Niezaspokojona - Część druga.

Wybiła 22:00,położyłam się do łóżka. Zaczęłam przeglądać Facebooka. W czasie oglądania profili znalazłam parę ciekawych osób, kobiet,facetów. Długo nie zastanawiając się, wysłałam do niektórych zaproszenie i wyłączyłam telefon.
  Zdjęłam bieliznę, zaczęłam pieścić swoje ciało. Masowałam piersi, wejście do pochwy. Na przemiennie pieściłam, przyśpieszając ruchy ręki. Gdy sutki stanęły, nabrzmiały,dziurka zrobiła się delikatnie mokra, zaczęłam wkładać palce do środka pochwy. Najpierw wcisnęłam jeden, zaczęłam nim kręcić, pocierać w środku. Po paru ruchach włożyłam drugi, trzeci. Wkładałam, wyjmowałam,tak na przemiennie. Druga ręka, cały czas zajmowała się piersiami. Dziurka robiła się coraz bardziej mokra, wtedy dołożyłam jeszcze dwa palce. Podniecenie, doznanie było nieziemskie. Wciskałam coraz głębiej, głębiej,wyjmując i tak na przemian. Położyłam się na brzuchu, wciskając rękę aż za nadgarstki. Podnosiłam się i opuszczałam, przyśpieszając ruch bioder. Zaczęłam szybko oddychać, jęczeć,sapać z podniecenia. Wciskałam, tyle ile mogłam, podniecenie rosło z każdym ruchem bioder. Głowę wcisnęłam w poduszkę, żeby nie obudzić dzieci od jęków. Jeszcze kilka bardzo szybkich ruchów biodrami i trysnęłam. Położyłam się na plecach, leżąc nie ruchomo, wyrównywałam oddech. Po piętnastu minutach, wstałam,zarzuciłam koszulę i udałam się do łazienki, wziąć szybki prysznic. Było bardzo późno, lecz musiałam. Napiłam się wody, poszłam spać.
  Rano obudziłam się przed 6:30,udałam się do kuchni. Zrobiłam kawę, usiadłam, przeglądając Facebooka, piłam kawę. Wszystkie moje wysłane zaproszenia, zostały zaakceptowane. O 7:15,wstały dzieci, Paweł poszedł jako pierwszy pod prysznic, potem Ania, na końcu ja. W granicach 8:00,zjedliśmy śniadanie. Poszłam do sypialni ubrać się i wyjść do sklepu oraz na ryneczek. Biała bielizna, koszula na guziki, rajstopy w kolorze cielistym, dżinsowa mini spódniczka. Wzięłam torbę na zakupy, wyszłam z domu. W sklepie oraz na ryneczku zeszło mi się około godziny. Wracając do domu, przed klatką spotkałam sąsiada, który mieszka piętro niżej.     Przywitaliśmy się, przepuścił mnie pierwszą, przechodząc obok, poczułam jego piękny zapach perfum. Uśmiechnęliśmy się do siebie. On wszedł pierwszy do domu, a ja poszłam piętro wyżej, do swojego mieszkania. Dzieci pomogły rozpakować zakupy. Wzięłam się za szykowanie obiadu. Dziś sobota, dzieci nie mają lekcji, więc wzięli się za posprzątanie swojego pokoju. Ugotowałam obiad, dzieci akurat skończyły ogarniać pokój. Pozostało jeszcze odkurzyć cały dom. Usiedliśmy do stołu, zaczęliśmy jeść. Gdy skończyliśmy, Ania pozmywała, Paweł zabrał się za odkurzanie. Zebrałam śmieci i udałam się do śmietnika. Gdy dochodziłam do parteru, rozerwał mi się worek, śmieci wypadły na korytarz. Usłyszałam trzaśnięcie drzwi oraz kroki, ktoś idzie, a tu taki bałagan, nie można przejść. Spoglądając do góry, kto idzie,zauważyłam, że to sąsiad, z którym rano się widziałam.
- Witam, sąsiadkę!
- Hej!
- Wypadek?, powiedział z uśmiechem!
- No można tak powiedzieć!
- Teraz takie te worki robią właśnie!
- Zaraz zaradzimy,pójdę do siebie po szufelkę i nowy worek,niech się sąsiadka nie martwi,pomogę!
  Pobiegł szybko do domu. Po chwili zbiegł z workiem oraz szufelką w ręku. Ukucnął,zaczął zamiatać i zbierać śmieci z klatki schodowej. Również ukucnęłam,trzymałam worek,a on wkładał śmieci. Zauważyłam, że zerkał na mnie i na mój strój,jednocześnie zamiatając schody. Spoglądał między moje dość rozchylone uda. Ścisnęłam uda,bo na pewno było moje wdzięki widać. Skończył zamiatać i zbierać. Podniósł się,złapał za worek i udał się do kosza.
- Dziękuje!powiedziałam!
- Nie ma za co sąsiadko!
- Jest,jest,będę pamiętać!
  Uśmiechnął się i zbiegł do śmietnika,zaś ja wróciłam do mieszkania. Dzieci zajmowały się swoimi zainteresowaniami,ja zrobiłam sobie herbatę i zaczęłam przeglądać internet. W granicach 17:00,Ania i Paweł zaczęli się szykować,dzisiaj i jutro idą spotkać się ze znajomymi. Mają wolne od zdalnej nauki. Ania była umówiona z koleżankami o 18:00,Paweł o 17:30. Wrócić mają przed 22:00. Gdy dzieci wyszły z domu,poszłam zrelaksować się w wannie. Po czterdziestu pięciu minutach wyszłam z wanny. Ponieważ sama byłam w mieszkaniu,nie owijałam się ręcznikiem. Nago,udałam się z łazienki do sypialni,zarzuciłam na siebie koszulę,poszłam do kuchni wstawić wodę na herbatę. Usiadłam na stołku,czekając aż woda się zagotuje. Siedząc,pomyślałam, że zaproszę sąsiada,odwdzięczę się mu za pomoc. Wyszłam z mieszkania,poszłam piętro niżej,zapukałam do drzwi. Otworzyła mi jego mama.
- Dzień dobry,sąsiadko!
- Dzień dobry!
- Sąsiadko!,zastałam syna?
- Tak,Adam!,sąsiadka do ciebie!
- A,witam ponownie!
- Hej,Adamie!
- Mąż w delegacji,dzieci u znajomych a laptop mi nie działa!. Zajrzałbyś do niego?
- Pewnie,wezmę tylko swojego laptopa!
- Ok,dzięki!
  Wróciłam do mieszkania,za chwilę przyszedł Adam.
- Herbata,kawa?
- Sąsiadko nie rób sobie problemu!
- Jestem Magda!,a poza tym żaden problem,to co?
- Ok,to poproszę herbatę!
- Ok,już robię!
- To gdzie ten laptop?
- Wiesz co,w sypialni,tam prosto,te drzwi,wejdź a ja zaraz przyjdę,stoi na stoliczku przy łóżku!
- Ok!
  Adam wszedł do sypialni,zalałam herbatę,dołączyłam do niego. Gdy weszłam,Adam siedział na łóżku,z laptopem na kolanach.
- I co Adam,z tym laptopem?
- Wiesz co,rozładowany chyba jest,daj ładowarkę,bo może po prostu rozładowany tylko jest!
- Ok,masz ładowarkę,podłączę ją!
- Złapałam za ładowarkę,schyliłam się nisko,wkładając do kontaktu!
- Już!
- Ok,działa był tylko rozładowany!
- dziękuję Adaś!
  Adam odłożył laptopa z powrotem na stolik,wstał z łóżka. Podeszłam do niego blisko,pocałowałam w policzek,mówiąc dziękuję. Nasze oczy się spotkały,patrząc na siebie przez parę sekund,zaczęłam go całować. Odwzajemnił moje pocałunki,zaczęliśmy się całować.Przyciskając się, do siebie mocno. Jego ręce wylądowały na moich pośladkach. Przerwałam pocałunki,odsunęłam się,zaczęłam rozpinać koszulę. Zrzuciłam ją na podłogę,stałam cała naga,przed nim. Zaczęliśmy się znowu całować. Złapał mnie za pośladki,dociskając do siebie.Odepchnęłam go delikatnie,przerywając pocałunki. Położyłam się na łóżku. Adam zaczął się rozbierać. Po chwili jego głowa znalazła się między moimi udami. Zaczął lizać mi wejście do pochwy. Po paru ruchach językiem po mojej skórze w okolicach dziurki zaczął wciskać język do środka. Wkładał,wyjmował,lizał i tak na przemiennie. Bardzo szybko ruszając językiem w pochwie,doprowadzał mnie do szaleństwa. Z podniecenia ruszałam biodrami na lewo i prawo. Wyginałam się z podniecenia i rozkoszy. Po kilkunastu szybkich ruchach językiem odepchnęłam jego głowę trysnęłam.
Podniosłam się,uklękłam na łóżku,popchnęłam jego na łóżko. Położył się na plecach. Złapałam za penisa. Włożyłam do buzi,zaczęłam lizać i ssać. Jego palec wylądował w moim odbycie. Zaczął mi go wkładać do środka. Aż drgnęło,moim ciałem. Lizałam i ssałam jego penisa,szybkimi ruchami ust. On przyspieszył ruch palca w moim odbycie. Znów podniecenie wzięło górę. Penis powiększał się i twardniał. W pewnej chwili odepchnął moją głowę od penisa. Zaszedł mnie od tyłu,wciskając główkę do odbytu. Po kilku próbach penis wszedł w mój tyłek. Złapał mnie za biodra i zaczął ruchać od tyłu. Po szybkich ruchach Adam trysnął mi w środku. Dalej ruchał,przyśpieszając coraz szybciej. Pochwa znowu robiła się mokra. Zaczęłam masować sobie ją,wkładając palce do środka. Adam cały czas posuwał mój odbyt,szybkimi ruchami. Gdy trysnęłam,Adam zaraz po mnie trysnął we mnie drugi raz. Padliśmy na łóżko,obok siebie. Zmęczeni,lecz zadowolenie było widać na naszych twarzach. Zerknęłam na zegarek,było przed 21:45.
- Adaś,musisz już pomału się zbierać,bo dzieci mogą nadejść,a rozumiesz, że nie mogą cię tu zastać!
- Wiem,Madziu,wiem!
  Adam podniósł się,pocałowaliśmy się namiętnie,zaczął się ubierać. Odprowadziłam go do korytarza.   Przytuliliśmy się,pocałowaliśmy i Adam wyszedł. Wróciłam do sypialni,ogarnąć łóżko i założyć koszulę na siebie. Była 21:57,jak wróciła Ania,ze spotkania z koleżankami.
- Hej,mamo,jestem!
- No hej Aniu,cieszę się, że już jesteś!
- A Pawła nie ma?
- No jeszcze nie ma!
- Jak było?
- A ok,spotkałyśmy się u Agi w mieszkaniu. Był popcorn i oglądałyśmy film!
- No to fajnie!
- Idę pod prysznic!
- Nie ma problemu Aniu,idź,idź!
  Ania brała prysznic,ja siedziałam w kuchni popijając herbatę,którą zrobiłam dla mnie i dla Adama. Gdy kończyłam dopijać przyszedł Paweł.
- Hej,synku,co tak późno?
- Autobus się opóźnił!
- Aha,ok!
  Paweł poszedł do pokoju. Z łazienki wyszła Ania.
- Aniu,ubierz się,nie chodź owinięta tylko w ręcznik!
- Zaraz,zaraz,mamo!
- Paweł,Paweł!
- Tak,mamo!
- Łazienka wolna,idź pod prysznic!
- Już idę,a nikt nie chce już do łazienki?
- Nie,możesz już iść!
  Paweł zaczął brać prysznic. Ania przebywała u siebie w pokoju. Ja siedziałam w kuchni. Kiedy dzieci ogarnęły się,położyli do łóżek. Ja też udałam się do sypialni. Rozebrałam i położyłam. Nawet nie wiem, kiedy usnęłam.
  Rano obudziłam się o 7:00. Dziś niedziela,mogę sobie poleżeć. W niedzielę śniadanie szykują dzieci. Po 8:00 parę minut,dzieci zawołały mnie na śniadanie. Ubrałam koszulkę polo i legginsy. Wyszłam z sypialni,w kuchni śniadanie stało już gotowe. Usiedliśmy,zaczęliśmy jeść. Po śniadaniu zabrałam się za szykowanie obiadu. W granicach 12:00,usiedliśmy do obiadu. Po zjedzeniu zabrałam się za ogarnięcie kuchni. Pozmywałam,posprzątałam. Wróciłam do salonu,włączyłam telewizor. Po południu,w granicach 16:00,Ania zaczęła się szykować do koleżanek. Ania wyszła przed 17:00. Wtedy Paweł,zaczął się ubierać,też poszedł do kolegów. Wysłałam SMS-a do Adama,czy chce się spotkać. Po trzech minutach dostałam wiadomość,że bardzo chciałby się spotkać. Odpisałam,że jak chce,to niech przyjdzie do mnie. Usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam,przed drzwiami stał Adam. Wszedł do środka,zaczęliśmy się całować. Adam zaczął mnie rozbierać. Ściągnął mi koszulkę. Rozpiął stanik. Zaczął pieścić i całować piersi. Wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Położył na łóżku. Dalej pieścił piersi. Zdjęłam mu koszule,spodnie,bokserki. Legginsy oraz moje majtki,też wylądowały na podłodze. Objęłam penisa ustami. Zaczęłam ssać i pieścić. Adam lizał i pieścił mi pochwę,wkładając język do środka. Pieściliśmy się tak aż do wytrysku. Gdy to się stało,podniosłam się i usiadłam na niego. Wcisnęłam penisa do środka. Oparłam ręce na klatce piersiowej Adama. Zaczęłam podnosić się i opadać. Złapał mnie za piersi,ugniatał i pieścił,podnosząc delikatnie głowę po to, by lizać moje sutki. Penis rozszerzał moją dziurkę z każdym ruchem coraz bardziej. Gdy Adam trysnął we mnie,zeszłam z niego. Wypiłam się tyłem. Adam zaczął mi wsadzać od tyłu. Moje palce powędrowały do pochwy. Zaczęłam wkładać je do środka. Pochwa była już bardzo wilgotna w środku. Po kilku szybkich ruchach moich paluszków oraz wielkość penisa w środku dziurki trysnęłam. Położyliśmy się obok siebie,uśmiechając się do siebie.  Zmęczeni, ale zadowoleni. Widać było, że Adamowi się podobają nasze spotkania intymne. Adam wstał,ubrał się i poszedł do siebie. Była 21:25,gdy Adam udał się do siebie. Wstał i poszłam pod prysznic. Przed 22:00,wróciły dzieci do domu. Położyłam się spać po 23:00.
  Rano obudziłam się jak zawsze przed 7:00. Pobiegłam pod prysznic. Potem śniadanie,obudziłam dzieci. Gdy dzieci zjadły,pozmywałam,posprzątałam. Dzieci od rana mają lekcje, czyli zdalna nauka. W granicach 9:20,zaczęłam się ubierać,szykować do wyjścia na zakupy. Bielizna w kolorze czerwonym. Bluzka w kolorze różowym. Czarne rajstopy,spódnica jeansowa do kolan,dopasowana z rozporkiem z przodu. Wyszłam do sklepu. Po godzinie wróciłam ze sklepu. Rozpakowałam torby,zaczęłam szykować obiad.  Ugotowałam,zawołałam dzieci do jedzenia. Wysłałam SMS-a do Adam z zapytanie, czy się spotkamy dzisiaj na seks. Po paru minutach dostałam zwrotnego SMS-a od Adama,że on bardzo by chciał się spotkać. Ucieszyłam się. Teraz tylko muszę pomyśleć, jak i gdzie to zrealizować. Wysłałam SMS-a z zapytaniem,gdzie to zrobimy. Adam odpisał, że pojedźmy gdzieś za miasto. Zgodziłam się bardzo szybko. Umówiliśmy się w granicach 13:00. Musiałam się przebrać. Zdjęłam bieliznę. Założyłam koszulę białą na guziki,bez stanika. Ściągnęłam również majtki i rajstopy. Założyłam mini spódniczkę,luźną w kratę szaro-czarną oraz koronkowe pończochy. Dzieciom powiedziałam, że idę do galerii. Wyszłam z domu,Adam już czekał w samochodzie. Wsiadłam i ruszyliśmy. Pojechaliśmy za miasto,do lasu. Gdy dojechaliśmy na miejsce,przeszliśmy,na tylne siedzenie. Adam rozebrał mnie a ja jego. Pieścił moje piersi. Lizał,całował,podgryzał sutki. Usiadłam na niego,wciskając penisa do środka,jednocześnie się całując. Podnosiłam się i opadałam. Piersi i sutki ocierały się o klatkę piersiową Adama. Było to bardzo podniecające dla mnie.Cały czas wymieniając pocałunki. Moje doznania tym razem były większe niż do tej pory. Pewnie, dlatego że tym razem penis we mnie cały siedział w środku. Ruszałam biodrami,do przodu i do tyłu,podnosząc się i opuszczając. Gdy Adam trysnął,zeszłam z niego. Usiadłam tyłem. Włożył mi i znowu zaczęłam się podnosić i opuszczać. Adam złapał mnie za piersi,które zaczął masować. Wyginałam się z podniecenia. Rękoma trzymałam się za zagłówki przednie,podnosiłam się i opuszczałam coraz szybciej i szybciej. Gdy trysnęłam,zeszłam z Adama. Ubraliśmy się i wróciliśmy do miasta,do domu.
  Dzieci były już po zdalne nauce. Siedziały u siebie,przeglądając coś w telefonach. Przebrałam się w normalne ubranie i też pijąc herbatę,pisałam SMS-y z Adamem.Dziękowałam mu za to co dla mnie robi. A on dziękował mi za cudowny seks,jak to określił. Czułam się znowu jak nastolatka.
Przez kolejne dni spotykaliśmy się i ruchaliśmy poza miastem w samochodzie.
W niedzielę już się nie spotkałam z Adamem,ponieważ mąż wrócił z delegacji.

MagdalenaW

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 2742 słów i 14938 znaków, zaktualizowała 13 lis 2020. Tag: #Zdrada

10 komentarze

 
  • Helen57

    I bardzo dobrze...........................

  • Marshall

    Dobre opowiadanie czekam na więcej  :kiss:  :sex2:

  • MagdalenaW

    @Marshall  Dziękuję  :kiss:

  • Marshall

    @MagdalenaW  ależ proszę pisz dalej

  • jacek795

    fajne opowiadanie, tylko trochę chaotyczne, ale ciekawe;)

  • MagdalenaW

    @jacek795  no wiem że spory  chaos jest ale piszę jak umiem a chcę treść przekazać i na tym się skupiam. Ale dziękuję za komentarz  :kiss:

  • jacek795

    @MagdalenaW rozumiem, mimo niedociągnięć treść ciekawa;)

  • MagdalenaW

    @jacek795  dziękuję  :kiss:

  • Zdrowynapalony

    Super akcja. Aż zazdroszczę takiej kobiety  :sex:  :sex2:  :sex:

  • MagdalenaW

    @Zdrowynapalony  Dziękuję  :kiss:

  • Zdrowynapalony

    @MagdalenaW Ciekawe czy ty jesteś taką idealną kobietą  :sex2:  :sex2:

  • MagdalenaW

    @Zdrowynapalony  myślę że byś był zadowolony i to bardzo  :smile:

  • Zdrowynapalony

    @MagdalenaW  :danss:  :sex2:  :sex2:

  • KawaiiBoy007

    aż by się chciało być na miejscu tego sąsiada, tyle nie zapomnianych wrażeń:)

  • nanoc

    Dobra akcja, chciał bym mieć taką sąsiadkę. Dalej pisz. <3

  • MagdalenaW

    @nanoc  Dziękuję  :kiss:

  • Wielbiciel

    Czekam na ciąg dalszy:) miła akcja tylko troszkę przesadziłaś z przecinkami;) ale i tak na +

  • MagdalenaW

    @Wielbiciel  Dziękuję  :kiss:

  • galanonim28

    Coraz ciekawiej się robi. Prosimy o kontynuacje ;)

  • MagdalenaW

    @galanonim28  Dziękuję, będą kolejne części

  • Danielek99

    Jest progres w porównaniu do pierwszej części. Liczę na kontynuację 😉

  • MagdalenaW

    @Danielek99  Dziękuję, na pewno będzie kolejna część

  • AnnaAneta

    Fajne aczkolwiek miałam nadzieję na kilka akcji z  różnymi przyjacielami zanim mąż wróci :) Jacyś przypadkowi może jacyś koledzy syna :) ale generalnie mi się podoba :)

  • MagdalenaW

    @AnnaAneta  To w dalszych częściach będzie  :redface:

  • takitammarek

    @AnnaAneta tak, też bym tu widział większy układ :D