Mama Prawniczka s1e1

Mama Prawniczka s1e1

Wrzucam jeszcze raz,  bo poprawiałem coś a w edycji wisi 5 dzień....

Noc z soboty na niedzielę była bardzo duszna. 17-letni Adam obudził się cały zgrzany, spojrzał na zegarek i zobaczył że jest godzina 1.33. W ustach czuł suchość, a mimo że spał w samych bokserkach i przy otwartym oknie był cały zgrzany.  Spokojnie wstał z łóżka i udał się w kierunku łazienki, znajdującej się na końcu korytarza ich sporego domu. Gdy tylko wyszedł za drzwi swojego pokoju, dostrzegł łunę błękitnego światła, która dobywała się przez uchylone drzwi z sypialni mamy. Wiedział że jest to światło, z lampki solnej którą nieraz zapalają na wieczór, jednak nie to skupiło jego główną uwagę a dźwięki uderzających o siebie ciał, oraz pojedynczych jęków które wydobywały się z sypialni.  Adam nie miał problemów żeby przyznać przez samym sobą że ciało Ewy, jego mamy było no cóż... że jest na czym zawiesić oko to tak jakby nic nie powiedzieć.  
Ewa, była 38-letnią prawniczką, po rozwodzie. Zajmowała wysokie stanowisko w znanej kancelarii, co za tym idzie jej zarobki były naprawdę wysokie. Co do jej wyglądu to bardzo o siebie dbała. Była brunetką, z włosami za ramiona, miała śliczną twarz, jednak o ostrych rysach. Gdy była zła, jej mina mówiła sama za siebie - nie zadzieraj ze mną. Miła 172 cm wzrostu, wysportowane ciało, płaski brzuszek, bardzo jędrną pupę - wynik ćwiczeń na siłowni. Jednak czymś co najbardziej przyciągało wzrok każdego mężczyzny,  były niewątpliwie jej bardzo duże piersi w rozmiarze D.    
Adamowi zdarzyło się widzieć ją w kostiumie, czy to na basenie, czy czasem jak chodziła w staniku po domu. Jego wzrok bardzo często fiksował się na jej biuście, zwłaszcza że jego mama chcąc w domu czuć się swobodniej, nieraz zakładała bluzki ze sporym dekoltem.  

Z każdym krokiem, który zbliżał Adama do sypialni mamy, jego serce waliło mocniej. Celowo nie zapalił światła na korytarzu by nie zdradzić swojej obecności. Drzwi były lekko uchylone, zaś ustawienie sypialni takie, że patrząc teraz przez szczelinę, która była między drzwiami a ścianą dało się bardzo dobrze dostrzec łóżko mamy, oraz odbywającą się na nim scenę.  Adam widział to bardzo wyraźnie, już nie tylko jego serce biło szybciej, ale i jego penis stwardniał.  

Ewa siedziała okrakiem na swoim byłym mężu. Światło z niebieskiej lampki solnej dobrze ich oświetlało. Mając oparte ręce na jego klatce piersiowej, szybko go ujeżdżała. Jej cudowne duże piersi podskakiwały, bujały się na boki w rytm jej ruchów. A od razu dało się dostrzec że zna się na rzeczy. Bardzo umiejętnie pracowała tyłkiem, to szybko ruszając nim w górę i w dół, by po chwili zwolnić i zacząć ruszać nim na boki. Noc była bardzo parna, a krople potu na jej ciele tylko dodawały jej seksapilu. Uśmiechnęła się do męża, po chwili przyspieszyła, sypialnie wypełniały ich westchnienia i jęki. Artur początkowo trzymał dłonie na jej udach, po chwili jednak przeniósł je na dorodne piersi Ewy. Zaczął je bardzo mocno ugniatać, ściskać. Wydawać by się mogło że robi to tak mocno że sprawia żonie ból, jednak jej uśmiech na twarzy temu zaprzeczał.  
Adam nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył. - O kurde, jaki mama ma tyłek - myśli sobie, patrząc na podskakujące pośladki Ewy, jędrne i wysportowane, widział jej wygoloną cipkę, pochłaniającą pałę jego ojca raz za razem. Chłopak, w samych spodenkach, czuł jak mu twardnieje. Chwycił więc penisa przez materiał i zaczął go lekko go masować...  
Z zamyślenia wyrwały go słowa matki do ojca. -Gdzie chcesz dojść? - zapytała, nie przestając sprawnie go ujeżdżać. Artur uśmiechnął się tylko, po czym powiedział. -Cycki albo twarz, ale to przyspiesz w takim razie. - Na jego słowa, Ewa rozpoczęła szybki galop na nim. Jej tyłek, uda, brzuch, wszystko razem sprawnie pracowało by dać jak najwięcej przyjemności jej, ale i zarazem jej partnerowi. Artur oddychał szybciej, gniótł mocno i zachłannie jej piersi. Uniósł się nieco i zaczął najpierw lizać jej pierś, by po chwili ssać i gryźć. Adam widział dokładnie jak jego ojciec ssie pierś jego matki, wbiją w nią zęby, liże ją... Ewa zaś, dyszała coraz szybciej.  
Jej zadbane stopy, sprężyste łydki, seksowne uda, no i ten tyłek... Adam starał się nie patrzeć na to, co robi ojciec. Z jakiegoś powodu go to denerwowało. Chyba sądził , że jest jedynym mężczyzną w życiu swojej matki... jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Mimo to, zsunął sobie spodenki na uda i chwycił penisa, którego zaczął trzepać. Przestał myśleć o swoim ojcu, teraz liczy się tylko widok mamy...  
-dawaj schodź...- sapnął między jękami jego ojciec. Ewa zwinnie zeszła z męża, by klęknąć na łóżku ze stopami podwiniętymi pod jej pośladkami. Artur stanął nad nią szybko się masturbując. Ona zaś, spokojnie poprawiła włosy zaczesując je w tył głowy. Adam widział jak ojciec szybko wali fiuta przy twarzy mamy. -Chcesz ? Zapytał ją, sapiąc. -Dawaj. - Odpowiedziała ze spokojem mama Adama. W tej chwili stało się coś, co całkowicie zaskoczyło Adama. Jego ojciec wymierzył mocne uderzenie otwartą dłonią w twarz jego mamy, huk był na tyle głośny a uderzenie na tyle mocne że jej głowa odwinęła się w bok. Jednak po chwili, Ewa znowu patrzyła na masturbującego się męża z uśmiechem, jednocześnie masując w dłoniach swoje duże piersi.  

Adam nie mógł w to uwierzyć... Jego mama jest taką... suką? Walił sobie tak mocno, jakby miał zaraz urwać sobie penisa... Zwalniał czasem tylko dlatego, że nie chciał, by rodzice usłyszeli. Zrobił aż wielkie oczy na ten widok.. Pieściła dla niego piersi zaraz po siarczystym mocnym policzku.. Jej uśmiech.. Jakby aż prosił o jego wytrysk.. Sam Adam.. Zupełnie jak ojciec masturbował się szybko.. Ale nie nad nią.. Nie nad tymi dwoma jędrnymi zakazanymi owocami ściskanymi w jej dłoniach.. I nie nad uśmiechem, który kojarzył mu się dotychczas z opowiedzianym przez nią dowcipem.. A nie reakcję na mocnego plaskacza i posłuszne oczekiwanie na wytrysk.  
Po chwili Artur zaczął mocno sapać, dyszeć i jęczeć. Ewa doskonale wiedziała co to oznacza, chwyciła mocniej swoje piersi i ścisnęła je ze sobą. Artur pochylił się z penisem i zaczął wylewać na jej dorodny biust salwy gęstej spermy. Adam doskonale do widział, kilka gęstych, obfitych salw spermy spadało na dekolt jego matki. -O kurwa... dobrze mi to zrobiło. - Powiedział jego ojciec po czym opadał na łóżko i łapał oddech.  Adama zaskoczył, i nieco zszokował język jakim rozmawiali jego rodzice, nie spodziewał się tego po nich. Ewa zaś chwile spojrzała na swój biust zalany spermą i odpowiedziała. -Trzeba częściej opróżniać ci jajka. - Zaśmiała się. -Dobra idę się umyć. - Dodała podnosząc się z łóżka. W tym momencie dostrzegła swojego syna. Ich wzrok się skrzyżował, jednak ona nie była zła. Uśmiechnęła się do niego, i pokazała palcem na usta by był cicho. Spokojnie wstała naga z gracją z łóżka i powoli ruszyła w kierunku łazienki. -Obciągniesz mi jeszcze przed snem ? - zapytał Artur. -Jak nie zaśniesz zanim się umyję to pomyślimy. - Odpowiedziała wychodząc z pokoju.    

Adam aż skamieniał.. Widziała go? Napewno. Palec przy ustach nie był przypadkiem.. Widziała co robił...? Nie był pewien.. Tak czy siak.. Jego dyskrecja była złudzeniem.. To już kolejny szok tego wieczoru.. Czemu go nie wydała? Dlatego, że są po rozwodzie..? Trzymali ten układ w tajemnicy? To chyba nie ma znaczenia.. Nawet się nie zakryła kiedy go zobaczyła.. Spokojnie i z wdziękiem przeszła w stronę drzwi, obiecując mu jeszcze loda. Ze spermą błyszczącą na piersiach jak jakiś wyuzdany naszyjnik. Jak oni wulgarnie ze sobą rozmawiają.. Przez głowę Adama przemyka milion myśli na raz. Mało nie spuścił się równo z ojcem. Był na skraju. Przynajmniej z tym nie wpadł.  
Ewa uśmiechnęła się do syna, bardzo spokojnie i ciepło. Odwróciła się w stronę sypialni, spojrzała na dochodzącego do siebie na łóżku Artura i lekko przymknęła drzwi. To że stała teraz absolutnie naga przed swoim synem, z duża ilością spermy na piersiach zdawało się jej ani trochę nie krępować. -Chodź do łazienki, porozmawiamy.    
-Dobrze, mamo - odpowiedział szeptem. W tej sytuacji, widząc ją nago, to słowo - mama - miało jakiś szczególny posmak. Ruszył za nią od razu, choć w pewnej odległości, chcąc podziwiać jej tyłek i nogi. Na szczęście pamiętał, by przestać się masturbować. Choć jego penis był tak nabrzmiały, że na nic innego nie miał ochoty.  
Gdy obydwoje znaleźli się w łazience, Ewa zamknęła do niej drzwi. Światło było mocne, więc Adam widział mamę w pełnej krasie. Z biustem mocno zalanym spermą która zaczynała powoli zasychać. Ewa położyła ręcznik przy wejściu pod prysznic, po czym popatrzyła na syna. -To co zobaczyłeś cię zaskoczyło? Chcesz o czymś porozmawiać ? Śmiało, nie krępuj się. Powiedziała patrząc chłopakowi w oczy.  
-Tak mamo... - odpowiedział chłopak, choć trochę mechanicznie. Adam nigdy wcześniej nie widział piersi. Ani cipki. To znaczy widział setki z nich na zdjęciach, ale nigdy w rzeczywistości. A te, które widział teraz, były wyjątkowo piękne. -Czy Ty... i.... tata... wracacie do siebie? - spytał, z nutką niesmaku w głosie.  
Ewa uśmiechnęła się słodko do syna. - Nie kochanie, my tylko uprawiamy sex. Wiesz, chodzi nam o same spełnienie, zarówno mi jak i tacie. Nie mamy zamiaru wracać do siebie. Po prostu obydwoje wiemy co lubimy w łóżku, i dlatego to ze sobą robimy. - Odparła spokojnie. -Chyba ten widok trochę na ciebie podziałał co? - Zapytała patrząc na sztywnego fiuta Adama.  
Adam spojrzał w dół, a potem zarumienił się. Niby wiedział, że mama to widzi, ale gdy tak bezpośrednio o tym powiedziała... Jego penis stał sztywno, naprężony do granic możliwości. Po ojcu odziedziczył całkiem solidny rozmiar. Po tym, co dziś zobaczył wiedział, że to jedyna rzecz, za którą jest mu wdzięczny. -Ja... przepraszam, mamo... - mruknął.  
-Kotku, naprawdę nie masz za co. To całkowicie normalna i zdrowa reakcja na to co zobaczyłeś. Odparła kładąc dłoń na jego ramieniu i dodając mu otuchy. -Słuchaj, rozmawialiśmy parę razy o seksie, wiesz że możesz ze mną o wszystkim rozmawiać. Masz na pewno wiele pytań, a ja na każde ci odpowiem. Więc, słucham niczym się nie krępuj. - Powiedziała jego mama po czym weszła pod prysznic. Zostawiła jednak otwartą kabinę, by móc swobodnie rozmawiać z synem. Adam widział jak jego mama, spokojnie pod strumieniem letniej wody obmywała swoje piersi ze dużych ilości spermy. Myła się przy nim, niczym nie skrępowana.  
-Mamo... - powiedział Adam, wpatrzony w ten cudowny widok. Woda spływała bo boskim cele jego mamy, teraz wilgotnym i lśniącym, a on chciał patrzeć... -Ja... nie mam żadnych pytań. O co miałbym niby pytać. Jestem... jestem po prostu niezadowolony, ze z nim to robisz! - odparł. Jego dłonie spoczywają na jego udach z boku. Marzy o ty, by złapać się za penisa. Ale... nie wypada...  
Ewa spokojnie na niego patrzyła, wycisnęła trochę płynu na piersi które dokładnie obmywała.        -Wolał byś żeby robiła to z kimś innymi ? Mniej by cię to denerwowało ? -Zapytała namydlając biust, a po chwili resztę ciała. -Mimo wszystko, jednak cię to podnieciło, nie da się ukryć. - Mruknęła wymownie patrząc na penisa Adama.  
Adam aż westchnął, gdy zobaczył żel i pianę na piersiach mamy... Wyglądają teraz niesamowicie. -Tak! Nie mówię, że masz nie.... nie... no, nie uprawiać seksu, mamo! Ale nie z nim. Odszedł, spoko, jego prawo, ale nie powinien mieć teraz prawa tu się wozić! - wybuchł. -Oj no... - speszył się. -Podnieciło mnie bo... no...  
- Bo co ? mów śmiało. - powiedziała z uśmiechem nieco pochylając się by obmyć swoje uda. Jej biust bosko teraz opadał w dół, nieco się bujał. Nie odrywała wzroku od syna, cały czas mając uśmiech na twarzy.  
-Bo widziałem Cię nago mamo... to znaczy... widzę. I widziałem, jak uprawiałaś seks - odpowiedział, wciąż nie mogąc oderwać od niej wzroku. -Wiem, ze to nieodpowiednie, ale tak po prostu zareagowałem...  
-to wcale nie jest nieodpowiednie, wiem że mogę się podobać mężczyznom. Aczkolwiek mam już swoje lata, i moje ciało nie jest tak atrakcyjne jak kiedyś, jednak twoja reakcja mi schlebia. - Odparła jego mama, myjąc pośladki. -A co do seksu, to cóż normalna sprawa że ludzie uprawiają. Co najbardziej ci się podobało ? - dodała Ewa z dużą ciekawością w głosie.  
-Ale ja nie mówię, że nie jesteś atrakcyjną kobietą, czy coś... I nie mów, że masz swoje lata, nie masz jeszcze nawet czterdziestki! Chodziło mi o to, że syn nie powininem tak widzieć swojej mamy - stwierdził, choć cały czas pożerał ją wzrokiem. -Podobało mi się, jak się ruszałaś... Jak... ujeżdżałaś go...  
Ewa uśmiechnęła się przymykając oczy gdy usłyszała słowa syna. -Czyli podobało ci się jak się pieprze. - Odparła nadal mocno się uśmiechając, z jakiegoś powodu, sama jeszcze nie wiedziała jakiego sytuacja w jakiej teraz była nieco jej się podobała, a może i ją podniecała. - Co dokładnie? Mów śmiało, nie ma co się wstydzić. Odparła przemywając twarz, jednak na tyle uważnie by nie zamoczyć włosów.  
-Podobało mi się jak... jak... jak ruszałaś pupą, i jak byłaś ułożona, widziałem Twoje stopy i... i Twoje uda były napięte i... - Adam zaczął mówić bardzo szybko, tak ze czasem aż słowa plątały mu się w ustach. Jego umysł mówił mu, by przestał... ale krew płynęła mu teraz gdzie indziej.  
Ewa zaczynała spłukiwać już pianę z siebie, spokojnie z piersi, później z całego ciała. -Mhmm czyli podoba ci się, można powiedzieć styl w jakim się pieprze. - Powtórzyła się jego mama z nutką śmiechu. - Cóż, nie jestem typem kłody w łóżku i nigdy nie byłam. Coś jeszcze przykuło twoją uwagę, albo masz jakieś pytanie? - Dodała, kończąc spłukiwać pianę z pośladków i ud.  
-Wrócisz teraz do taty? - penis Adama jest tak naprężony, że doszedłby teraz od pojedynczego dotyku. -O... obciągniesz mu? - dodaje po chwili, a w jego głosie wyraźnie słychać rozczarowanie. Wzrok wciąż błądził po  jej seksownym ciele...  
Jego mama, wyszła spokojnie spod prysznica i zaczęła się wycierać wcześniej przygotowanym ręcznikiem. -Wiesz, powiedziałam mu to już a powinno się dotrzymywać słowa. Możemy się umówić że to zrobię, ale to będzie ostania rzecz z nim i już nie będę się z nim pieprzyła. Odpowiadało by ci to ? - Ewa kończyła się wycierać, popatrzyła Adamowi w oczy, czekając na jego odpowiedź.  
-Nie pamiętam, żebyś mu to obiecywała... powiedziałaś, że pomyślisz - powiedział Adam. -Ale tak, odpowiada mi to. Będę... wolał, jeśli nie będzie tu często przychodził - odpowiedział, utrzymując z nią kontakt wzrokowy, przez co prawie zaczął się trząść.  
-Czyli zgadzasz się na to żebym mu obciągnęła? - Chciała się upewnić jego mama, patrząc mu w oczy.  
-A mogę się nie zgodzić? - spytał Adam, z wyraźnym zaciekawieniem.  
-Szczerze to wolała bym żebyś się zgodził, twój ojciec wtedy pójdzie spać szybciej i zakończę z nim temat. - Uśmiechnęła się. - Powiedz mi coś teraz szczerze, chciałbyś patrzeć jak mu robię loda? Tylko szczerze i spokojnie. - Odpowiedziała stojąc naga przed synem.  
-Nie... nie chcę patrzeć. - Odparł po chwili zawahania. -Ale dobra, skoro tak mówisz, to zrób to, niech już idzie spać i niech nad ranem stąd spada - Wyrzucił z siebie, nieco naburmuszony, ale ostatecznie zadowolony.  
-spokojnie nie denerwuj się kochanie, rozmawiamy jak dorośli.- Uspokoiła go kładąc mu dłoń na ramieniu. -Powiedz mi, bo czegoś trochę nie rozumiem. Podobało ci się patrzenie jak się z nim pieprze, a na to nie chcesz patrzeć ? - szukała odpowiedzi w jego oczach po zadanym pytaniu.  
-Podobało mi się patrzenie na Ciebie... nie interesuje mnie oglądanie jego kutasa... - powiedział. -A co... chcesz, żebym patrzył? - Adam nie wie, skąd ta myśl przyszła mu do głowy, ale gdy tylko tam wpadła, od razu, jakby impulsywnie, ją wypowiedział.  
-Nie wiem, zastanawiam się, chciała bym żeby i tobie towarzyszyły przyjemne emocje. Nie podobało ci się jak doszedł na mnie ? dopytywała jego mama. -Jeśli by cię to usatysfakcjonowało, to możemy zrobić tak że zrobię mu dobrze ustami, a później jeszcze porozmawiamy chwilę w łazience. Bo za chwile on zacznie się zastanawiać czemu mnie tyle nie ma, co ty na to ? Zapytała słodko syna.  
Adam zmyślił się przez chwilę. Chciał tego. nie oglądania, jak matka obciąga jego ojcu. Ale chciał tego. Bycia z nią, nago, w łazience, późnym wieczorem i rozmawiania, takiego swobodnego. Nie wiedział czemu, ale bardzo tego pragnął. -W takim razie zgoda. Odparł.    
-Chcesz patrzeć, czy poczekasz tu na mnie?- Zapytała kładąc już dłoń na klamce od drzwi.  
-W takim razie poczekaj tutaj na Ciebie - powiedział Adam, przysiadając na toalecie.....  

Zapowiedzi kolejnych części, zdjęcia dotyczące bohaterek, bohaterów, fragmenty będą pojawiać się na Instagramie- fabulkowicz04 , Michał Pisarz. Gdyby jakaś Kobieta chciała ocenić części które nie ukazały, napisać wciągającego cyberka zapraszam na insta lub Gadu gadu : 65841410 to samo tyczy się cyberków, zapraszam do ich pisania, od tego uzależnione będą kolejne części. komentujcie co wam się podoba co nie, inaczej nie ma funnu z pisania kolejnych opowiadań. Miłej lektury.  

19 650 czyt.
100%506
dan88

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 3274 słów i 17985 znaków

Komentarze (6)

 
  • x

    x 14 cze 0:30 ip:21796214

    A ja się ciągle zastanawiam, czy będzie kontynuacja serii "Starsza siostra Magda"...

  • galanonim23

    galanonim23 10 cze 7:52

    Wyszło z poczekalni to kiedy następne części ?

  • Indragor

    Indragor 8 cze 21:23

    Fakt, same cycki nie wystarczą. Kilka błędów mniej by nie zaszkodziło.

  • seth666

    seth666 8 cze 12:30 ip:17837128

    Pisz kolejne części i nie przejmuj się tym czy coś wyszło z poczekalni czy nie. Ważniejsze są opinie ludzi niż lenistwo moderatora.

  • Masturbator

    Masturbator 7 cze 22:25 ip:896417

    Kurczę, koleżko, jakbyś mniej jarał się tymi "inspiracyjnymi" cyberkami i bardziej skupił się na edycji i wyłapywaniu ABSOLUTNEJ MASY błędów (nagminnie mieszane zaimki i osoby, literówki) i może jeszcze, już po tym jak dasz odpocząć ręce zakończywszy obcowanie z "muzą", postarał się o wygładzenie (unormalnienie?!) dialogów, to i coś by z tego było. I nie wiem co takiego "poprawiłeś w edycji", bo rażący, rozpukujący od salw niepowstrzymalnego śmiechu błąd, błędzior, BŁĘDZISKO na samym końcu opowiadania jak był tak jest dalej.

    I Ty się dziwisz, że ten niedokończony, niechlujny szkic wisi tydzień w poczekalni? W sumie sam się dziwię, że nikt go jeszcze stąd nie wypierdolił w kosmos.

  • Martuchnaa

    Martuchnaa 7 cze 22:20

    No admini coś ostatnio ostro zamulają,  opowiadania po pare dni w poczekalniach itd...