Romans z ciężarną

Romans z ciężarnąJakieś pół roku temu, piętro poniżej mojego wprowadziło się młode małżeństwo. A raczej żona była młoda (tak na oko 25 lat) natomiast jej mąż był starszy o jakieś 5-10. Widywałem ich przy różnych okazjach- a to w sklepie, w windzie czy czasem na parkingu. Sprawiali wrażenie szczęśliwej pary. Ona średniego wzrostu blondynka, troszkę więcej ciała niż powszechnie przyjęte ale odkładało się w odpowiednich miejscach- dzięki temu miała szeroki apetyczny tyłeczek i duże piersi. Zawsze wolałem więcej ciałka od tzw wieszaków. Więcej do ściskania i fajnie podryguje podczas bzykanka.
  
     Jakieś 5 miesiące temu zauważyłem blondynkę w sklepie osiedlowym- stałem za nią w kolejce do kasy i podsłuchałem ej rozmowę z chyba przyjaciółką.  

- Anka, wkońcu się udało…. Tak….. tak… No dopiero pierwszy miesiąc, ale Wojtek już wariuje ze szczęścia…. Mam nadzieję że dziewczynka…. - trajkotała do telefonu.

Domyśliłem się że mężusiowi udało się zmajstrować dzidziusia. No cóż, pogratulować, sam bym taką młodą dupeczkę zalał więc nie było sensu ukrywać zazdrości…. Patrzyłem na jej pośladki i odpłynąłem w świat fantazji.

- Halo, proszę pana…- usłyszałem głos ekspedientki.

     To wyrwało mnie z rozmyślań i zauważyłem że obie patrzą na mnie- a blond sąsiadka chyba zauważyła gdzie się patrzyłem bo trochę się zarumieniła lecz i na ustach pojawił się delikatny uśmieszek.
  
     Od tamtej pory zacząłem baczniej przyglądać się mojej sąsiadce, przy każdej okazji podziwiając jej coraz większe kształty. Nie robiła się gruba, lecz dodatkowe kilogramy pojawiały się tam gdzie najbardziej je lubię. Był maj więc chodziła w ciążowych sukienkach które nie mogły ukryć jej dużych pełnych piersi (chyba wszystkie ciążowe sukienki mają ten cudownie głęboki dekolt) i coraz okrąglejszego brzuszka. Z czasem zauważyłem również że przestała pojawiać się z mężem. Chodziła sama, coraz smutniejsza….

     Pewnego dnia wracałem z treningu gdy zobaczyłem ją pod drzwiami naszego bloku. Czytała jakieś ogłoszenie na drzwiach i ewidentnie była zmartwiona. Podszedłem i zobaczyłem owe zawiadomienie- o awarii obu wind na przynajmniej 2 dni. Nic dziwnego że była zmartwiona- brzuszek, 2 siatki zakupów i do tego wędrówka na 8 piętro (ja mieszkałem na 9)  

- Witam, może pomogę z tymi zakupami skoro windy nie działają?- spytałem.

Dopiero teraz mnie spostrzegła, chwilę zajęło jej rozpoznanie mnie jako sąsiada.
- Nie, nie trzeba, jakoś dam radę- widać , że czuła się niezręcznie.

- To żaden kłopot. A widzę przecież że ciężko z zakupami chodzić i to po schodach. I to nie mając pięknego brzuszka- dodałem z uśmiechem.

     Zarumieniła się lekko lecz zgodziła. Wchodziliśmy powoli, co 2 piętra robiąc krótką przerwę. Skorzystałem z okazji i zacząłem rozmowę o wszystkim i o niczym. Dowiedziałem się że ma na imię Marta i ma 26 lat. Z mężem przyjechali z Bydgoszczy za jego pracą i że będą mieli dziewczynkę.  

- A mąż gdzieś wyjechał bo jakoś dawno go nie widziałem?- zapytałem jak byliśmy na 6 piętrze
- Wyjechał na szkolenie, ale ma wrócić za 4 dni- odpowiedziała.  
- To gdyby potrzeba było jakiejś pomocy w dowolnej sprawie to proszę śmiało się odezwać. Pracuję w domu więc przez większość dnia jestem dostępny. No może poza porankiem i wieczorami- chciałem okazać swoje wsparcie.

     Podziękowała i na jej piętrze się rozstaliśmy. Ale udało mi się poznać Martę i musiałem przyznać  że jest wyjątkowo radosną i gadatliwą kobietą. Jeszcze tego samego dnia siedząc na balonie i pijąc piwko z ciekawości wychyliłem się i spojrzałem w dół. Marta leżała na leżaku rozłożonym na jej balkonie i czytała książkę. Przebrała się w domową bluzkę- taką niby koszula nocna- i oddawała się przyjemności lektury. Mnie najbardziej spodobał się widok na jej obfity biust- dekolt zawiązywany był na sznureczek, który obecnie był rozwiązany. Podziwiałem ten piękny widok gdy po kilku minutach Marta zrobiła coś co mnie zaskoczyło- trzymając jedną ręką książkę, drugą sięgnęła do swojej piersi i zaczęła ją ugniatać przez materiał. Normalnie aż mi u ustach zaschło z wrażenia. Po chwili pierś została uwolniona z bluzki i rozpoczęło się ciągnięcie sutka. Normalnie myślałem że oszaleję- 3 metry pode mną piękna młoda kobieta rozpoczynała pieszczoty swojego ciała… nagle zadzwonił mój telefon, leżący na stoliku przy wejściu na balkon. Natychmiast rzuciłem się by przestał dzwonić. Kolega zapraszał mnie na wieczorne piwko lecz odechciało mi się po widoku sąsiadeczki. Jak skończyłem rozmowę zerknąłem za barierkę lecz już Marty nie było. Naprawdę wkurzony za przerwanie mi takiego show poszedłem wziąć zimny prysznic. Potem już w spodenkach znowu wychyliłem się na balkonie i tym razem zaskoczenie- Marta leżała na leżaku lecz bez książki za to z wzrokiem wbitym we mnie.

- Witam sąsiada- zaczęła uśmiechając się.
-A witam uroczą sąsiadkę- nie wiedziałem czy wie w jakim celu ją podglądałem ale z jej uśmiechniętych oczu wnioskować można było że domyśla się prawdy, i co najważniejsze wcale jej to nie przeszkadzało. Sznureczek był lekko zawiązany ale nic nie zasłaniało nóg odkrytych do ponad połowy ud… a muszę przyznać się, że piękny był to widok.

- Taka piękna pogoda, że chociaż troszkę próbuję złapać słoneczka.
- Oczywiście, tylko proszę uważać z tym słoneczkiem. Nie chciałbym byś się spiekła.
- Spokojnie, dokładnie się wysmarowałam- mówiła to i przejechała jedną dłonią po ramieniu a drugą po udzie… kurde, podniecający był to widok.
- To nie będę przeszkadzał. Uciekam do środka.
- Pa Adam- odpowiedziała z uśmiechem.

     Następnego wieczorem rozległo się pukanie do mych drzwi. Patrzę przez judasza a to Marta. Od razu je otworzyłem.

-Cześć Matra, coś się stało?
- Hej Adam, mam mały problem- zarwała mi się półka z książkami i czy mógłbyś mi pomóc?

-Jasne, nie ma problemu- odpowiedziałem i zeszliśmy do jej mieszkania.
W salonie stała duża pełna książek biblioteka, lecz nigdzie nie widziałem zepsutej półki.

-Tamta jest w sypialni- powiedziała odgadując moje myśli.

W sypialni stało duże łóżko, dwie komody a na ścianie było duże lustro. Widoku dopełniała półka na podłodze i sterta książek na łóżku. Okazało się, że półka jest cała tylko wkręty były za płytko wwiercone i wypadły.

- Dobrze, że na ciebie nie spadła, nie chciałbym by coś ci się stało a na pewno sporo z książkami waży.

     Lekko się zarumieniła słysząc troskę w moim głosie i spuściła wzrok. Mogłem przez chwilę bezczelnie patrzeć na jej biust nim poszedłem po wiertarkę do swojego mieszkania. Po pogłębieniu otworów i zamontowaniu nowych wkrętów zamocowałem półkę i zacząłem ustawiać książki książki…

- Zostaw! Sama je poukładam- nagle się wystraszyła Marta.

Spojrzałem na nią zaskoczony i odłożyłem książkę na stertę. Dopiero teraz zauważyłem jej tytuł- "Erotyczne pragnienia", na łóżku leżały inne: "Zabawy małżeńskie" czy "Przewodnik po strefach erogennych".  

No proszę, ciekawa literatura… i to akurat w sypiali- pomyślałem, lecz odłożyłem od razu jakby nic nie zauważył. Już miałem się zbierać do wyjścia gdy Marta zapytała:

- Może masz ochotę na zimne piwo w ramach podziękowania?
- Na zimne to zawsze- odparłem z uśmiechem.

     Usiedliśmy w salonie, ja z piwkiem, ona z jakimś drinkiem bezalkoholowym. Fajnie nam się rozmawiało,  ja dostałem kolejne 3 butelki aż w pewnym momencie palnąłem:

- Mąż to chyba już się tęsknił za żoną, ja bym tęsknił zwłaszcza za tak piękną i nie mógł się doczekać aby wypieścić..eeee… wymasować ją- nie wiedziałem jak wybrnąć z gafy.

Marta się zarumieniła lecz spojrzała mi w oczy i spytała:

- Naprawdę uważasz, że jestem atrakcyjna? Przecież przez ten brzuch to normalnie gruba jestem.
- Dla mnie jesteś niezwykle atrakcyjna, podobają mi się twoje wszystkie krągłości a i ten brzuszek… działa na mnie- postanowiłem być szczery skoro sam zaczęła ten temat.
- Miło mi, wiesz jak sprawić kobiecie przyjemność… a już myślałam że nikomu się nie podobam.
- Jak to nikomu? A Wojtek?
- Od miesiąca na mnie nie patrzy… ogląda się za szczupłymi jak myśli że nie widzę.  
Kurde, sam chciał dziecka. Nie wiedział że poza brzuchem rośnie też całość?!

  Widać było że jest bliska płaczu. Podszedłem do mniej i delikatnie ją przytuliłem masując plecy.

- Spokojnie. Jesteś piękną kobietą i każdy normalny facet by cię pragnął.

Spojrzała mi prosto w oczy.

- A ty byś pragnął?
- Tak- odpowiedziałem szczerze.

Zobaczyłem w jej oczach radość i determinację aby udowodnić że jest kobietą potrafiącą nadal działać na mężczyznę i go uwieść jeśli tego chce.

- Udowodnij.  
I wpiła się w moje usta.

     Całowała zachłannie, nasze języki walczyły ze sobą a dłonie poznawały ciała. Zdjąłem koszulkę i przyssałem się do jej szyji. Lizałem i kąsałem. Marta cicho jęczała mi wprost do ucha. Jedną dłoń położyłem na jej dupci a drugą na dużej piersi… Ugniatałem ją robiąc Mainkę na szyji. Przyciskała moją głowę do siebie jakby bała się, że zaraz ucieknę. Nie miałem takiego zamiaru. Odsunąłem się tylko na odległość ramion i patrząc jej prosto w oczy ściągnąłem sukienkę. Stała przede mną w samej bieliźnie, drżąc z podniecenia. Jej białe majteczki zdobiła plamka wilgoci. Seksowny okrągły brzuszek prosił o pieszczoty a duże, ciężkie piersi unosiły się w rytmie oddechu Marty zakryte pięknym koronkowym stanikiem.

- Podoba ci się co widzisz? Moje ciało i mój brzuszek?- zapytała.
- Oczywiście, wyglądasz wspaniale, zaraz się Tobą zajmę.

     Ukląkłem przed nią mając brzuszek na wprost oczu. Dłoń wsadziłem między jej gorące uda. Zacząłem masować jej szparkę przez materiał majtek drugą przyciskając ją za dupcie. Usta poczęły całować jej brzuszek, kąsając i śliniąc. Patrzyła na mnie z góry a ja czułem jej soczki wypływające z wnętrza. Wstałem i patrząc jej w oczy spytałem.

- Gdzie mam cię zerżnąć?

Aż zadrżała na te słowa. Wiedziała że za chwilę odda się obcemu mężczyźnie, że wpuści go tam gdzie najgoręcej. Pragnęła tego. Tak bardzo pragnęła być pożądana, patrzyła na moje spodenki, na namiot który zwiastował rozkosz. Oblizała swe usta i wzięła mnie za rękę.

- W łóżku… zerżnij mnie w moim małżeńskim łóżku… zdobądź mnie i zdominuj…

W sypialni usiadła na rogu i ściągnęła i spodenki wraz z bokserkami. Mój przyjaciel wystrzelił wprost ku jej twarzy. Uśmiechnęła się tylko i wziąwszy go w dłoń pocałowała czubek. Polizała wzdłuż całej długości i patrząc na mnie wsunęła go do ust.

- Oooooo…. Mmmmmm…..

     Jej usta były takie ciepłe, języczek drażnił główkę poznając kształt mojego penisa. Dłonią wzięła moje jądra i zaczęła je delikatnie masować. Położyłem jej rękę na głowie. Wiedziała czego chcę. Ssała mocno mojego kutasa a ja zacząłem poruszać biodrami. Wchodziłem w te cudne usteczka coraz szybciej i głębiej. Zaczęła się krztusić lecz nie zwolniła. Nabijała się na moją pałę a ja dosłownie pieprzyłem ją w usta. Drugą dłonią pieściła cipeczkę odsuwając majtki i wkładając 2 palce. Mimo kutasa w ustach zaczęła jęczeć co dodatkowo mnie podnieciło. Nie chcąc kończyć wyszedłem z jej ust. Kutas cały obśliniony i błyszczący wyglądał wspaniale- był przygotowany na pieprzenie ciężarnej mężatki. Zdjąłem jej stanik uwalniając ciężkie piersi. Popchnąłem do tyłu i zaraz leżała na plecach.

- Zaraz cię zerżnę… ale najpierw chcę spróbować twej cipeczki.

     Uśmiechnęła się tylko i rozchyliła uda. Ukląkłem przed łóżkiem i zacząłem ją lizać i kąsać naokoło szparki. Wierciła się nie mogąc doczekać się moich ust na cipce.

-Proszę, wyliż mnie… Pragnę tego, błagam, nie wytrzymam- jęczała.

Wkońcu zaatakowałem jej cipeczkę, językiem wdarłem się między wargi i zacząłem je ssać, jedną po drugiej. Dłoń Marty momentalnie wylądowała na mej głowie a druga zaczęła ściskać pierś. I moja ręka zaczęła miętosić jej cyca, podczas gdy palce drugiej wsadziłem głęboko w szparkę. Usta skupiłem na lizaniu i ssaniu łechtaczki dłonią zacząłem drażnić jej punkt G.  

- TAAK… MOCNIEJ…. BŁAGAM IE PRZESTAWAJ TAAAAK

Te słowa działały na mnie jak płachta na byka. Mocniej są palcowałem chcąc doprowadzić na szczyt. Wygięła się w łuk krzycząc TAAAAKK….!!!!! A z jej cipki wyleciały nektar prosto do mych ust. Spijałem jej soczki delikatnie muskając wargi języczkiem. Dłońmi masowałem uda dając jej czas na ochłonięcie.  

-To.. to było niesamowite…. Boże jak za tym tęskniłam….- ciężko oddychała patrząc w sufit.
- To jeszcze nie koniec… jeszcze mam cię zerżnąć, chyba nie myślisz że odpuszczę takiej seksownej żonce innego i to będącej w ciąży?

     Uśmiechnęła się tylko i powoli podniosła. Patrzyła na mojego kutasa dalej stojącego na baczność.

- Odwróć się i wypnij tek swój sexy tyłek…  zaraz cię wezmę jak sukę- powiedziałem wchodząc na łóżko.

Grzecznie się wypięła chowając głowę w poduszki. Jej zaczerwieniona cipeczka wyglądała otoczona dużymi pośladkami. Złapałem ją za biodra i powoli zanurzałem kutasa w gorące wnętrze.

- Aaaaa… jaki duży…. Powoli…..

Nie słuchałem jej, dostała swoje, teraz czas na moją przyjemność. Wszedłem na całą długość dotykając jej ciała jądrami. Wygięła się do tyły wydając głośne Oooooo….
Rozpocząłem ruchy… najpierw wolno, niech przywyknie. Już po chwili jednak pierdoliłem ją ostro trzymając za biodra i ściskając pośladki. Odgłos naszych zderzających się ciał i jej stłumione jęki wypełniły sypialnię. Waliłem ją ostro bez chwili wytchnienia.

- Taak… jesteś moją kurwą… moją prywatną dziwką…. Będę brał cię kiedy tylko zechcę- krzyczałem wręcz do niej.

- TAK… TAK JESTEM TWOJA…. BOŻE JAK DOBRZE…..- jęczała w poduszkę Marta.

     Zbliżałem się do końca i wiedziałem gdzie skończę- w jej gorącej chętnej i wyposzczonej cipce (dzieciaka jej przecież nie zrobię;)) przytrzymałem jej biodra będąc najgłębiej i z jękiem zacząłem zalewać ją moją spermą. Strzelałem raz za razem wypełniając ją całą. Nasienie zaczęło wypływać z niej ściekając po udach. Kiedy kutas zmalał wyszedłem z niej i ległem obok. Obróciła się do mnie i przytuliła zakładając nogę na mnie.  

- Dziękuję… tego potrzebowałam. Prześpijmy się trochę- powiedziała z uśmiechem- potem chcę jeszcze….  


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Za wszelkie błędy przepraszam. Zastanawiam się nad dalszą fabułą. Zależeć będzie od odbioru tego opowiadania. Zapraszam do komentarzy (są bardzo motywujące) a propozycje na fabułę proszę w wiadomościach priv

Pozdrawiam

Wielbiciel

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2894 słów i 15462 znaków.

8 komentarzy

 
  • elenawest

    Fajne, łapka w górę

  • Margerita

    łapka  w górę albo żonusia mężusiowi rogi doprawiła

  • Zdrowynapalony

    @Margerita Kochanie możemy też zrobić dzidziusia  :sex2:  :sex: 🤰

  • LadyMarcelina

    <3

  • Wielbiciel

    @LadyMarcelina wielce wymowny komentarz:) pozytywny jak rozumiem;)

  • LadyMarcelina

    @Wielbiciel Jak najbardziej pozytywny  ;)

  • Justyna

    ohh niezwykle podniecający opis ;)

  • Zdrowynapalony

    @Justyna Chcesz być też w ciąży 😁

  • Szybki5

    @Justyna tez misie podoba ten opis ciekawe jak to  jest z ciężarną ☺

  • nanoc

    Czekam na dalszy ciąg

  • Historyczka

    Doskonale! Ze szczegółami! Gdyby nie to, że brzydzi mnie zdrada - bardzo by mi się spodobało. Głosuję na tak!

  • Wielbiciel

    @Historyczka oj mąż zaniedbał i pierwszy zdradził... ale to w następnej części;)

  • takitammarek

    pisz dalej !!!

  • Wielbiciel

    @takitammarek dosadnie... dzięki :D

  • Poznaniak

    Extra, świetny pomysł i dobrze opisane

  • Wielbiciel

    @Poznaniak dzięki bardzo :cheers: