Marta pisarką

Marta mieszkała i pracowała w Usteckiej restauracji. Miała serdecznie dość zmywania naczyń, ale nie mogła się zwolnić ponieważ potrzebowała pieniędzy, bo od miesiąca była bezrobotną pisarką. Gdyż nikt nie chciał wydać jej książki, ale postanowiła , że tak łatwo nie odpuści.  
Kiedy w końcu uzbierała wystarczającą sumę pieniędzy to spakowała walizki wsiadła do wozu i pojechała przed siebie.
Rozpuściła włosy chcąc poczuć w nich wiatr, po dwóch godzinach zajechała na stację benzynową, gdzie zatankowała do pełna i ruszyła dalej.
     Na jakiś czas zamieszkała w Koninie, bo ten kierunek sobie obrała za cel.  Do  tamtejszego wydawnictwa wysłała swój materiał i po trzech miesiącach  ukazała się jej książka ze zbiorami opowiadań.  
     Na jednym z wywiadów, który był połączony z wieczorem autorskim poznała zabójczo przystojnego Rafała, który do niej podszedł.  
     — Czy mógłbym prosić o autograf.
     - Bardzo proszę.
     Podaną przez niego książkę podpisała, posyłając mu przy tym zalotny uśmiech.  
     - Czy dałaby mi pani swój numer?
     - Tak właściwie to obcym nie daję.
     - Proszę.
     - No dobrze.
     Wieczorem, gdy Marta szykowała się do snu zadzwonił telefon.
     - Halo?
     - Witam panią autorkę.
     - Ach to ty.
     - Co powiesz na małą wycieczkę?
     - Chętnie, a dokąd mnie zabierzesz?  
     - Zobaczysz jutro.  
     Następnego dnia wstała z samego rana wzięła prysznic, po czy wystroiła się na bóstwo.  Po śniadaniu wyszła przed dom, gdzie czekała na Rafała ten przyjechał punktualnie.  Gdy już byli za miastem to w pewnym momencie poczuła uderzenie w tył samochodu. Mężczyzna nerwowo się oglądał za siebie.  
     — Rafał, co się dzieje? — zapytała przestraszonym głosem Marta.  
     — Nie wiem.
     Ten nacisnął pedał i auto zaczęła jechać jeszcze szybciej przeskakując niemal w powietrzu zakręty. Ale tamci im nie odpuszczali jeszcze parę razy uderzyli w wóz kobieta myślała, że już po nich zamknęła oczy.
     Gdy je otworzyła zobaczyła, że samochód jedzie równo z nimi celując w nich z pistoletu.  
     — Ratunku! Rafał oni nas zabiją! — wykrzyknęła.
     — Cicho nic nam nie zrobią.
     — Znasz ich?
     — Tak, ale oni są niegroźni.  
     — W tej chwili stań! — krzyknęła.  
     Mężczyzna zatrzymał samochód, a kobieta wysiadła i nerwowo chodził, po jezdni.  Rafał do niej podszedł chciał ją przytulić, ale ta go odepchnęła.  
     — Martusiu ja ci to wszystko wyjaśnię.
     — Mam taką nadzieję!  
     — Ale nie tutaj.
     Ponownie wsiedli do srebrnego auta marki Opel i ruszyli z miejsca. Po godzinie zajechali pod hotel, po czym wysiedli i udali się do drzwi wejściowych. Mężczyzna je otworzył, kobieta weszła jako, pierwsza i podeszła do recepcji.
     — Dzień dobry, w czym mogę pomóc?  
     — Chcielibyśmy wynająć pokój na jedną noc.
     Recepcjonistka była młodą  dziewczyną o blond włosach.  
     — Proszę oto klucz.  
     — Dziękuję.
     Mężczyzna do kobiety podszedł objął ją w pasie i ruszyli do windy.  Po jej nadjechaniu wsiedli, po chwili znaleźli się w pokoju.  
     — Skoro jesteśmy sami to może mi wreszcie powiesz skąd ich znasz.  
     — To długa historia.
     — Mamy na to całą noc.
     Kobieta usiadła na brzegu łóżka zalotnie zakładając nogę na nogę. Rafał, aż się spocił widzę te zgrabne nogi. Marta, widząc to się roześmiała, po czym poszła do łazienki, gdzie wzięła prysznic i się przebrała w piżamę.
Kiedy Marta brała prysznic to w tym czasie  do mężczyzny zadzwonił telefon.  
     — Halo?
     — Masz kasę?  
     — Jeszcze nie, ale oddam wszystko, co do grosza.
     — Masz czas do końca tygodnia.
     Rafał cisnął komórką o ziemię, że ta się rozleciała w  drobny mak. Z łazienki wyszła kobieta owinięta w ręcznik w pewnym momencie  niby niechcący go opuściła pokazując swoje wdzięki, a miała czym oddychać.
     — To ja pójdę wziąć szybką kąpiel.  
     — Tylko się pośpiesz.  
     — Dobrze ślicznotko.  
     Po tych słowach zniknął w łazience Marta położyła się naga na łóżku lekko okrywając prześcieradłem i czekała.
     Po dziesięciu minutach się zjawił, po czym podszedł do niej siadając na brzegu zwrócony twarzą do kobiety.
     — Jesteś wreszcie to teraz mi opowiedz ,czemu pożyczyłeś od tych ludzi pieniądze?  
     — Może zacznijmy najpierw od przyjemniejszej rzeczy – zaproponował.
     Marta zarzuciła mu ręce na szyję i go namiętnie pocałowała, że aż tchu zabrakło.  Mężczyzna odwzajemnił pocałunek, a palcami głaskał ją po piersiach.
     Następnie klęka naprzeciwko niej nogi szeroko jej rozstawia i zaczyna lizać jej muszelkę. Później przystawił swoją maczugę i się wślizgnął do środka, po czym zaczął ruszać rytmicznie biodrami w przód w tył przyśpieszając.  
     Gdy było już po wszystkim to wtuleni w siebie zasnęli nad ranem zbudziło ich pukanie do drzwi.
     - Kto to może być.
     - Nie mam pojęcia.
     Ale ci, co byli na korytarzu nie czekając, aż im ktoś otworzy tylko wywarzyli i weszli do środka. Rafała dotkliwie pobili Marcie udało się uciec i taka naga zbiegła do recepcji skąd wezwała policję.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 911 słów i 5082 znaków.

4 komentarze

 
  • Historyczka

    Scenariusz pod film przygodowy - wypisz wymaluj :)

    Brakuje mi pokazania, co takiego zadziało się w Marcie, czym zauroczył ją nowopoznany mężczyzna. Co spowodowało, że tak ochoczo dała się mu zabrać na noc do pokoju...

    No i opis seksu mógłbybyć nieco bardziej rozbudowany...

    Wielkie dzięki, że bohaterka to Marta. Powstaje prawdziwa saga :)

  • Margerita

    @Historyczka dzięki

  • agnes1709

    Ja już wszystko zaakceptuję, ale Mar, litości, w kółko to samo imię bohaterki to już przesada. Ile jest tych Mart? Za dużo. Ale podpisuję się pod 123 - za mój uśmiech dam łapę.

  • Margerita

    @agnes1709 dzięki bo to są przygody Marty

  • agnes1709

    @Margerita Aha. To dużo wyjaśnia :D

  • Indragor

    @agnes1709 Marta to chyba ma na nazwisko Historyczka, czy jakoś tak... Już mi te Marty się mylą  :woot2:

  • Margerita

    @Indragor  :lol2: historyczka tylko u mnie występuje oczywiście za jej zgodą

  • agnes1709

    @Indragor Bo jak już tak bardzo chce, niech zrobi z tego ciąg, będzie jasność. Na razie jest porozrzucane i tak... byle jak.

  • Indragor

    @agnes1709 Skoro Margerita pisze teksty piosenek, to może by te opowiadanie przerobić na musical? Taka śpiewająca Marta? Tak mi się pomyślało, tylko nie wiem czy dobrze...

  • agnes1709

    @Indragor A bo ja wiem? Przecież to erotyczne:woot2:

  • Margerita

    @agnes1709 bo ma być porozrzucane

  • Margerita

    @Indragor ty już nie kombinuj

  • Gaba

    @Indragor proponuję operę. Wiesz, uwertura itd no i Grande Finale! A co, nie może być erotycznej opery???

  • Indragor

    @Gaba No popatrz! Świetny pomysł z tą operą! Tylko żeby nie wyszła z tego operetka, bo tą już tutaj mamy ;)

  • Gaba

    @Indragor haha, no żeby!

  • Pani123

    "Gdy je otworzyła zobaczyła, że samochód jedzie równo z nimi celując w nich z pistoletu."   - takich cudów to   chyba nawet u pana Nienackiego nie bylo  :D  
    Poza tym dziwna ta Marta. Ktoś ją  chce zepchnąć z drogi, nie wiadomo jakie ma zamiary, a ona za chwilę  jak gdyby nigdy nic, niby to przypadkiem, zalotnie pokazuje swoje wdzięki dopiero co poznanemu fagasowi z nieciekawą przeszłością. Przeciętna kobieta trzęsła by się z nerwów, ale nie Marta, ona reaguje inaczej,  ona zamiast się denerwować chcicę ma  :lol2:  Może jakieś positivum bierze i to są skutki uboczne ?  
    W tekście są błędy, takie jak zawsze, ale za poczucie humoru masz łapę, a co :lol2:

  • Margerita

    @Pani123 któż to ją wie

  • Zdrowynapalony

    Dawaj pisz następne pomysły  :cheers:

  • Margerita

    @Zdrowynapalony  :kiss: spokojnie wszystko będzie

  • Zdrowynapalony

    @Margerita  :sex:  :sex2: