Magda i ogrodnik rozdział 6

Magda i ogrodnik rozdział 6Chwytam widły stojące w kącie, po czym wyskakuję ze swojej kryjówki.  
     — Nigdzie pan z tym koniem nie wyjdzie, gdyż on jest mój.  
     — I tu się paniusiu mylisz, bo od teraz należy do mnie.
     — Doprawdy.
     — Tak przed chwilą go zakupiłem, a teraz z drogi – rozkazuje.  
     Handlarz w ściekły tym, co usłyszał mijając mnie szyderczo się uśmiechając.  
     — Prawda jest taka, że nabył pan konia nielegalnie.  
     — Jak to?
     — A tak to Jan nie jest żadnym zarządcą, tylko zwykłym oszustem.
     — Co?
     — To, co pan słyszał on jest zwykłym oszustem, a pieniądze dała mu żona.  
     Jan widząc, że sprawa zaczyna mu się wymykać spod kontroli i że właśnie został zdemaskowany. Postanawia dyskretnie opuścić stajnię, ale nie wie, że na dworze czeka na niego policja, gdzie zostaje aresztowany.  
     Pięć minut później handlarz dołącza do niego w radiowozie. Podszedł do mnie jeden z policjantów.
     — Gratuluję.
     — Ale czego?
     — Właśnie rozbiła pani gang, który skupywał konie, a potem wysyłał do rzeźni.
     — To straszne.  
     — Jeszcze raz gratuluję bez pani byśmy ich nie złapali.
     Po tych słowach wsiadł do auta z zatrzymanymi i odjechał.  
     — Jestem z ciebie dumny.  
     — Przestań, bo się zaczerwienię z chwilą, jak zobaczyłam Karmela to go pokochałam. To cudowny koń i nie mogłam pozwolić, żeby stracił życie w strasznych cierpieniach.  
     — Twoja ciocia też go kochała.
     — Na prawdę?  
     — Tak.
     — Tak jak już ci wspominałam od dziś wracasz na stanowisko zarządcy. A wieczorem wpadnij do mnie do pokoju.  
     — Tak jest szefowo.
     — Jak ci na imię?
     — Piotr.
     — Ładnie.
     Mężczyzna niespodziewanie przysuwa się bliżej jedną ręką mnie obejmuje w pasie namiętnie całując, a drugą ręką przejeżdża, po moim ramieniu.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użyła 306 słów i 1778 znaków.

3 komentarze

 
  • crook

    Pełen humoru świetny tekst, który posiada bogactwo nie tylko farsy, ale zarówno także i groteski.  
    "Handlarz w ściekły tym, co usłyszał mijając mnie szyderczo się uśmiechając." – to mi się spodobało wyjątkowo :lol2:

  • Margerita

    @crook dzięki

  • agnes1709

    Z widłami na gada, to było coś. Waleczna dziewczyna:lol2: Aż łapę dam, tak mi humor poprawiłaś.

  • Margerita

    @agnes1709  :kiss:

  • Iga21

    A dlaczego taki krótki ten rozdział?

  • Margerita

    @Iga21 przepraszam następny który się już pisze będzie dłuższy

  • Iga21

    @Margerita ok 😃 czekam 😃

  • Margerita

    @Iga21  :kiss: