Łukasz i koleżanki - (wstęp) Lisiczka
Cześć mam na imię Łukasz i postanowiłem napisać swoje pierwsze opowiadania, opowiadanie jest to pisane z inspiracją o fantazji mojej znajomej. Pisała mi że mam podać jej ...
Cześć mam na imię Łukasz i postanowiłem napisać swoje pierwsze opowiadania, opowiadanie jest to pisane z inspiracją o fantazji mojej znajomej. Pisała mi że mam podać jej ...
Długo się zastanawiałam, czy napisać o przyczynach zakończenia mojej znajomości z Markiem czy też nie. Ostatni fragment jest trochę obsceniczny. Nigdy już nie chciałabym ...
Gdy w końcu dotarła do domu, dzieciaki rzuciły się jej na szyję, a mąż gniewnie spytał: - Wiesz, która jest godzina? Wydzwaniam do Ciebie, a Ty nie odbierasz! Już ...
Mark pochodził z Utrechtu, pracował w biurze projektującym łodzie żaglowe i bywał w Hadze służbowo. Tam w barze poznał Mbu – długonogą kelnerkę, której uroda ...
Ułożył ją na łóżku, ze związanymi nogami. Uniesione pośladki czekały na niego pragnąc czystego zniewolenia. Mocno rozwarte specjalnie dla niego. Przygotowanie jej ...
Tamtej nocy zasnęliśmy w swoich objęciach. Obudziliśmy się rano i jak gdyby nigdy nic robiliśmy to, co zawsze. Nie mogłam skupić się na pracy. Cały czas miałam w ...
-Mówisz serio? -No tak. Nigdy nie pytałeś o to, czy jestem dziewicą, ani cokolwiek. Więc się nie chwaliłem, bo nie ma czym się chwalić. Mogę się iść umyć? - Nawet ...
To już kolejne takie samo wezwanie w ciągu kilku tygodniu. Liczba ofiar jest różna, ale zawsze te same rany i ta sama przyczyna śmierci. Wykrwawienie się na śmierć ...
Bankiety i przyjęcia nie były nieodzowną częścią mojej pracy, ale skoro dostałam jakimś cudem zaproszenie na bal charytatywny w ratuszu miasta, to postanowiłam ...
No niestety, muszę się przyznać, że przytrafiło mi się coś takiego… Poszłyśmy z koleżankami do knajpki w Lublinie, żeby uczcić pewien mój sukces zawodowy. Sama im ...
Kilka razy spotkaliśmy się w gronie wuefistka, Paweł i ja a potem nasz rodzynek znudził się nami. Nauczycielka za to zapraszała mnie często na zabawy parę razy nawet ...
Następnego dnia Grzesiek obudził się, czuł się dziwnie spokojny. Rozejrzał się po nie swoim pokoju, na podłodze leżały ubrania Natalii. Brała prysznic. To nie był sen ...
Poniedziałek zaczynał się dla mnie jeszcze przed świtem. Budzik dzwonił o 5:40, a ja przez chwilę leżałem nieruchomo, patrząc w sufit i próbując przypomnieć sobie ...
Dzisiaj jak co piątek wybrałam się do galerii pieszo , przechodząc przez ulicę zauważyłam, że stojący po drugiej stronie ulicy mężczyzna mnie obserwuje, nie dziwota ...
Po niedzielnych wydarzeniach długo nie mogłam zasnąć. W poniedziałek miałam wolne, bo Beata po powrocie z wyjazdu cały dzień miała być w domu i Morawscy nie potrzebowali ...