Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Sąsiedzki romans część 3

- Ponieważ bałem się.  
     - Czego?
     - Tego, że jak bym cię zaczepił to ty byś mnie wyśmiała, albo wzięła za stalkera.  
     - Nie potrzebie się bałeś, bo ja taka nie jestem.
     - Teraz to wiem.
     - Lubię takich nieśmiałych chłopców jak ty.
     Mówiąc te słowa puszczam do Kuby oko chłopak, widząc to aż się zaczerwienił, po czym znika w łazience. Ja wchodzę do kuchni, gdzie zabieram się za zmywanie naczyń. Po chwili w kuchennych drzwiach staje chłopak i mi się z iskierką pożądania przygląda.  
     - Jak idzie malowanie?
     - Świetnie nałożyłem cekol i niech to dobrze wyschnie. Jutro przyjdę o tej samego godzinie co dziś.
     Po tych słowach Kuba opuszcza moje, mieszkanie, a ja przekręcam klucz. Potem chodzę do łazienki nad wanną odkręcam kurek z ciepłą wodą, już się napełniła do połowy to zakręcam.  
     Następnie staję przed lustrem rozpuszczam włosy biorę nożyczki i energicznym ruchem ścinam do uszu. Potem zrzucam czerwoną halkę wchodzę do wanny i się zanurzam w wodzie z pianą, popijając winko się relaksuję. Po godzinie moczenia wstaję z wanny i naga wracam do sypialni, gdzie kładę się na łóżku i przez chwilę dłonią gładzę się po ciele. Nagle dzwoni moja komórka  wstaję z łóżka i podchodzę do stolika, gdzie leży telefon.
     - Halo? Kto mówi?
     - To ja.
     - Kto ja?
     - Agata.
     - Jaka znowu Agata?
     - Agata Bąbel siedziałyśmy razem w szkolnej ławce.
     - A no tak teraz pamiętam, co u ciebie słychać?
     - Nic stara bieda.
     - To tak, jak u mnie, ale muszę kończyć, bo ktoś do drzwi dzwoni.
     Po tych słowach się rozłączam  komórkę chowam do szuflady, po czym wracam do łóżka i z miejsca zasypia.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i obyczajowe, użyła 320 słów i 1666 znaków, zaktualizowała 2 sie o 8:02.

Dodaj komentarz