Kelnerka część 7 (zakończenie)

Myślałam, że na tym koniec, byłam już zaspokojona, lecz kiedy wsadził mi kutasa w cipkę, wygięłam swoje ciało w łuk. Posuwał mnie bardzo mocno. Podobało mi się to, lecz po chwili stwierdziłam, że czas na zmianę. Odwróciłam się do niego twarzą i pchnęłam go na łóżko. Położył się, jego kutas ponownie zapraszał, aby się nim zaopiekować. Tym razem nie ustami, lecz cipką. Wskoczyłam na niego, wsuwając sobie do środka jego penisa. Wydałam z siebie głośny jęk. Widziałam, że mu się to podoba. Pocałowałam go namiętnie i zaczęłam ruszać biodrami. Po chwili położyłam swoje dłonie na jego torsie i opierając swój ciężar ciała, zaczęłam ruszać pupą w górę i w dół.
Była cudowna, leżałem tylko, patrząc na jej podskakujący, hipnotyzujący biust. Jej brodawki wyznaczały rytm mocnych podskoków, którymi teraz doprowadzała mnie do szału. Kochaliśmy się w ten sposób kilka minut, po czym złapałem Ją z szyję i przewróciłem do pozycji misjonarskiej. Byłem bliski orgazmu, widząc wyraz jej twarzy, wiedziałem, że zaraz oboje skończymy. Czułem na penisie mocne skurcze cipki, kiedy posuwałem ją opierając się na jej szyi lekko podduszając. W szaleńczym tempie wpychałem twardego, żylastego kutasa w ciasną szparkę Nikoli, wyciągałem z głośnym mlaśnięciem. Wiedząc, że zaraz dojdę, złapałem ją za łydki, podnosząc długie nogi, zwiększając tempo do maksimum. Wystrzeliłem po chwili, wypełniając jej wnętrze gorącą, lepką spermą. Po kilku ruchach wyszedłem z Ciebie powoli i opadłem zmęczony na łóżko, kiedy stróżka nasienia spływała między twoimi udami.
To nie człowiek, tylko demon seksu. Leżałam obok niego jeszcze chwilę, po czym wstałam.
- Ja idę pod prysznic, jestem wykończona. - uśmiechnęłam się lekko, przymrużając przy tym oczy.
Pocałowałam Błażeja namiętnie, poszłam do łazienki. Gorący prysznic po dobrym seksie, zawsze był dla mnie najlepszy. Choć jak się tak zastanowię, seks z Błażejem nie był dobry. On był kurwa rewelacyjny! Dawno nikt mnie tak nie pierdolił. Długo o tym nie zapomnę.
Leżałem jeszcze chwilę, dochodząc do siebie, wspominając pierwsze spotkanie z Nikolą,
Wstałem dopiero, słysząc dźwięk wody i skierowałem się w stronę łazienki, kierowany szumem wody. Wszedłem przez uchylone drzwi i delikatnie otworzyłem kabinę prysznica.
- Pozwól, że umyję Ci plecy- zaproponowałem opiekuńczo, sięgając po gąbkę i szampon.
Wiedziałam, że teraz już on zawsze przy mnie będzie, wchodząc do mnie pod prysznic, udowodnił mi to.
- Jasne. - Odparłam rozpromieniona.
Zrobiłam krok do tyłu, aby zrobić miejsce dla bruneta. Miał bardzo seksowne ciało, pomimo tego, że widać było, że się nie obija, zwłaszcza po mocno zarysowanych mięśniach brzucha. Jednak mi najbardziej podobała się jego pupa. Była idealna.

- Teraz już będziesz na mnie skazana. - zaśmiałem się, całując kobietę w szyję, tuląc od tyłu. - Chodźmy spać, to była noc pełna wrażeń.
Nie stało się tak, jak powiedział Błażej, uprawialiśmy jeszcze seks pod prysznicem, może kiedyś wam o tym opowiem. W każdym razie parę tygodni później postanowiłam poznać swojego nowego chłopaka ze swoim bratem. On zaś podsunął mi pomysł, że wypada pogodzić się z rodzicami, co również zrobiłam, lecz rodzice nie poznali mojego chłopaka, tylko narzeczonego, ponieważ mężczyzna mi się oświadczył. Teraz pozostało nam tylko czekać na ślub. Nigdy nie pomyślałabym, że poznam swojego przyszłego mężna na czyimś weselu, ale nie żałuję.

100%20
Kocica69

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użyła 683 słów i 3652 znaków. Tagi: #chłopak #narzeczony #zgoda #zmiany

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto