wszystko wydarzyło się nie tyle w rzeczywistości, co gdzieś pomiędzy snem a jawą. Jeszcze ...
Pierwszy raz zdarzyła się sytuacja, kiedy zostałam poproszona o opiekę nad dziećmi w sobotni wieczór. Zazwyczaj Morawski sam się nimi zajmował w weekendy, gdy Beaty nie ...
-Przestań! Nigdzie nie jedziesz! Rozumiesz? – krzyczałem wściekły na Luizę. - Trzeba było nie zaciągać do łóżka tej szmaty! Teraz mam w dupie Twoje słowa, uczucia ...
Cholerka, wychodzi na to, że wy przy mnie to takie święte pituchny. Ja na realu miałam i facetów i kobiety, znalazł się i trójkącik, co prawda 2k+1m, ale zawsze. Mówiąc ...
Podczas gdy Ewa podwijała nogawki spodni przywiązałem jej trampki do plecaka. Na wyjazd spakowaliśmy się w mój duży plecak i Ewa miała taki mały trekkingowy. Rozejrzałem ...
Jedziemy do klubu dwie godziny wcześniej, niż oficjalne otwarcie. Przed wyjściem dzwonię jeszcze od pani Mai do Marka. Niech poprosi Elę o zabranie jej "cudownych” ...
Jak ja uwielbiam nawiedzać moją babunię. W koszyczku zawsze niosę jej tyle smakołyków. Coś dziś widzę, że niezbyt korzystnie wygląda moja ukochana babeczka, toteż mym ...
Czwartek miał być ulgowy, a okazał się koszmarem! Zresztą nie tylko dla mnie! Na fizjologii zapowiedzieli nam, że sprawdzą obecność na popołudniowym wykładzie, a ...
Obudziłam się wcześnie rano. Mariusz jeszcze spał. Chciałam bezszelestnie wstać z kanapy, aby wziąć prysznic, a następnie przygotować jakieś śniadanie. Gdy stałam ...