Niespodziewane spotkanie po latach

Niespodziewane spotkanie po latachKrotkie opowiadanko dla pewnej kobiety z okazji jej...




- Wojtek?- spytała Magda ledwie poznając swego kolegę z czasów studiów.

- Magda!- uśmiechnął się z autentyczną radością.  

Magda, pracująca jako doradca finansowy w korporacji, zawsze elegancko ubrana i dbająca o wygląd 36-latka zwracała na siebie uwagę zawsze i wszędzie. Piękne szare oczy patrzace wnikliwie, dlugie ciemny blond wlosy i seksowna figura działały na facetów jak płachta na byka. Niebagatelna uroda była jednak jej problemem- większość facetów chciała ją przelecieć, ewentualnie mieć za kochankę. Niewielu mogło dorównać jej pod względem intelektualnym. Chciała się związać z kimś, kto traktowałby ją nie tylko jak sex zabawkę ale i jako interesującą kobietę o ciekawym wnętrzu. Chwilowo miała okres "bez faceta", co powodowało u niej ciekawą reakcję na co przystojniejszych facetów.  

- Co ty tu robisz? Podobno wyprowadziłeś się i wyjechałeś z miasta.  

- Mamy tu oddział i mają jakieś problemy z systemem więc mnie wysłali- odparł z uśmiechem zadowolony z radości malującej się na twarzy jego dawnej koleżanki.

Wojtek, kiedyś skupiony głównie na komputerach i nie przykładający większej wagi do kontaktów damsko-męskich, teraz wygladał wręcz wyśmienicie. Lekką nadwagę i nijakie ubranie zastąpiły eleganckie dżinsy, koszula i marynarka a sylwetka świadczyła o częstych wizytach na siłowni.  

- Kurcze, super że się spotykamy. Masz jakieś plany na dziś? Wlaśnie miałam iść na lunch a  na samotny posiłek nie mam ochoty.

- Bardzo chętnie, skończyłem już na dzisiaj i miałem iść do hotelu. A z tobą będzię o wiele ciekawiej- powiedział z błyskiem w oku na widok jej ubrania i pięknie wyeksponowanego dekoltu.  

Magda aż się zarumieniła pod tym wzrokiem ale też mile połechtana zainteresowaniem kolegi.
Poszli razem do restauracji mieszczącej się niedaleko jej mieszkania. Zamówili posiłek i rozmawiali jakby chcieli nadrobić stracone lata. Po posiłku przenieśli się do baru i przy drinkach spędzali wspólnie czas.

- Powiedz, masz kogoś?

- Obecnie nie, półtora roku temu się rozstałem z dziewczyną i teraz nadrabiam zaległości...- powiedział trochę dziwnym tonem.

- Wybacz jeśli będe wścibska ale dziwnie to zabrzmiało.

- Widzisz, byłem z Agatą ponad 2 lata. I pewnego razu odkryłem że mnie zdradza. Pracowaliśmy razem a okazało się że od dluższego czasu pieprzy się z jakimś facetem z PR. Jasne, miał sylwetkę sportowca i niezły bajer ale mogła się po prostu rozstać ze mną. Zrozumiałbym to bo wiem jak wtedy wyglądałem. Ona zresztą też nie była jakąś tam pięknością. A facet traktował ją po prostu jak kolejną zaliczoną dupę. Było mi głupio jak to się wydało więc postanowiłem coś z tym zrobić. Zarabiam nienajgorzej więc zatrudniłem trenera, przeszedłem na diete i po roku mogłem pochwalić się świetną formą. Agata była w tym czasie za granicą na placówce i ledwo mnie poznała po powrocie.

- No nie dziwię się, gdyby nie głos to też bym nie poznała cię.- powiedziała z przyjemnością obserwując jego ciało.
  
Wojtek to zauważył i podjął decyzję- zdobędzię tę piękną kobietę, o której wcześniej mógł tylko pomarzyć.  

- Ty zawsze wyglądałaś wspaniale. Wiele młodszych lasek może ci pozazdrościć figury. Dodatkowo zawsze mi się podobały twoje długie włosy.

Magda ponownie się zarumieniła pod tymi komplementami a alkohol popchnął jej myśli ku bardziej cielesnemu i osobistemu poznaniu szczegółów anatomicznych Wojtka. Jej palce kręciły loki co niezmiernie podniecało jej rozmówcę. Miała ochotę zaprosić go do siebie aby dać upust swym pragnieniom.  

- Słuchaj, trochę mi już w glowie szumi. Mógłbyś mnie odprowadzić do domu?

-Z czystą przyjemnością- odparł z uśmiechem. Pewności dodał mu fakt, że podając jej płaszcz dotknął jej pośladków na co jej jedyną reakcją był uśmiech- chodźmy szybciutko.

Szli razem już nie obok siebie ale przytuleni. Po dotarciu do mieszkania, ledwo zamknęły się za nimi drzwi Wojtek zaatakował usta Magdy. Ciałem naparł na Magdę przygniatając ją do ściany. Jedna dłoń trzymała kobietę za szyję a druga poczęła pieścić bok zmierzając do pośladków. Magda ułatwiła mu to podnosząc nogę i otaczając nią Wojtka. Ten przez chwilę pieścił udo a następnie przeniósł się na tyłeczek i zaczął go ściskać. Gospodyni zaczęła dyszeć prosto w usta Wojtka, nie mogąc powstrzymać się pod wpływem jego gwałtowności. Przesunął usta na jej szyję i poczuła jak ssie ją i gryzie... oj będzie ślad. Ale nie przejmowała się tym teraz. Odsunęli się od siebie ciężko dysząc. Obojgu oczy świeciły się z pożądania.  

- Chodźmy do sypialni- powiedziala Magda nie bawiac się w romantyczne podchodu.  

Wiedziała po co przyszli i nie chciała tracić czasu. Idąc przodem zdjęła z siebie płaszcz, potem bluzkę i powoli spódnicę... Miała na sobie tylko czarny, koronkowy stanik, przeźroczysty na miseczkach i podobne majtki... całości dopełniały pończochy samonośne które uwielbiała. Spojrzała przez ramię i uśmiechnęła się widząc Wojtka w samych bokserkach z widocznym namiotem. Zachwyt w jego oczach sprawił jej niemałą przyjemność a rozmiar namiotu pobudził kobiecość.  

Doszli do sypialni gdzie położyła się na dużym łóżku na plecach i odsunęła na bok majtki ukazując mokrą i świecącą soczkami szparkę. Wojtek niemal rzucił się na ten widok i przywarł ustami do cipki spijając jej nektar. Lizał, ssał i ciągnął wargami jej fałdki chcąc zaspokoić jej pragnienie. Przerwał na chwilę i zdjął z niej majteczki. Wrócił do pieszczenia jej cipki chcąc doprowadzić ją jak najszybciej. Kiedy dołączyły do tego paluszki wchodzące głęboko w szparkę Magda odleciała...  

- Aaaaa... taaaak...- krzyknęła i wygięła się w łuk. Padła na pościel i  niemal straciła przytomność. Tak dawno nie miała faceta, że niewiele jej potrzeba było do orgazmu. Zamknęła oczy i próbowała uspokoić oddech. Nie było to proste bo dawno nie przeżyła czegoś równie intensywnego.

- Nie zapomniałaś o czymś moja droga?- usłyszała zimny beznamietny głos...

Podniosła głowę i spojrzała na Wojtka. Stał przy łóżku. Ciało miał naprężone, kutas sterczał mu dumnie do góry i zdawał się wołać ją.  
Ale to oczy ją zaniepokoily- zimne, bez śladu wcześniejszej  radości.

- Chcę twoich ust... natychmiast.

Magda odwróciła się i chciała leżąc popieścić jego przyrodzenie lecz kiedy wyciągnęła dłoń jej kochanek zrobił krok w tył...

- Na kolana...

Słysząc ten bezwarunkowy ton nawet nie chciała protestować. W głębi jej ciała budziło się coś o czym nawet nie wiedziała- samoistna przyjemność słuchania poleceń i rozkazów... grzecznie klęknęła i jedną dłonią sięgnęła ku penisowi Wojtka. Drugą objęła jego pośladki przyciskając ku sobie.  

Polizała główkę i chciała ją popieścić dłużej niestety nie dane jej było. Poczuła silne męskie dłonie z tyłu głowy a jej usta poczęły nabijać się na sterczącego kutasa. Wchodził powoli lecz coraz głębiej. Kiedy dotknął jej migdałków zakrztusiła się.  Nie pozwolił jej się wycofać. Cofnął jednak biodra i zaczął po prostu pieprzyć ją w usta znając już głębokość na którą może sobie pozwolić. Będąc bezsilna wobec jego siły zaczęła pracować szybciej jezykiem chcąc doprowadzić go do finału.  
Wojtek miał jednak inne plany- wyciągnął sterczacego, obślinionego penisa i podniósł Magde. Była zaskoczona i nie zareagowała kiedy ją pocałował. Mocno i namiętnie. Przegryzł jej wargi i poczuła jak wysysa jej krew. Po chwili odwrócił ją plecami do siebie i dosłownie rzucił na łóżko. Nie zdążyła się podnieść kiedy poczuła za sobą mężczyznę. Ręką przygniótł jej plecy, drugą podniósł tyłek. Wiedziała co zamierza i wyszła mu naprzeciw wypinając pośladki i rozkładając nogi. Nie była jednak przygotowana na gwałtowne, silne pchnięcie które wcisnęło gorącego kutasa głęboko w jej ciało. Wszedł po same jądra w jej cipkę i zaczął pieprzyć z siłą i prędkością jakiej nigdy nie zaznała...  

- Aaaa... taak... nie tak mocno... - jęczała czując jednocześnie coraz większy ból jak i rozkosz potęgowaną rozmiarem i umiejętnościami kochanka.  

Wojtek pociągnął ją za włosy wyginając do tyłu. Wchodził na całą długość kutasa a jęcząca kobieta jeszcze dodatkowo go podniecała. Zawsze chciał zerżnąć ją jak sukę, sprowadzić do roli swej zabawki. Teraz miał okazję i nie zamierzał się hamować. Tym bardziej, że nie wiedział czy po wszystkim Magda będzie chciała go jeszcze znać. Tymczasem pieprzona kobieta wydawała się być w siódmym niebie dzięki jego staraniom, postanowił więc zakończyć to tak, jak zawsze marzył.
Puścił jej włosy. Opadła na łóżko i jęcząc w poduszkę przyjmowała coraz mocniejsze pchnięcia. Wojtek wziął jej tyłek w dłonie i począł dosłownie rżnąć jej cipkę najszybciej jak tylko mógł... wychodził prawie cały po czym wchodził tak głęboko że jądra obijały się o jej cipkę dodatkowo oboje stymulując.  

- Nie... za mocno...  Aaaa...- zaczęła jęczeć czując coraz większy ból.  

Momentalnie poczuła silny ból na pośladku- Wojtek sprzedał jej potężnego klapsa za stawianie oporu jego pragnieniom... walił na przemian, jeden i drugi pośladek aż te stały się czerwone... Magda już nie protestowała- skupiła się na doznaniach bólu i rozkoszy zmieszanych tak, że nie mogła ich rozróżnić.
Wbrew wszystkiemu Wojtek jeszcze przyśpieszył ruchy co mogło oznaczać, że zbliża się do finału.

- Aaaa... błagam... nie w środku..- zaczęła prosić lecz nie dokończyła bo dopadł ją olbrzymi orgazm- największy w jej życiu- połączenie bólu i nieziemskiej rozkoszy.  

Jak przez mgłę poczuła że Wojtek dochodzi i pompuje w nią spermę. Oszołomiona doznaniami padła wyczerpana i po chwili zasnęła. Spermy było tyle że zaczęła wypływać powoli z jej zerżniętej szparki...

Obudziła się w środku nocy... leżała sama w łóżku. Po Wojtku nie było śladu. Wstała i lekko chwiejąc się poszła do łazienki. Na komodzie przy drzwiach dostrzegła kartkę...

"daj znać jeśli ci się spodobało...  mnie bardzo... "

Weszła do łazienki i zapaliła swiatło. Spojrzała na swoje odbicie- włosy w nieładzie, porządnie wypieprzone... usta spuchnięte, warga przegryziona... malinka na szyji... wzrok zszedł na jej łono... obolałe i nabrzmiałe od nadmiaru wrażeń... sięgnęła ku pośladkom... bolały jak cholera... przypomniała sobie klapsy i poczuła jak robi się mokra... dłoń sama po chwili znalazła drogę do jej szparki... palce odnalazły ślady spermy którą zostawił jej kochanek... zebrała trochę na palec i patrzac w swoje odbicie zanurzyła go w ustach...  

"Oj spodobało się..."

Wielbiciel

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2037 słów i 11132 znaków, zaktualizował 26 maj 2020.

3 komentarze

 
  • Margerita

    łapka  w górę ale podniecająca historia

  • Historyczka

    Brawo! Choć, gdy doszło do momentu gdy miał chłód w oczach, myślałam, że czymś zostanę zaskoczona...

  • LadyMarcelina

    "Oj spodobało się...", tylko nie wiem czy Ja, w realnym świecie, podołałabym takim mocnym doznaniom.  :redface: