Mama Policjantka (część 5)

Mama Policjantka (część 5)Darek miał kilka dni wolnego, więc większość czasu spędzał w domu. Chciał odpocząć pobyć z rodziną bo niebawem czekał go dłuższy służbowy wyjazd. Jego syn zabijał wieczorny czas siedząc przy komputerze, był dość zmęczony bo tego dnia miał sporo aktywności fizycznych.  
Mimo że była dopiero 21 Jarek planował powoli wybierać się pod prysznic i położyć się wcześniej. Miał już kończyć gdy do jego pokoju niespodziewanie weszła mama.  
-Zbieraj się, jedziemy na squasha. Powiedziała stając w drzwiach jego pokoju.  
Jarek odwrócił głowę w stronę mamy i od razu się obudził zresztą nie było się czemu dziwić.  
Aga była ubrana w sportową biało-bordową sukienkę do tenisa. Wyglądała niesamowicie seksownie, odsłonięte piękne nogi, ciasno opięte piersi. Sportowy ubiór niesamowicie podkreślał jej walory.  
-ale... ale kto jedzie? Zapytał nieco zamotany Jarek.  
-no ja i ty. Chyba że ojca chcesz też zabrać? Zapytała neutralnym tonem Aga po czym rzuciła uśmiech do syna.  
-Nie nie... to znaczy, we dwójkę lepiej jechać. Poprawił się Jarek.  
-Dobra zbieraj się, czekam na dole. Powiedziała rozbawiona Aga, po czym zeszła na parter.  
Jarek w pośpiechu zebrał ubrania na zmianę i ręcznik. Zmęczenie z tego dnia totalnie minęło. W głowię miał tylko obraz mamy sprzed chwili. Jedna myśl wypełniała jego głowę. Żeby ją zerżnąć, cały czas widział Agę w jej seksownym sportowym stroju. Zatrzymał się na moment starał ochłonąć. Wziął głęboki oddech i starając się ukryć erekcję w spodniach zszedł na dół z torbą przewieszoną przez ramię.  
Aga już czekała na dole ze swoją sportową torbą. Zerknęła na syna, uśmiechnęła się do niego i skierowała do salonu. Jarek jak zafiksowany patrzył na jej tyłek i uda.  
-Kotku biorę twój samochód. Powiedziała do Darka.  
-Tylko nie rozbij, bo jeździsz coraz gorzej. Odpowiedział jej mąż.  
-Idiota. Odpowiedziała rozbawiona.  
-też cię kocham. Zripostował jej Darek.  
Aga uśmiechnęła się, posłała mężowi całusa i skierowała się razem z Jarkiem do drzwi wyjściowych. Wsiedli we dwójkę do przestronnego Land Rovera Darka i odjechali spod domu.  
Jarek w tym momencie nie wiedział czego się spodziewać. Minęło kilka dni odkąd próbował zabawić się z mamą, nie widział czy zrezygnowała z dalszych prób bo poza wymianą spojrzeń od czasu do czasu nawet o tym nie rozmawiali. Do tego Agę bardzo trudno było wyczuć, to była część jej charakteru. W jego głownie kotłowały się myśli. Czy coś się wydarzy? Czy może po prostu pojadą pograć, wrócą i będzie musiał sam się zadowolić.  
-Jak tam w szkole? Wyrwała go z zamysłu Aga swoim pytaniem.  
-No okej, jest zebranie w tym tygodniu pamiętasz? Odpowiedział.  
-Tak wiem wiem, mam się czego obawiać? Zapytała.  
-Nie raczej nie. Odpowiedział rozbawiony Jarek, chodź sam nie wie co go rozbawiło.  
-Co cię bawi? No mam czy nie? Zapytała rozbawiona.  
-No nie masz, nie masz. Śmiał się dalej Jarek.  
Droga przebiegła na luźnej rozmowie, nie rozmawiali o tym co zaszło między nimi ostatnio, ani wcześniej. Podniecenie Jarka nieco opadło, nastawiał się już wyłącznie na grę w squasha. Widział że przynajmniej będzie miał przyjemne widoki.  
Aga zatrzymała samochód męża. Jarek rozejrzał się wokół. Stali gdzieś na leśnym parkingu przy mało uczęszczanej drodze. Zerknął na mamę.  
-wskakuj do tyłu i rozbieraj się, w squasha gra się góra godzinę a nie całą noc. Powiedziała Aga szybko wychodząc.  
Jarek błyskawicznie udał się na tylne siedzenie, momentalnie pozbył się koszulki, butów i spodni z bokserkami które rzucił do przodu. Po chwili z tyłu dołączyła do niego mama. Która roześmiała się widząc błyskawiczne tempo w jakim Jarek się rozebrał. Momentalnie przywarli do siebie lubieżnie się całując, ich języki okręcały się o siebie, Jarek siedział na krawędzi siedzenia oparty plecami o szybę. Obmacywał przez cienki materiał sukienki cudowne ciało Agnieszki, ściskał jej biust, brzuch, łapał ją za uda. Zasysał mocno ustami jej język razem z jej śliną. Dopóki mama nie oderwała się od niego.  
-Nie mamy za dużo czasu na grę wstępną. Urwała Aga, klękając na podłodze.  
Odsunęła maksymalnie przednie fotele by mieć jak najwięcej miejsca. Jarek siedział teraz wygodnie gdy ona klęczała przed nim. Rozchyliła jego nogi i od razu przyssała się do kutasa syna. Robiła to bardzo ostro. Zacisnęła na nim usta dłonią mocno masując mu jajka. Czuł jak jej język wariował wokół jego chuja. Lizała jego główkę by o chwili lizać całego wzdłuż. Oderwała usta i zaczęła ssać mu jajka pakując sobie całe do ust. Dłonią jednocześnie masturbowała go szybko. Dostarczała mu wyjątkową rozkosz, zasysają ustami jego woreczek a językiem drażniąc skórę.  
-o kurwa tak ssij mi. Wydukał stękając Jarek.  
Aga ponownie skierowała usta na jego kutasa, dokładnie go oblizując. Zacisnęła mocno usta i szybko poruszała głową. Jarek chwycił ją za pierś i zaczął ściskać. Czuł ją dość dobrze bo Aga nie założyła stanika, a po chwili sama sięgnęła do piersi i wyjęła ją przez dekolt. Jarek mocno ją ściskał w dłoni. Sapał głośno a szyby samochodu szybko zaparowały. Aga zanurzyła całego kutasa syna w buzi a jego główka drażniła jej gardło. Ślina obficie jej ściekała na kutasa i jajka syna. Powtórzyła to parokrotnie.  
-Ja pierdole... zaraz dojdę! Krzyknął Jarek. Aga wyciągnęła nieco jego kutasa jednak dalej trzymała w ustach kontynuując robienie laski. Mimo ostrzeżenia syna wytrysk ją zaskoczył. A może nie sam wytrysk ale jego ogromna ilość. Jarka przeszły dreszcze, bardzo mocno zacisnął dłoń na jej piersi sprawiając jej aż ból i wytrysnął największym wytryskiem w swoim życiu wprost w usta mamy. Było tego tyle że mimo sporego doświadczenia Aga zaczęła się krztusić. Część ulała się jej z ust i wypluła na brzuch Jarka, jego jajka i uda. Reszta spływała jej po podbródku, a pozostałość przełknęła.  
-o kurwa, teraz to mnie zaskoczyłeś. Powiedziała łapiąc oddech.  
Jarek nic nie mówił... siedział dysząc. Aga uśmiechnęła się i zaczęła oblizywać spermę którą wypluła na niego. Czuł jak dokładnie zlizywała ją z jego brzucha, ud. Podniecało go to niesamowicie. Po chwili zaczęła dokładnie wylizywać mu jajka, jednak wcześniej językiem dokładnie wyczyściła jego kutasa ze spermy. Czuła mieszające się smaki słodkiej spermy syna ze słonym potem gdy lizała jego jądra, jednak ta mieszanka niesamowicie ją nakręciła. Uniosła jego jądra nieco a językiem wylizywała go między jądrami a odbytem.  
Oralne pieszczoty szybko doprowadziły Jarka do ponownego wzwodu. Zauważyła to Agnieszka która nie zamierzała tracić czasu wiedząc jak niewiele go mają.  
-Teraz chyba pora na trochę przyjemności dla mnie co? Zapytała lubieżnie Jarka po czym ugryzła go w ramię.  
Ściągnęła z siebie sprawnie sukienkę zostając w samych czarnych stringach. Jarek chciał się pochylić i zacząć lizać jej cudowny biust ale ta natychmiast mu przerwała.  
-Nie tym razem, mówiłam czas.... Powiedziała obracając się tyłem do syna.  
Chwyciła w dłoń jego kutasa, drugą odchyliła pasek stringów i wsunęła go w swoja cipkę siadając na nim plecami do niego. Od razu narzuciła szybkie tempo. Jarek chwycił ją za biodra ale to ona dyktowała rytm. Szybko podskakiwała na jego kutasie, jedną dłonią trzymając się za rączkę nad oknem. Dźwięki uderzeń ciał o siebie wypełniły samochód który telepał się na wszystkie strony a okna były zaparowane. Jej tyłek sprężyście obijał się o niego, Jarek czuł ogromną rozkosz czując jak raz za razem wchodzi w cipkę mamy. W końcu ją miał, w końcu pierzył jej cudowne ciało, nareszcie do tego doszło. Chwycił w dłonie jej piersi które jednak ciężko mu było pieścić bo bardzo podskakiwały w rytm jak Aga skakała na kutasie syna. Jarek poczuł silne skurcze na kutasie, wiedział że zaraz tryśnie.  
-Ahhhh zaraz dojdę! Krzyknął.  
-Już w tej chwili? Zapytała pojękując Aga.  
-Takkkk! Krzyknął i niemal chciał zrzucić z siebie Age byle nie trysnąć do jej wnętrza.  
Ta szybko zeszłą od razu klękając przed synem i biorąc jego kutasa w usta. Tym razem wytrysk jej nie zaskoczył. Jarek niemal od razu zlał jej się w usta. Aga spokojnie zebrała cały ładunek, wyssała do końca wszystko z jego kutasa. Uniosła głowę spojrzała mu prosto w oczy. Rozchyliła usta pokazując mu jego spermę po czym wszystko przełknęła.  
-nie widziałem że jesteś aż taka zboczona. Wydusił z siebie Jarek ciężko dysząc.  
-wielu rzeczy o mnie nie wiesz. Odpowiedziała nieco mniej zmachana.  
Obydwoje byli jednak niesamowicie rozgrzani. Ich ciała świeciły od potu, a w samochodzie było gorąco.  
-Co teraz? Zapytał Jarek wciąż dochodząc do siebie.  
-Weź mnie na pieska, i rżnij ile masz sił. Powiedziała opierając się o złożone przednie siedzenie i wypinając tyłek w jego stronę.  
Jarek usadowił się za nią miał trochę problemów z wsunięciem kutasa do jej cipki ale po chwili Aga sama nakierowała go dłonią. Jarek złapał ją za biodra i zgodnie z instrukcją zaczął pieprzyć ile miał sił. Samochód mocno się bujał. Aga jęczała cicho, jej piersi szybko się bujały. Jarek z głośnymi jękami raz za razem odbijał się od jej tyłka. Przypomniał sobie scenę gdy nakrył mamę w takiej pozycji. Jak pieprzył ją jakiś małolat. Nie chciał być gorszy i z impetem i prędkością wchodził w nią raz za razem. Aga jęczała coraz głośniej. Syn mocno obijał jej tyłeczek.  
-Złap mnie za włosy i pierdol! Wycedziła przez zęby odwracając na chwilę głowę.  
Jarkowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Złapał mamę za spięte w kucyk włosy i szarpnął w tył szybko ją pieprząc.  
-O takkkk, pieprz mnie! Wyjękiwała Aga.  
Jarek mocno szarpnął ją za włosy tak że była teraz wygięta w łuk, jednocześnie nie przestawał jej posuwać w zawrotnym tempie. Fakt że to on miał teraz kontrole nad sytuacją niesamowicie go podniecał. Aga jęczała bardzo głośno, jeśli ktoś by przechodził nawet dość daleko od samochodu z pewnością by ich usłyszał.  
-Dochodzę! Krzyknął Jarek.  
-Zalej mi dupe! Warknęła jęcząc Aga.  
Jarek wysunął kutasa i zalał spermą jej pośladki, dokładnie strząsnął wszystko na jej tyłek, po czym opadł na tylne siedzenie. Dyszał jak po ciężki treningu wydolnościowym.  
Aga zerknęła przez ramie na swój tyłek. Ściągnęła i tak mokre już czarne stringi i wytarła nimi pośladki. Usiadła obok syna. I zaczęła szybko się palcować zamykając oczy. Jarek pochylił głowę i zaczął ssać jej pierś.  
-Mhm... trochę mocniej kotku... przygryź ją i ssij mocno... ściśnij w dłoni. Instruowała syna.  
Ten dokładnie wykonywał wskazówki Agi, gryząc jej pierś i mocno zasysając sutka usta. Po chwili Agę przeszedł dreszcz i orgazm przeszył jej ciało. Odetchnęła głęboko i spokojnie odsunęła głowę syna od piersi.  
-Sorry myślałem że doszłaś jak cię pieprzyłem. Powiedział.  
-Nie szkodzi, było nieźle jak na 1 raz, nie martw się popracujemy jeszcze nad tym. Odpowiedziała z uśmiechem Aga. Pocałowali się ale delikatnie było to szybkie cmoknięcie w usta, nie namiętny pocałunek bo Aga miała jeszcze posmak spermy w ustach.  
Obydwoje ubrali się szybko i skierowali spokojnie w drogę powrotną do domu

Jeśli jakieś Panie, podkreślam Panie chcą ocenić wcześniej kolejną lub coś zasugerować niech piszą na Gadu gadu : 65841410. Niech piszą również takie którą chciały by w opowiadaniu wcielić się w Agę ;)

dan88

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2177 słów i 11846 znaków, zaktualizował 4 lip 2018.

7 komentarzy

 
  • Raalf

    Jest część 6 i dalsze ?

  • Cipizda

    fajnie ze sie zruchali
    :sex2:

  • IwciaR91

    zajebiste  wciągające do czytania pisz dalej

  • pieron07

    Na takiego squasha mógłbym jezdzić codziennie.... Pisz dalej.

  • valkan

    Jest lepiej niż w poprzednich częściach ;) Ale dalej czegoś tu brakuje, emocji i jakiegoś rodzaju napięcia. Tematyka opowiadania sama się prosi o pogłębienie przeżyć wewnętrznych bohaterów. Treść jest kontrowersyjna i nieprosta przez co opowiadanie ogromnie zyskuje w moich oczach ;) Jednak czytając odnoszę wrażenie, że taki układ rzeczy jest dla bohaterów na porządku dziennym. Pozdrawiam :)

  • jimraynor

    @valkan Jakiś taki niedosyt czuje :D nie wiem czy to za szybko doszło między nimi do seksu czy nie było tego napięcia właśnie.

  • MatrixP

    Nie Jestem Panią ale troszkę więcej erotyzmu i "szukania rozkoszy" by nie zaszkodziło ???? Bo "nie o to chodzi by złapać króliczka ale by gonić  go" ????

  • smigol89

    Zajebiste !!!!!!! :) Dalej dalej dalej pisz ........ :)