Erotyczne - str 297

  • Swaty. 20

    – Och, panie Zenonie, proszę nie wykorzystywać swojej siły. Wiem, że mężczyźni tylko o tym myślą, żeby włożyć dziewczynie rękę pod spódnicę. – podjudzała ...

  • Droga Marty na wesele 13

    Marta czuła się jak sparaliżowana. - Proszę… Dajcie mi spokój… - Jak będziesz uległa, to będzie spokojnie. A jak będziesz się opierać, to… - To tak też lubimy! ...

  • Czysty układ. 6.

    Siedzę na parapecie mojego okna i patrzę na niebo pełne ciemnych chmur. Obserwuję każdy ruch kropel na szybie, na ich wędrówkę, jak przecierają ścieżki dla innych. Nie ...

  • Moja Ewa cz.33

    Podczas gdy Ewa podwijała nogawki spodni przywiązałem jej trampki do plecaka. Na wyjazd spakowaliśmy się w mój duży plecak i Ewa miała taki mały trekkingowy. Rozejrzałem ...

  • Remont cz 23

    Stanisław szedł za ciosem. -Wiadro z betonem też poniosę wkoło stołu! Stanęło na tym, że będą mogli dotknąć mojej szparki. Robotnicy byli zachwyceni, ale dopingowali ...

  • Korepetytorka 39

    Gdzieś, kiedyś słyszałam, że są trzy kłamstwa, z którymi spotykamy się każdego dnia: przemówienie polityka, statystyka i prognoza pogody. Po zaledwie dziesięciu ...

  • Nabrana na ślub (miniaturka) cz. 6

    W końcu zabrał mi także welon… Chciał, żebym zdjęła majtki… ale nie zgodziłam się… Wtedy sam ściągnął je z pupy i zsunął do połowy ud… Stwierdził, że ...

  • Film

    Oglądamy film. Twoja obecność, każdy twój dotyk, każde zetknięcie naszych ust niesamowicie mnie podniecają. Z każdą chwilą jestem coraz bardziej mokra. Tak właśnie na ...

  • Czas na miłość. Teraz! cz 23

    Jedziemy do klubu dwie godziny wcześniej, niż oficjalne otwarcie. Przed wyjściem dzwonię jeszcze od pani Mai do Marka. Niech poprosi Elę o zabranie jej "cudownych” ...

  • Dziennikarka. Część druga.

    Mężczyźni sprawiali wrażenie, jakby taka akcja nie była dla nich niczym nowym, a oni sami robili to na co-dzień. Zaraz po podjęciu przeze mnie decyzji o wystąpieniu w roli ...

  • Czas na miłość. Teraz! cz 11

    W samą porę się uporaliśmy, bo słyszę silnik samochodu taty. Wrócili. Zbiegam do piwnicy po dżem, a kiedy wracam, mama już zdejmuje płaszcz. Nawet nieźle wygląda ...

  • Sanatorium. Marta u chrześniaka cz. 4

    Gdy znalazłam się w ponurym, mrocznym korytarzu, za plecami usłyszałam komentarze chłopców siedzących na ławeczce. Mówili teatralnie ściszonym głosem, specjalnie ...