Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Marta - Tajna Policjantka

Marta od dzieciaka zawsze chciała być policjantką, jednak rodzice bojąc się o nią nie wyrażali na to zgody. Ale ona była uparta i mimo przeciwności losu udało się skończyć szkołę policyjną. Pierwsze lata w Policji były dla niej koszmarem, gdyż nie tak wyobrażała sobie tą wymarzoną pracę. Zamiast prowadzenia prawdziwych śledztw i pościgów za przestępcami musiała zająć się nudnymi pracami biurowymi typu dostarczenie dokumentów, donoszenie kawy innym policjantom oraz informowania im o wezwaniu do szefa.
Pewnego dnia pojawił się nowy komisarz policji, który niedawno dostał awans. Adrian, bo o nim mowa pochodził z rodziny policyjnej. Jego rodzice od pokoleń pracowali w policji. On też poszedł w ślady rodziców, a co najważniejsze ukończył kryminalistykę, gdyż od małego interesował się nowatorskimi metodami śledczymi typu DNA czy odcisk palca. Jego rodzina zaakceptowała to, gdyż rozumieli że jego wiedza przyda się w pracy.
Po oficjalnym powitaniu chłopak skierował się do biurka, który mu wskazano. Miał szczęście ponieważ jego biurko znajdowało się niedaleko biurka Marty. Przechodząc do wskazanego biurka zwrócił uwagę na smutną twarz Marty. Podszedł do niej i postanowił się z nią przywitać, żeby ją rozweselić.
-Dzień dobry. Nazywam się Adrian i jestem tu nowym komisarzem
-Dzień dobry. Nazywam się Marta i od pięciu lat pracuje tu jako sekretarka. Proszę to jest biurko na którym będzie pan pracował - odparła chłodno Marta, jakby nie chciała żeby zobaczył jej smutną twarz.
Ale on zamiast skierować we wskazane miejsce, postanowił z nią porozmawiać.
- Mogę się spytać dlaczego pani jest smutna ?
- A co pan może wiedzieć ? - Odparła opryskliwie Marta
- Chcę pani pomóc. Jeśli ma pani problem możemy tu porozmawiać na osobności.
- OK. Może na poddaszu ? - Zapytała Marta
- Nie ma problemu. Akurat nie mam zgłoszeń o przestępstwie, więc zgoda. Jeśli Mogę to Pani przodem. A i jeszcze jedno. Może pani mówić do mnie po imieniu zgadza się ? W zamian ja będę mówił do pani po imieniu.
- Dziękuje. Poprawiłeś mi humor, Adrianie.
- Nie ma problemu. To co idziemy ?
- OK.
Po chwili znaleźli się na poddaszu.
- Marto. Co się stało ?
- Jak wiesz, pracuję od pięciu lat w tej policji jako sekretarka. Nie tak wyobrażałam sobie pracę w policji.
- Naprawdę ? A kim chciałabyś być ?
- Jak byłam dzieckiem moim marzeniem było zostać policjantką. Niestety moi rodzice nie zgadzali się na to w obawie o moje bezpieczeństwo. Jednak mimo tego udało mi się ukończyć szkołę policyjną i tak się dostałam do policji
- WOW. Jak rozumiem chcesz zostać policjantką prawda ?
- Zgadza się.
- Mam pomysł, ale to będzie dla ciebie niespodzianka. Zgadzasz się ?
- Jasne. Co to będzie ? - zapytała Marta wiedząc, że w końcu jej marzenie się spełni
- Dowiesz się wieczorem, akurat kończę pracę. Zgadzasz się ? - zapytał Adrian
- Zgoda. Ja mam jeszcze trzy godziny pracy, więc odezwę się do ciebie - odpowiedziała z zadowoleniem Marta
- Wyślę ci SMS-a. Będę niedaleko wyjścia.To co czas wracać do pracy ?
- Już tak.- odpowiedziała z uśmiechem Marta.
Trzy godziny zleciały Marcie jak przysłowiowe trzy grosze. Po zakończeniu pracy dostała upragnionego SMS-a, której treść brzmiał : "Czekam na ciebie niedaleko wyjścia. Rozpoznasz mnie po ciemnoniebieskim samochodzie. Buziaki. Adrian."
Zadowolona Marta wybiegła z komisariatu gdzie czekał na nią jej kolega. Bez problemu rozpoznała ciemnoniebieskie BMW. Uradowana rzuciła mu się na szyję i zapytała :
- No dawaj. Co to za niespodzianka, o której mówiłeś ?
- Spokojnie Marto. Jesteś gotowa ?
- Tak. Zatem co robimy ?
- Po pierwsze muszę zasłonić ci oczy. Masz apaszkę ?
- Tak.
- Możesz mi go dać ?
Marta zdjęła czerwoną apaszkę, którą miała na szyi i wręczyła partnerowi
- Zamknij oczy.
Marta posłusznie zamknęła oczy i wykonała prośbę swojemu koledze.
Ten podszedł do niej od tyłu i zawiązał apaszką jej piękne oczy
- Widzisz coś ? - zapytał Adrian
- Teraz nie - odpowiedziała Marta.
- Dobra. Masz kajdanki ?
To pytanie zaskoczyło Martę. Zapytała go :
- Po co ci moje kajdanki ?
Adrian uspokajał Martę :
- Marto. Chce tylko skuć ci ręce, żebyś nie mogła przez chwilę zdjąć opaski. Ufasz mi ?
Marta uspokoiła się. Wiedziała że on jej nie skrzywdzi.Cichutko mu odpowiedziała :
-Tak. Ufam ci. Kajdanki są w prawej kieszeni.
Mówiąc to ręce swoje złączyła do tyłu. Adrian wyjął z jej kieszeni kajdanki i skuł jej ręce, żeby nie mogła zdjąć opaski.
Po zapięciu rąk Marty kajdankami Adrian zapytał :
- Jesteś teraz gotowa ?
- Tak.
- OK. Głowa nisko Marto. Tylko ostrożnie
Marta posłusznie wykonywała jego polecenie i wsiadła do jego auta.
- Zapnę ci pasy dla bezpieczeństwa.
- OK.
Po zapięciu pasów Adrian zamknął drzwi pasażera i wsiadł na miejsce kierowcy.
- Dokąd jedziemy ? - zapytała Marta
- Nie mogę teraz mówić.To niespodzianka.
Adrian uruchomił samochód i ruszył wraz z nową partnerką do swojego domu.
Po dotarciu na miejsce Adrian wysiadł i otworzył drzwi Marcie. Odpiął jej pas i pomógł jej wyjść z auta.
- Teraz rozkuję ci ręce, ale nie zdejmuj opaski. Dobrze Marto ?
- Dobrze. Już nie mogę doczekać się niespodzianki, o której mówiłeś.
Adrian podszedł do tyłu i rozkuł jej ręce.
-Dzięki. Muszę przyznać że trochę mi niewygodnie z tymi kajdankami. Ale nie gniewam się na ciebie. W drodze do pracy podjadę do sex-shopu i kupię różowe kajdanki, żebyś mógł skuwać mnie bez przerwy.
- Dobry pomysł. Teraz daj mi rękę i chodź za mną.
- Gdzie idziemy ? Mogę to zdjąć ? - zapytała Marta
- Co chcesz zdjąć ? Buty ?
- Buty tak, ale chodzi mi o opaskę.
- Jeszcze nie, chcesz niespodziankę ?
- Jasne, że chcę - odpowiedziała Marta
- No to musisz wytrzymać cierpliwie.
Adrian zdjął powoli jej buty i jego oczom ukazały się pończochy. Na jego widok dostał orgazmu. Uwielbiał kiedy kobiece nogi okrywał tak pięknym materiałem jak nylon. Bez słowa zdjął jej buty i zaczął jej nogi komplementować.
-Masz bardzo piękne nogi
- Och. Dziękuje.
-Nie ma problemu. Daj mi rękę. Zaprowadzę cię na górę.
Marta podała mu rękę i zaprowadził ją na górę.
- Jak się czujesz w tej opasce? - zapytał w trakcie wchodzenia na górę
- Przyjemnie. Nigdy nie miałam zawiązanych oczu.
- To świetnie.. Już jesteśmy niedaleko.
Adrian zaprowadził Martę do sypialni i kazał jej się położyć.
-Zaraz przyjdę. Nie zdejmuj opaski dopóki ci nie pozwolę.- Powiedział Adrian szykując kolejną niespodziankę.
Marta była bardzo ciekawa co szykuje jej partner z policji. Czekała bardzo cierpliwie na niego jednocześnie myśląc o nim. Kiedy wrócił Marta powiedziała :
- Adrian. Jestem bardzo szczęśliwa z powodu tego, że poznałam bardzo przystojnego chłopaka który potrafi mnie rozumieć.
- Dzięki Marto. Doceniam to. A teraz daj mi rękę.
Marta posłusznie dała mu rękę, a on zapiął jej rękę i przykuł ją do krawędzi łóżka. To samo zrobił z drugą ręką. Teraz Marta oprócz zawiązanych oczu miała także ręce skute kajdankami.
Marta była zachwycona.
- Teraz możesz mi związać moje nogi.
Adrian posłusznie zastosował się do jej polecenia. Znalazł kolejne kajdanki w szafkach rodziców i skuł jej nogi kajdankami do krawędzi łóżka.
Po skuciu ją kajdankami Adrian zdjął z jej oczu opaskę i jej oczom ukazał się on. Marta była zaskoczona
- Adrian. Mogę się dowiedzieć o co chodzi ?
- Wiem. Pewnie będziesz zła.
- Nie. Jestem bardzo mile zdziwiona.
Adrian uspokoił się. Wiedział, że ich będzie łączyło coś więcej niż tylko przyjaźń.
-No to teraz. Zasłoń mi oczy.- Powiedziała stanowczo Marta.
Adrian posłusznie zastosował się do polecenia.
-Teraz możesz zrobić to na co masz ochotę. Możesz pomasować mi stopy.
Także on zastosował się do jej polecenia.
Marta zaczęła wzdychać z wrażenia
- Och Adrian, jak mi przyjemnie.
- Lubisz masaż stóp ?
- Oczywiście. Gdy wracam do domu strasznie bolą mnie nogi.
- Spokojnie Marto. Będzie przyjemnie.
Adrian Masował jej stopy przez około pół godziny. Po zakończeniu masowania Marta poprosiła go aby rozkuł jej nogi i ręce. Kiedy to zrobił Marta zaproponowała mu aby zawiązał sobie oczy. Po nałożeniu na siebie opaski Marta złapała go za rękę i rzuciła go na łóżko.
Zaczęli się całować i kochać przez całą noc. Rano musieli pójść do pracy, ale i tak byli szczęśliwi z tego powodu.
- Dziękuje. Adrian. Za tą noc.
- Ja też jestem zadowolony. Powtórzymy to ?
- Jasne. Będziesz miał wolne ?
- Dam ci znać. Teraz idziemy ?
- Panie przodem.
Marta i Adrian wyszli razem do pracy. Przez cały czas nie mówili nikomu o tym co się między nimi wydarzyło. Nie byli z tego powodu źli, byli zadowoleni. Czekają na następną okazję aby mieć czas tylko dla siebie. I tylko dla siebie.

7 237 czyt.
100%114
gta

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne i kryminalne, użył 1632 słów i 9041 znaków, zaktualizował 13 gru 2018.

4 komentarze

 
  • enklawa25

    enklawa25 · 5 lut 2019

    Fajne opowiadanie

  • Nicki

    Nicki · 31 gru 2018 · 386218576

    Ciekawe jak Marta i Adrian mają na imię. Jeśli odciski palca są nowatorską metodą to wkrótce wynajdą koło i będzie łatwiej dojechać do końca opowiadania.

  • agnes1709

    agnes1709 · 15 gru 2018

    Od groma powtórzeń, używaj synonimów

  • Historyczka

    Historyczka · 13 gru 2018

    Autor poprosił mnie o ocenę, więc tak w skrócie:

    Klimat - oddany bardzo dobrze
    Erotyka - nie mój klimat wiec nie oceniam
    Sposób pisania - nieco przegadany
    Fabuła - bardzo spójna
    Realistyczność - niska
    Styl - bardzo dobrze
    Zainteresowanie - dla mnie nieinteresujące
    Oryginalność pomysłu - wysoce oryginalny