Ewa w Nowym Yorku - czas Apokalipsy

Ewa w Nowym Yorku - czas ApokalipsyNadszedł ten dzień. Przed południem wypłaciłem pieniądze z banku , spakowałem dyskretnie walizkę chowając  w niej  bilet do Los Angeles na jutro   i zawiozłem do przechowalni bagażu na lotnisko.
Wtorek  wieczorem .  Wszyscy wiedzieli że Ewa ma wolną w pracy środę  i zawsze spędza ten dzień ze swoim kochankiem  oddając swe ciało i rozpalone krocze  pożądliwemu penisowi zniewalającego ją , wdzierającemu  się zachłannie do środka jej kobiecości . Wiedziałem o tym i cały czas miałem przed oczami ten widok kiedy jego sztywny kutas wsuwał się do wilgotnej pochwy Ewy i posuwał ją rozkoszując się aksamitnym ciałem mojej dziewczyny... Jej twarz wykrzywioną w grymasie rozkoszy i pożądania.  Dwa spocone ciała pieprzące się w zatraceniu depcząc moje uczucia.
Kurwa.  Niech to się skończy...
Dam ci taką rozkosz o jakiej nie marzyłaś nigdy  – pomyślałem rozżalony  wracając myślami na ziemię.
Wybór tego dnia dawał duży margines bezpieczeństwa że nikt nie zainteresuje się losem Ewy i jej kochanka  wcześniej niż za 36 godzin . Pietia przygotował  plan z  profesjonalizmem typowym dla tego czym się zajmował  w N.Y.  Nigdy nie pytałem co robi  bo nie chciałem stawiać jego w kłopotliwej sytuacji a poza tym wolałem nie wiedzieć . Oficjalnie pracowaliśmy w Car Service Express którą prowadzili rosyjscy Żydzi wypuszczeni z ZSRR w latach 80-tych. Wszyscy wiedzieli że połowa z nich to agenci KGB ale to nie był mój problem. Do pewnego czasu...  Pietia od samego początku przykleił się do mnie i tak zostało.
Nasz szczur nazwany przeze mnie  Nikita nie dostawał jedzenia od kilku dni. Widziałem w jego oczach wściekłość i nienawiść która miała nam  zaprocentować , ale biedaczek nawet się nie domyślał jaką ucztę szykujemy. Jaką rolę odegra w mojej zemście nad Ewą – kiedyś kochaną a teraz znienawidzoną.  Środki chemiczne zakupione kilka dni wcześnie czekały na swój wielki dzień .

Jest późny wieczór . Ewa po pracy jak zwykle spędza czas w ramionach kochanka.  Zaparkowaliśmy Cadillaca Seville na  8 th  street ,  jak najbliżej   wyjścia z hostelu w którym przebywają. Wszystko idzie zgodnie z planem. Kilka ruchów wytrychem i jesteśmy   przy drzwiach z dziurką po zamku.
Kurwa. To tutaj zobaczyłem ich po raz pierwszy – pomyślałem nerwowo. Drżące ręce i suche gardło przypominało o napięciu towarzyszącym dzisiejszej  wizycie.   Dobrze że Pietia ogarnia to wszystko.
   Dla Pieti to dziecinna zabawa otworzyć taki prosty zamek i teraz musimy skupić się na wejściu do pokoju  robiąc to bardzo szybko i cicho. Na szczęście niezniszczalny B. E. King ze swoją  „Stand by me” zagłusza naszą obecność.  Jesteśmy w środku. Paląca się świeczka rzucała światło na  dwie postacie uprawiające seks.
Zobaczyłem jak leży na Ewie   i  posuwa ją  przytulony do niej. Ten widok sparaliżował mnie i tak wkurzył , że byłem gotowy na wszystko . Jej bliskość i zapach ciała wydzielający feromony miłości przywróciły wspomnienia wyłączając  mnie na chwilę. Była tak blisko że wystarczyło szepnąć – nie rób tego,  jestem tutaj  bo  chciałaś.  Przyjechałem by cieszyć się  Tobą  a Ty pieprzysz się z innym...
  Leżała z uniesionymi nogami i  pojękiwała cicho kiedy duży penis zdobywał ją po raz kolejny. Kurwa , dlaczego muszę to znosić – pomyślałem.
  Sytuacja   nam sprzyjała bo byli zajęci sobą.  Szybkim ruchem ręki  gaza nasączona eterem wylądowała  na ich twarzach. Są nasi .   Trzeba ich  ubrać.  Na szczęście jest jeszcze ciepło  więc nie ma  z tym dużo roboty.  Dwie strzykawki  ze specjalnym psychotropem  paraliżującym pracę mózgu ale pozostawiającym kontrolę nad ciałem  lądują w ich żyle.
  Jedziemy na wycieczkę  Ewo i zabieramy też Twojego kochanka. Będzie odlotowo,  pomyślałem  ciesząc się tym co ich czeka...
Wychodzimy szybko i idziemy do samochodu . Są ociężali i całkowicie zamuleni ale idą grzecznie nie zdając sobie sprawy z tego co się dzieje dookoła.  Teraz jazda  przez Holland Tunnel i jesteśmy w New Jersey gdzie Petia ma zamaskowaną „ dziuplę”  z głęboką dwupoziomową  piwnicą dobrze wygłuszoną. Można tutaj strzelać w nocy i nikt tego nie usłyszy.  Pewnie nie jedna dziwna rzecz wydarzyła się w tych murach i zapewne  wydarzy się jeszcze...  
Srebrny Cadillac wjechał do garażu budynku stojącego na uboczu. Ciężka brama zamknęła się z lekkim zgrzytem.

  Nadchodzi mój czas – pomyślałem zadowolony.

Należycie do mnie – ta myśl tak mnie podnieciła że poczułem jak penis zaczyna rosnąć i rozpychać się w  spodniach. Dotknąłem jej ciało  przesuwając dłoń po piersiach i dalej do dołu zatrzymując się na ciepłym kroczu. Włożyłem delikatnie drżące palce w majteczki rozchylając je,  by  chwycić  głęboko. Poczułem ciepło  wilgotnego krocza między płatkami muszelki pozbawionej  dzisiaj  twardego kutasa kochanka  zatopionego we  wnętrzu. Była pięknie rozgrzana i ociekająca sokami a jej delikatność  pobudzała wyobraźnię i potęgowała pożądanie.   Trzymałem przez chwilę  zalewając  się ogniem podniecenia na myśl że  teraz jest  moja a pulsujący kutas urządzi sobie ucztę.  Co za rozkosz. Palcowałem powoli zanurzając się coraz głębiej w oczekiwaniu na to co przyjdzie za chwilę.  Jestem tutaj z nimi . Jestem panem ich ciała i  miłości  którą mogę wyrwać z sercem rzuconym na pożarcie. Jestem panem ich życia... Kochanej niegdyś  Ewy która mnie zdradzała przez tyle miesięcy i jej kochanka.  Cieszącego  się że rżnie moją dziewczynę...że pieprzy ją od dawna  dogadzając sobie.
Wszedł Petia niosąc w klatce Nikitę i dwie strzykawki które miały zapewnić im bolesną rzeczywistość. Miały przywrócić ich do pełnej  świadomości jednocześnie zniewalając ciało. Pozostawiając w bezruchu ale z pełnym czuciem.

   Andriuszka – zaczynamy przedstawienie.

Podszedł do  dużego  łóżka na którym leżeli  i wbił po kolei  igłę z cudownym specyfikiem.  Po kilku minutach zobaczyłem szeroko otwarte oczy Ewy pełne przerażenia. Leżący obok niej  kochanek  próbował coś wybełkotać ale rozpędzona pięść Pieti wylądowała szybko na jego twarzy łamiąc mu nos. Nie rób kochasiowi  krzywdy – powiedziałem. Zostaw dla mnie trochę przyjemności. Przygotowałem specjalny  program lojalnościowy dla niego  bo w końcu mamy tę samą dziewczynę którą posuwamy. I teraz musimy wyjaśnić sobie parę spraw. Nie obiecuję że będzie miło ale nikt tego nie gwarantował. Zwłaszcza że rżnął  moją  dziewczynę...
Ok. Wykażę więcej empatii i miłości do bliźniego – odpowiedział wesoło z typowym dla siebie uśmieszkiem. A teraz wciągnij trochę białego proszku żebyś mógł pieprzyć  bez końca i nie miał żadnych wyrzutów sumienia że kogoś krzywdzisz. To taka  rutyna w naszym klubie...Będziesz miał kutasa w nieustającym wzwodzie, bo chyba o to chodzi Tobie.
  
  Byli świadomi lecz ciężkie ciała nie pozwoliły  na żadne ruchy. Witajcie w piekle – powiedziałem z ironicznym uśmiechem zadowolonego  z siebie człowieka.  
  Zaczynamy show. W roli głównej moja niewierna dziewczyna i jej żonaty  kochanek. Biały proszek zrobił swoje. Poczułem luz i dziwną radość z władzy nad nimi. Niekontrolowany stan błogiej rzeczywistości nadchodził szybkimi krokami.
Zegar  czasu  Apokalipsy zaczął odmierzać minuty...
Przyciemnione lekko światło i surowe wnętrze stwarzało ponury nastrój rozpalając wyobraźnię.

Podszedłem do Ewy i  zacząłem ściągać z niej ubranie  delektując się każdą częścią garderoby zdejmowaną powoli aż została całkowicie nago. Spojrzałem na piękne ciało dodające pikanterii w blasku słabego światła. Podniecenie rosło.  Dotykając opuszkami piersi i przesuwając rękę niżej poczułem jak naprężony  kutas niemal rozrywa się z żądzy.  Jest cudowna.  Rozchyliłem nogi i delikatnie włożyłem palce między ciepłe płatki muszelki wsuwając coraz głębiej do wilgotnej   pochwy rozpalonej niedawno jego kutasem. Delikatność wnętrza i przyjemne ciepło przywracało wspomnienia kiedy byliśmy razem poznając piękno  naszych  drżących i dzikich ciał.  
   Przerażone oczy Andrzeja P. obserwowały nas  w milczeniu.
  Zacząłem  bawić się   pochwą i łechtaczką. Z rozkoszą patrzyłem na różową waginę szeroko rozłożoną  która potrafiła dać wszystkim tyle radości. Nie wytrzymałem napięcia i rozpiąłem spodnie wyjmując go na zewnątrz.  Nabrzmiałym kutasem jeżdżąc po łechtaczce i  rozchylonej muszelce dawałem jej to co tak bardzo lubiła. . Przesuwający się wolno penis po kobiecości z wyciekającymi coraz bardziej sokami , dawał ukojenie i rozkosz.      Pieszczoty leczące zdradę ale dające  nadzieję na to co może mnie dzisiaj spotkać.  Na ostre rżnięcie zniewolonej dziewczyny, zawładniętej  w pełni i bez ograniczeń.  
  
  Więc to jest ta szparka między nogami. Taka ciepła i wilgotna aż miło zakolegować się z jej wnętrzem. Która była taka niecierpliwa i w ogromnej  potrzebie że musiała szukać  twardego kutasa  – powiedziałem  patrząc w  przerażone oczy Ewy.  Obcego kutasa – dodałem zgryźliwie.  
  Całując  piersi  przygryzałem  lekko sterczące sutki  a  muskając ustami  aksamitne i gładkie ciało  powracałem myślami do dni które minęły.  Była  cudowna . Niepowtarzalna w swej  delikatności.   Napawałem  się każdą minutą spędzoną z jej nagim ciałem. Była moja a rozpalony  kutas czekał na chwilę w której zanurzy się w czeluściach gorącej otchłani ... Dookoła czuć było rosnące podniecenie a jej nagie i piękne ciało dolewało jeszcze paliwa. To był dopiero przedsmak tego co nastąpi, taka niewinna zabawa jej drżącym ciałem...
No i co kochasiu ? Chciałbyś być tutaj na moim miejscu i zabawiać się z moją dziewczyną – zapytałem  ironicznie patrząc  w oczy  kochanka  obserwujące   nas.  Przecież proponowałem naszej Ewie żeby zaprosiła Ciebie do wspólnego łóżka na bzykanko. Ale ona wolała być cichodajką i robić to po kątach tylko z Tobą . Dzisiaj będzie dobrem publicznym – zażartowałem. Byłem górą  jak On,  kiedy posuwał Ewę  za moimi plecami,   obwieszczając światu o swojej  zdobyczy.
   Co za rozkosz Ty  kurwo mieć Twoje ciało tylko dla siebie. Niech patrzy. Niech jego też zaboli  kiedy inni Ciebie wypieprzą - powiedziałem  z pogardą.
  W  czasie kiedy bawiłem się Ewą  podszedł do niego Pietia i zdjął  ubranie odsłaniając nagość ze sterczącym mocno penisem , dużym i nabrzmiałym. A więc to jest ten kutas który posuwał mojemu przyjacielowi dziewczynę – powiedział cynicznie ściskając  jego jądra. Głośne rzężenie rozeszło  się po piwnicy . Zabawa dopiero się rozkręcała. Zauważyłem że zadawanie  bólu sprawiało jemu przyjemność. To dobrze , bo ja zajmę się milszymi  rzeczami – pomyślałem.
Nadeszła pora żeby się rozebrać , powiedziałem głośno nie pozostawiając żadnych złudzeń Ewie co ich czeka. Zrobimy to co lubisz najbardziej – będziemy Ciebie posuwać   na zmianę... Nie musisz już kłamać i  kręcić , nie musisz udawać swojej wierności – dzisiaj możesz walić się z kim chcesz i ile chcesz ale tym razem  nie z kochasiem który Ciebie pieprzył przez tyle miesięcy.
Stanęliśmy z Pietią nago z pulsującymi penisami w mocnym wzwodzie. Do roboty Andriuszka, zaczynaj – powiedział. Nasza nagość jeszcze bardziej zaostrzyła  atmosferę orgii i pożądania.  
Byłem tak podniecony że pragnąłem tylko jednego – zatopić się w jej wnętrzu i zapomnieć o całym brudzie tego świata.  Stanąłem nago przed Ewą z nabrzmiałym  kutasem   mokrym z podniecenia ogarniającego ciało. Chwyciłem jej rękę i dłonią zacząłem masować penisa. O tak. Zawsze robiła to z wielką wprawą.  Delikatny dotyk drażnił napletek i przekrwiony żołądź.   Chciałem żeby  widział wszystko. Powiedziałem do niego  – patrz jak posiądę jej drżące ciało. Jak jej wsadzę  i pogalopuję do szczęścia. Jak ją zerżnę i zaleję gorącym wytryskiem.
   Rozchyliłem Ewie  nogi .  Powoli.   Celebrując każdą chwilę . Położyłem się na jedwabistym ciele  wkładając  kutasa do środka wilgotnej i ciepłej pochwy. Poczułem jej bliskość.  Zacząłem posuwać  krocze ocierając się o ciasne wnętrze, coraz szybciej i głębiej  patrząc na  ciało falujące w rytmie wpychanego penisa.  Całowałem stojące sutki i piękne piersi latające bezwładnie, tworząc  melodię naszych ciał. Gorące usta stopiły się w jedność , jak kiedyś.  Była cudowna.  Była jak dziwka robiąca to od zawsze potrafiąca rozpalić twe zmysły i doprowadzić do raju. Miała w sobie coś co lubili chłopcy, co przyciągało ich do niej. Potrafiła wycisnąć z każdego ostatnie krople miłości spijając je jak nektar...  
Widzisz jak kutas wchodzi do środka i rozkoszuje się każdą cząstką jej ciała ? Popatrz jak rżnę Twoją kochaną Ewę , jak sobie dogadzam nagim ciałem naszej dziewczyny- powiedziałem ironicznie Andrzejowi P. wsuwając powoli w ociekającą sokami pochwę...Jego oczy chłonęły każdą chwilę a duży kutas prawie eksplodował z podniecenia. Widziałem  cierpienie i bezradność człowieka nie mogącego sobie pomóc. Ucieszył mnie ten widok,  kiedy leżąc na  gwałconej kobiecie   wsuwałem twardego penisa,  celebrując doznania przy kochanku mojej dziewczyny.  
W tym czasie napięcie Pieti sięgnęło zenitu i nie mogąc  poradzić sobie  z tym, zaczął powoli  masturbować dużego kutasa pękającego w wzwodzie. Patrząc na nas z nutą zazdrości,  walił konia w oczekiwaniu na szparkę Ewy w którą się wsunie. Właściwie to ty  kochasiu możesz mi coś zrobić   i chwycił jego dłoń otulając stojącego potwora. Dwie dłonie pędziły, szybko zmierzając do wytyczonego celu. Jakby mało było tej koszmarnej orgii,   Pietia chwycił kochanka za jego męskość i zaczął masturbować  ściskając mocno,  nabrzmiały  i ociekający sokami korzeń. Dwa rozpędzone kutasy przeżywały rozkosz, patrząc na Ewę gwałconą przeze mnie.  
  Dochodził szybko, z grymasem orgazmu wystrzelił nasienie w rozwarte usta kochasia zalewając je obficie. Spokój i ulga zapanowały na twarzy Pieti. To tylko wstęp – powiedział. Do tego co jej przygotowałem. Zaraz przelecę cipkę Twojej kochanki aż jej wycieknie uszami. Otrzepał resztki spermy o jego policzek i wstał zadowolony.  
Ty kurwo . Pieprzę Ciebie  bo zawsze robiłaś to najlepiej. Kiedyś  kochałem ale teraz wyrównujemy rachunki. Jesteś szmatą  i zdzirą do wypierdolenia.  Spotka Was  zasłużona kara – wyszeptałem. Jej łzy spływające po policzkach nie zrobiły na mnie wrażenia. Rozmyty makijaż dodawał pikanterii.
  Wpychałem  kutasa coraz głębiej  i mocniej czując ciepło wnętrza,  rżnąc bez litości  zadowalając się  upokorzeniem i zniewoleniem Ewy. Gwałcąc ją dostarczałem sobie dużo przyjemności z  władzy nad jej   ciałem.   Zacząłem dochodzić łapiąc zachłannie każdy przychodzący  dreszcz. Włożyłem głęboko i wystrzeliłem strumieniem gorącej spermy. Drętwiejąc  wykrzywiłem się pięknem orgazmu który mi dawała.  Pulsujący penis wypluwał resztki nasienia . Byłem w raju. Wiedziałem teraz że to Ewa. Jej ciało smakowało  jak zawsze.
Flaczejący kutas powoli wysunął się z  pochwy. Leżałem jeszcze przez chwilę przytulając się do rozgrzanej  Ewy  czując jej ciepły oddech. Spełniony i szczęśliwy jak kiedyś.  Wiedziałem że dzisiaj  była tylko moja i jego brudne łapy nigdy już jej nie dotkną. Chyba że będę miał jakiś  kaprys...Może...
  Spojrzałem na kochasia i zobaczyłem bezsilność  w jego  oczach . Leżał nago z  kutasem w wzwodzie.   Podniecony jak ja wtedy gdy  zobaczyłem ich  po raz pierwszy w łóżku zabawiających się ze sobą.  Marzył  o zatopieniu penisa w  gorącym  miejscu  między nogami swojej kochanki,  przerwanym dzisiaj tak brutalnie. Sponiewierany przez Pietię,   ze spermą wyciekającą powoli  kącikiem ust.  Wyglądał żałośnie...
Zerżnąłem Tobie dziewczynę i spuściłem się do środka – powiedziałem zadowolony. Zgwałciłem ją. Fajne uczucie palancie.  Miło jest jak posuwają  dziewczynę którą kochasz? Co?  
  Teraz Ty  Pietia.  Zwal ją dobrze. Wypierdol  tak jak obiecałeś jemu.  Żeby jej uszami wyleciało. Ona to lubi. Dzisiaj  Ewa daje wszystkim. Wrota raju otwarte są na oścież.   A ja zajmę się  amatorem cudzych dziewczyn...
Podszedł do Ewy  ze  sztywnym penisem  który natychmiast zanurkował w jej różową szparkę.  Chwycił  mocno za piersi i bawiąc się boleśnie  sutkami   posuwał jak rozpędzony pociąg nie patrząc na jęk i łzy cieknące po policzkach. Był brutalny.  Czuł władzę nad jej ciałem   co napędzało  jeszcze bardziej.  Wsuwał się coraz głębiej a  gruby penis ocierając  się o wilgotną i ciasną pochwę,   galopował do szczęścia.  Gwałcił  Ewę.   Sapał głośno wykonując szybkie ruchy biodrami zanurzając  kutasa w gorącym wnętrzu.  Zachowywał się jak zdobywca odbierający nagrodę uległego  ciała niewolnicy zdanej na jego  łaskę.
Posuwa moją dziewczynę – pomyślałem podniecony tym widokiem. Nigdy wcześniej nie domyślałbym się,   że będę świadkiem takiego przedstawienia.  Ale nie byłem zazdrosny a raczej zadowolony.   O kurwa, ale ją pieprzy – spojrzałem na kutasa Pieti wsuwającego się co chwilę  do  pochwy. Przyciśnięte ciało Ewy posłusznie poddało się  rytmowi akceptując z konieczności to co się dzieje. Stanąłem nad nimi. Chwyciłem w pęcinach nogi Ewy  i uniosłem wysoko rozchylając jak najszerzej. Teraz Pietia rżnij ją. Zwal kurwę.  Otworzyłem jej wrota abyś mógł dobrze posuwać, więc rozpędź się jak tylko możesz  bo Ona to lubi. Niech poczuje rozkosz Twojego kutasa.  Rozpędzone ciało Pieti przyklejone do Ewy  pędziło jak szalone pojękując głośno. Dobrze mi zrobiłeś Andriuszka – wyszeptał wpychając coraz głębiej dużego penisa ociekającego  sokami miłości.  
  Zapach orgii  i spoconych ciał zrobił swoje. Poczułem podniecenie a widok Pieti rżnącego Ewę tak mnie nakręcił że zacząłem masturbować się i po chwili sterczący kutas wypluł nasienie zalewając ciało kochasia leżącego obok. O kurwa. Jaka ulga – pomyślałem wyciskając resztkę spermy na jego brzuch.
Dobrze mi z Tobą  Ty kurwo – powiedział Pietia.  Jesteś szmatą zdradzającą mojego kolegę . Nienawidzę Ciebie. W tym momencie silny cios ręki zatrzymał się na jej twarzy zostawiając czerwony ślad . To dopiero początek ty dziwko – dodał chwytając za  ręce i przytrzymując mocno za głową.   Ego Pieti  górowało nad zniewolonym  ciałem Ewy. Gwałcił zachłannie  przyglądając się radośnie ładnej twarzy wykrzywiającej się coraz bardziej z przyjemności którą jej dawał...
Kiedy Pietia pieprzył Ewę spojrzałem na  kochanka i zobaczyłem w oczach  rozpacz  i bezsilność.  Łóżko trzeszczało  w rytmie galopujących ciał.  Rozchylone szeroko nogi latały bezwładnie a  biodra oprawcy  wykonywały szybkie ruchy. Czuć było przyjemny zapach  spoconego ciała Ewy  i głęboki oddech przeplatający się z  jękiem świadczącym że nie jest to dla niej niemiłe.  
No proszę. Nawet jest jej dobrze.  Lubi być rżnięta – powiedziałem  kochankowi   który leżał z penisem w wzwodzie obserwując  jak  jest gwałcona i poniżana. Chyba zaraz dojdzie i odpłynie orgazmem bez Twojego udziału.  Nie jesteś taki niezastąpiony koleś jak myślisz...Ona lubi to robić z każdym który dobrze jej wsadzi i przeleci...
Chwyciłem w dłoń jego penisa i zacząłem powoli masturbować. Robiłem to pierwszy raz w życiu ale było to częścią mojego programu resocjalizacji zagubionego w życiu kochanka  Ewy.  Był duży i twardy. Robił wrażenie. Pomyślałem przez chwilę że nie dziwię się Ewie,  że straciła dla niego głowę i ciało bo mógł ją uzależnić swoją wielkością zapewniając  niesamowitą rozkosz. Trzymałem w dłoni gorącego penisa doznając dziwnego uczucia kiedy obciągałem skórkę czy  bawiłem się napletkiem.  A więc to ten który wsuwał się bezczelnie do cipki  mojej Ewy i dawał jej silny orgazm.  Całowany i pieszczony ustami mojej dziewczyny, zalewający  jej ciało nasieniem. Byłem wściekły i podniecony myślą że trzymam w dłoni penisa bawiącego się Jej ciałem , dającego im tyle rozkoszy i uniesienia. Kurwa. Dobrze że to już się skończyło – pomyślałem.
Powolnym ruchem masturbowałem mokrego już  kutasa,  żeby  nie spuścił się,  bo chciałem go upokorzyć i dostarczyć dużo cierpienia.  Kiedy zaczynał   dochodzić – przerywałem. Bawiłem się  napięciem emocjonalnym , bo wiedziałem że niewiele potrzeba po tym co tutaj widzi.  
Chciałbyś być w środku jej pochwy?  – zapytałem. Wsuwać się do ciepłej , wilgotnej szparki  i spuścić się do środka? Dotknąłem  piersi i gładkich ud latających  bezwładnie, przesuwając dłoń w kierunku bioder i krocza z zagłębiającym się nieustanie penisem Pieti.  Widzisz . Ja mogę cieszyć się jej ciałem. Ty już nie.   Robiłeś to  na 8th street przez tyle miesięcy i wystarczy.
  A właściwie to od kiedy ją posuwasz ? Od marca czy wcześniej? Mrugnij oczami kiedy powiem . Od lutego? Cisza. Potwierdź bo ci przypierdolę i rozpędzona pięść wylądowała na  połamanym nosie. Na początku  marca przeleciałeś Ewę? Wsadziłeś jej chuja i posuwałeś zalewając spermą?  Rżnąłeś ją żeby nie walić konia bo akurat trafiła się fajna dupa do zwalenia?   Mrugnął dwa razy. Grzeczny chłopczyk i ponownie pięść zatrzymała się na jego twarzy. Tylko nie kłam bo ja wiem wszystko. Od marca powiadasz.  Mrugnął.  Ty skurwysynu. To tyle czasu pierdolisz moją dziewczynę a Ona pisała do mnie  takie czułe listy?  To kłamczucha. To kurwa.  Waliła się z Tobą i mimo to przysłała zaproszenie do N.Y.  Ale po co?  Żeby patrzeć na to jak się pieprzycie i wraca do domu z resztką Twojej spermy w majtkach?  To kurwa zakłamana. To zdzira...
  Dobrze dawała dupy?  Dobrze bawiła się Twoją laską? Milczysz?  To ja odpowiem. Było tak.  
Brała w rozgrzane usta twardego kutasa i obciągała powoli  liżąc  językiem napletek kiedy Ty  dotykałeś delikatnie do muszelki drażniąc  krocze?  Tak.  Pamiętam. Dobrze robiła laskę. Lubiła to.   Potem całowałeś  gorącą muszelkę i   łechtaczkę  doprowadzając do obłędu  ciało Ewy wijące się z podniecenia.  Dotykałeś piersi , całowałeś nabrzmiałe sutki i nagie ciało.  Pamiętam.  Lubiła pieszczoty.  Tak było?   Widzisz moją pięść? Nie kłam. Mrugnął dwa razy. A więc dobrze się wypinała. Dobrze dawała dupy. Lubiłeś jak wchodziła na Ciebie i falowała biodrami pojękując głośno a Ty trzymałeś ją za piersi? Mrugnął. Lubiłeś...
Ale się rozgadałeś koleś. Mów dalej. No i co było później?  To ja opowiem. Słuchaj uważnie.
Kiedy już cała drżała wsuwałeś powoli dużego kutasa do pochwy i przy jej pojękiwaniu zaczynał się festiwal dobrego rżnięcia. Pożądałeś i byłeś pożądany. Dwa nagie ciała splecione w całość.  Rytmicznym ruchem wypełniałeś   jej wnętrze coraz bardziej mokre i ciepłe przytulając się mocno do ciała drżącego z podniecenia i zachłannego na każdy Twój ruch. Coraz szybciej i szybciej z nogami zaplecionymi na Twoich biodrach. Napięcie narastało kiedy kutas wpychał się coraz głębiej a jądra uderzały o gwiazdkę. Rozpędzony pociąg pędził do raju.   Było wam cudownie i jej lekko otwarte usta pojękujące głośno całowałeś wpychając  język do środka. Splecione w uścisku spocone ciała zaczynały dochodzić. Lubiłeś patrzeć na jej orgazm kiedy prężąc się odlatywała w konwulsjach rozkoszy zalewana gorącą spermą z twardego penisa. I co?  Mówiła że kocha Ciebie , mówiłeś że kochasz i nie wyobrażasz życia bez niej? Myślałeś o tym że mam świetną  dziewczynę która daje Tobie niebiańskie przeżycia  i dobrze ją zerżnąć?  Tak?  Mrugnął dwa razy przestraszonymi oczami czekającymi na kolejny cios gdziekolwiek. Ale się nie doczekał. Siedziałem zdruzgotany i tak podniecony że musiałem zatrzymać się na chwilę w tym obłędzie...
Potrafiła to robić  jak mało która  – pomyślałem hamując w sobie złość i gniew że rozmawiam o niej  z  kochankiem.

Rozpędzony kutas Pieti wsuwał się do jej wnętrza rżnąc Ewę bezlitośnie , ale to nie przeszkadzało  żeby wyszeptał  cicho: Andriuszka, dobrze Ci  idzie. Tak trzymaj...

Jak często to robiliście? Co drugi dzień czy codziennie? Widzisz pięść? Cisza . Kolejny cios spadł na jego twarz. Co drugi? Mrugnął. Toś sobie dużo  popierdolił   moją dziewczynę. Tyle miesięcy co drugi dzień?   Gratuluję. Zamiast czekać na żonę i dzieci waląc  konia ,  posuwałeś moją laskę. Dużo spermy wylałeś na jej ciało. Musiałeś być z siebie zadowolony. Zwłaszcza wtedy , kiedy miałeś ten dziwny uśmieszek na twarzy jakbyś chciał powiedzieć – posuwam Twoją dziewczynę , daje mi dupy od tylu miesięcy. Kiedy byłem nieświadomy wszystkiego. Bawiliście  się  moim kosztem. Opowiadałeś kolegom jak dobrze Ewa daje , jak rżniecie się po kątach. Jak ją pierdolisz za moimi plecami.  Śmialiście się z moich rogów szybujących do nieba?   Tak?  Tak było?  Mrugnął.
Zakręcony ruch pięści trafił z całej siły prosto w jądra. Już ci nie będą potrzebne- powiedziałem wściekły.  
  Bawiłeś się jej ciałem  dopóki nie przyjedzie Twoja żona?  Była dla Ciebie tematem zastępczym, dupą do posuwania? Widzisz a dla mnie nie.  Ale nie wiedziałeś że się zakochasz?  Mrugnął.  A więc była kochaną  zabawką w Twoim łóżku  żebyś nie musiał walić konia.  A potem chciałeś zostawić dla mnie taką powycieraną z każdej strony z resztką spermy w  cipie.   Mrugnął. Tym razem pięść wylądowała w jego kroczu . Zarzęził z bólu który wykrzywił   twarz w mocnym grymasie. Ty chuju . Źle trafiłeś. Wiesz kim jest Pietia? Dla niego zabić kogoś to jak zjeść hot doga.

  To posunąłbyś ją teraz?   Nic z tego. Teraz robią to  inni z Twoją  ukochaną  i będą robić tak długo jak długo będą mieli ochotę na to żeby  ją rżnąć. Wziąłem  jego penisa i jeszcze raz zacząłem wolno masturbować aby go znowu postawić.   Wolniutko bez żadnej  nadziei na wytrysk.  Twardniejący penis prężył się i pulsował. Widziałem jego cierpienie. Teraz byś sobie włożył w cieplutką szparkę i ją przeleciał?  Zapomnij zapach jej ciała i smak gorących ust. Zapomnij o orgazmie kiedy falowała biodrami wsuwając sobie Twojego kutasa i jeździła na nim. To już skończyło się dla Ciebie. Na zawsze- powiedziałem cynicznie.

Ewunia. Posłuchaj. Ciekawe rzeczy opowiada Twój przyjaciel. O Tobie i waszym pożyciu. Taki gaduła. Jak może być  nielojalny wobec Ciebie i Twojego pięknego ciała. On chyba nie jest zakochany  a tylko  chciał sobie popierdolić  dopóki nie przyjedzie  żona.  Popatrz co za bydle.  Jak wykorzystał Twoją cipkę , jak walił moją dziewczynę która tak dużo dla mnie znaczyła.  Posuwał Ciebie tyle miesięcy a teraz kabluje.
Cisza...  Rozumiem  że  jesteś zajęta bo właśnie pieprzysz się z  Pietią  ale wrócimy do tego tematu później – powiedziałem spokojnie ukrywając żal
.
Hej , kochasiu zobacz  jak ją posuwa Pietia.  Jak  wsadza kutasa do środka i  pieści  piersi... Jaką mokrą ma pochwę zalaną  sokami  miłości i naszą spermą. Przesunąłem palcem po szparce Ewy zbierając soki wyciekające obficie. Posmarowałem wargi kochanka lepką wydzieliną. I co? Jak smakuje moja dziewczyna?  Twardy kutas Andrzeja P. zaczął dochodzić. Niewiele brakowało do orgazmu.  Zatrzymałem się. Teraz będzie bonus – powiedziałem z uśmiechem i  ścisnąłem jego jądra tak mocno że jęk bólu  zagłuszył wszystko. To za Ewę palancie.  Za kłamstwa i oszustwa. Mogłeś znaleźć sobie inną dupę do walenia ...Zaciśnięta pięść wylądowała na złamanym nosie kochasia. Druga uderzyła w podbrzusze z dedykacją od jego zdradzanej żony. To jej  prezent dla Ciebie.

Pietia kończył w konwulsjach ciała wygiętego  rozkoszą którą  dostał  od  mojej dziewczyny zalewając jej pochwę  wytryskiem. Patrzenie na nich sprawiało mi wiele przyjemności nie wiedząc  właściwie dlaczego. Cieszył mnie i podniecał  widok upokorzonej Ewy ogarniętej bezsilnością,  sponiewieranej i gwałconej. Patrzyłem zadowolony jak obcy kutas wsuwał się do jej środka i dogadzał sobie w tym magicznym miejscu między nogami. Jak zalewał spermą ciało  na oczach  wystraszonego kochanka.   Podniecała mnie  nagość obecna dookoła wyzwalająca dzikość i żądze nie do opanowania.
Chciałem więcej...
  Opadnięty kutas Pieti wysunął się z mokrego wnętrza   jakby chciał powiedzieć – dobrze mi dałaś dupy. Jesteś dobra w łóżku.  Jemu też tak dawałaś dziwko?  
Leżące w bezruchu ciało Ewy wyglądało żałośnie ale jakby tego było mało to rozpędzona moja dłoń wylądowała na jej twarzy.  Ty kurwo . Pieprzysz się z obcymi facetami . Dajesz dupy każdemu kto wyciągnie po Ciebie rękę . Jak mogłaś rżnąc się z Pietią  – powiedziałem ironicznie uśmiechnięty wymierzając kolejny cios w jej twarz.
Nie bądź taki surowy  – zażartował  Pietia zadowolony z odbytego stosunku. . Ona dobrze to robi i ma piękne ciało  a jak nie wierzysz to zapytaj tego kolesia który  leży  obok . W końcu posuwał ją tyle miesięcy śmiejąc się z Twoich rogów i opowiadał wszystkim jaką fajną masz dziewczynę która  wali się z nim kilka razy w tygodniu – skwitował.  
Zabawa ich ciałem szła w najlepsze. Zobaczyłem  siebie jakim nigdy nie byłem , bo zacząłem zachowywać się jak  zranione zwierzę zapędzone w pułapkę. To chyba wpływ mojego kolegi który okazał się człowiekiem bezwzględnym i sadystycznym. Ale w końcu jesteśmy razem żeby dać im  nauczkę i upokorzyć  do końca.   Żądza zemsty i nienawiści  zawładnęła mną całkowicie do tego stopnia, że każdy ból zadany Ewie i jej kochankowi stał się  pokarmem dla duszy. Zacząłem upajać się   rolą oprawcy  i sadysty  który miał za nic  ludzkie życie i godność . Stawałem się nim powoli. Traciłem siebie...
Alter ego – stanąłem po drugiej stronie lustra jak Doktor Jekyll i jego druga natura -  Mr. Hyde. Ale skończy się noc i  jutro przyjdzie dzień. I kim właściwie  będę? Czy mam wybór?
Nieopodal łóżka , na stoliku przy lampie stała metalowa  klatka . Jej mieszkaniec stawał się coraz bardziej nerwowy i głodny , nie wiedząc o tym że jego czas nadchodzi szybkimi krokami. Królewska uczta miała nastąpić niebawem. Nikita – niemy świadek Apokalipsy  – „dnia  kary końca i początku”.
Podszedłem do łóżka wolnym krokiem spoglądając na ich gołe ciała. Leżały w bezruchu. Czułem podniecenie i chęć posiadania jej.  Tylko dla siebie ale przy ich  spojrzeniach  obserwujących nasze zmagania  i jej nagość wyzwalającą dzikie  pożądanie.
  Ewa, powiedziałem cicho . Kręci mnie Twoje ciało i to że zaraz wsunę się do pochwy na jego oczach. Chcę żeby patrzył jak   posuwam i upajam się Tobą i orgazmem który mi zafundujesz. Chcę żeby te oczy patrzyły z bliska jak wkładam kutasa między różowe  płatki  Twej  ciepłej cipki  i gwałcę  Ciebie. Jak bawię się  łechtaczką patrząc na prężące się ciało z rozkoszy i bezsilności.  Pragnę upokorzyć Was do końca aby już nigdy nie było nadziei na coś innego bo zamykamy ten rozdział życia.  Brutalnie i na zawsze. Nie ma już  nas. Pozostaje pustka.

Podszedłem ze stojącym  kutasem spoglądając na nią wzrokiem zdobywcy. Ty kurwo, zerżnę Ciebie i nic nie masz do powiedzenia. Położyłem  się na niej  wsuwając powoli penisa do zalanego  już mocno spermą krocza.  Jestem w środku i każdy ruch przynosi ulgę posiadania jej dla siebie...Spocone ciało Ewy poruszające się  bezwładnie jak łany zboża przy letnim wietrze zadziwiało swym pięknem. Jest moja na zawsze i do końca – pomyślałem wpychając coraz szybciej i głębiej kutasa spragnionego  ciepła jej wnętrza.  
Pietia . Trzymaj jego łeb tak żeby widział wszystko a jego oczy chłonęły każdą minutę  jak ją pieprzę – powiedziałem podniecony sytuacją. Upajałem się  każdą sekundą  kiedy mój sztywny kutas rżnął  jej pochwę.  Leżałem   na rozgrzanym ciele Ewy wsuwając się rytmicznie do  środka,  zabierając  godność  gwałconej po raz kolejny kobiety której koniec nadchodził nieubłaganie. Ty kurwo.  Zaraz  spuszczę się  do  wymęczonej cipy   bo jestem panem Twego ciała – powiedziałem zadowolony.
Spojrzałem w bok  na  Pietię trzymającego  jego głowę   i zobaczyłem szeroko otwarte  oczy  wbite w jej ciało splecione w  uścisku.  Nasz wzrok skrzyżował się.  Z bezczelnym  uśmiechem chwyciłem  piersi gładząc je i  pieszcząc , zwolniłem tempo by dobrze widział nabrzmiałego kutasa  wsuwającego się wolno  w jej krocze. W asyście pojękiwania i przyspieszonego oddechu. Była podniecona i zachłanna na każdy ruch penisa  wdzierającego się między ścianki pochwy. Było jej dobrze.  Nastrój orgii udzielił się bezwiednie. Pokazywała ukrytą naturę dziewczyny lubiącej rżnięcie i nagość dookoła. Jak dziwka...
Zaczęła dochodzić. Przesuwając palcem po nabrzmiałej  łechtaczce, potęgowałem uczucie które lubiła. Rozpędzony kutas dopełniał rozkosz.  Ciepły wytrysk wystrzelił mocno, zalewając penisa wysuniętego w połowie. Co za uczucie, spełniona kobieta z opadającym napięciem. Teraz ja kochanie. Daj mi siebie abym mógł przeżywać to samo. Jeszcze trochę popieprzę i też się spuszczę – szepnąłem cicho.    
Co za  rozkosz dotykać  gładkie ciało i penetrować  szparkę między nogami. Uwielbiam kochać się z nią bo jest cudowna w łóżku – powiedziałem kochasiowi. Kiedy wsuwasz się do końca a Ona zaciska mięśnie pochwy drażniąc nabrzmiałego penisa. Taka gra między dwojgiem  kochanków.  Z resztą wiesz bo   rżnęliście się często.  Pokazała Tobie wszystko czego nauczyło ją życie.  Ale teraz patrz...
Patrz  jak posuwam Twoją miłość i jej ukochane ciało,  jak wtedy kiedy zobaczyłem Was po raz pierwszy na 8th  street pieprzących się ze sobą.  Walę  naszą Ewę a właściwie Twoją  od kilku miesięcy. Gwałcę ją i poniżam. Tak jak mnie poniżyliście.  Dogadzam sobie w jej pochwie  kutasem który zaraz odpłynie orgazmem.  Przelecę ją  po raz kolejny – powiedziałem zniewalając  ciało Ewy.  A  Ty patrz i niech boli jak mnie wtedy...
  Byłem podniecony widokiem jego oczu patrzących  z  bezsilnością kiedy mój kutas wsuwał się do środka pochwy  rżnąc ją powoli. Zapamiętaj ten widok. Jest moja – powiedziałem dotykając do  twardych piersi i twarzy wilgotnej od łez. Chwyciłem za biodra i spojrzałem na sztywnego kutasa zagłębiającego się  coraz szybciej w cudownej szparce między nogami.   Czułem wpatrzone oczy w to  miejsce  i  penisa pieprzącego bezlitośnie. Kulminacja nadchodziła nieubłaganie. Zapach uprawianej miłości rozchodził się po całym pomieszczeniu. Posuwając Ewę  coraz szybciej, zacząłem prężyć się  dreszczem orgazmu i nagle wyjmując kutasa z pochwy skierowałem gorący strumień spermy na twarz jej kochanka.  Silny wytrysk wystrzelił przyjemnie paraliżując mnie  na chwilę,  zalewając wpatrzone w Nas oczy i połamany nos. To dla Ciebie od mojej dziewczyny – powiedziałem rozmazując nasienie po całej  twarzy. Ty chuju. Zapomnij o rozkoszy orgazmu i cieple jej ciała gwałconego przez Nas. Zapomnij o nocach na 8th street kiedy odpływaliście w otchłań zdrady i namiętności...
    Wstając z łóżka  spojrzałem z pogardą i złością na Ewę , uderzając z całej siły w twarz. Ty kurwo – są tutaj wszyscy którzy Ciebie posuwali, poza Nikitą ale na niego też przyjdzie czas. Prawdziwa rozkosz  przed Tobą. Poznasz jego pieszczoty...Będziesz przeklinać dzień kiedy  kochaś stanął na Twojej drodze i każdy wieczór kiedy rozchylałaś nogi by wsunął się do środka pieprząc namiętnie.

Pietia -  przywal jemu bo zapomni jak smakują Twoje pięści- powiedziałem zadowolony z siebie i w tym momencie duża pięść zatrzymała się ponownie na  pobrudzonym spermą nosie.
Brawo .  Twarz kochasia  zaczynała wyglądać jak stek ale nie  robiło to na nas żadnego wrażenia.  

Zróbmy coś z nim bo widzę że zaczyna się męczyć – powiedziałem zatroskany o dobre samopoczucie kochanka Ewy. Skoro lubi tak bardzo posuwać komuś dziewczynę to może uwolnimy go od tego nałogu .
Masz rację. Przyniosę sprzęt z garażu  i rzeczywiście pomożemy w tej przypadłości – zażartował Pietia.
Wszedł z nożycami do strzyżenia żywopłotu. O kurwa. Chyba nie chcesz? Tak . Chcę i to zrobię. Jego duży kutas będzie doskonałym przysmakiem dla Nikity. Podszedł do łóżka na  którym leżeli bezwładnie.
Andriuszka . Weź  rękę Ewy  i niech popieści  jego kutasa. Na pewno mu stanie. Nakierowałem rękę  tak by chwyciła  prącie wolno masturbując. Dotknęła delikatnie, trzymana przeze mnie,  wolnym ruchem  obciągając  skórkę żeby przywrócić go do świetności. Dłoń  kochanka położyłem na jej piersiach i przesuwając po  aksamitnym ciele   dojechałem  do mokrego   krocza gładząc nią muszelkę z wyciekającą  spermą. Wsunąłem powoli  palce  do środka,  wykonując nimi posuwiste ruchy tak by poczuł przyjemne ciepło  wnętrza.  Miłe uczucie palancie? – zapytałem. Jesteś w przedsionku raju.  A może chcesz sobie  włożyć  jak dzisiaj wieczorem? Przelecisz ją?  Kutas  zaczął prężyć się i pulsować oczekując na więcej. W końcu przerwaliśmy Tobie dobrą zabawę jej ciałem.
Gdyby nie jego  bezwładność  , to zaryzykowałbym jeszcze raz widok pieprzącego Ewę  kochasia. Tym razem z bliska,  mogąc  dotknąć jej rozpędzonego ciała z falującym biustem i penisa wsuwającego się zachłannie do środka.  Patrząc na dwa szczęśliwe ciała cieszące się sobą,  dokonujące  tego aktu po raz ostatni.  Potęgując  moją nienawiść, złość i agresję.  W końcu tyle się dzisiaj  wydarzyło że  nie miałoby już to  żadnego znaczenia. Byłby to akt łaski dla skazańców – pomyślałem wracając szybko na ziemię.
Pietia. Połóżmy Ewę na nim. Niech poczuje zapach ciała swojej kochanki. A może nawet niech sobie włoży i popieprzy trochę. Nie możemy być tacy bezwzględni dla ich miłości. Przecież robili to tyle miesięcy, to może jeszcze ostatni raz spróbują – powiedziałem zdziwionemu Pieti.
Zrobiliśmy to.
Bezwładne ciało Ewy przycisnęło swoim ciężarem Andrzeja P. którego penis pulsował prężąc się mocno.  Podnieś ją trochę do góry by poczuł muśnięcie piersi. Nabrzmiałe sutki otarły się o  tors. Widzisz palancie – mamy gest. I co? dobrze? Lekko przyciśnięte piersi masowały jego ciało.
Stojący kutas osiągał apogeum wzwodu. Chwyciłem za korzeń dotykając do rozgrzanej  muszelki z wyciekającą powoli spermą. Wsunąłem w szparkę , płytko,  by poczuł jej ciepło.  Po chwili twardy korzeń  włożyłem  głębiej aż doszedł do nasady. Tak został . W bezruchu i pełni szczęścia. Czując jej ciepło i ścianki pochwy przylegające ściśle. Pietia.  Unieś  biodra  Ewy do góry  by wykonała kilka posuwistych ruchów przypominając im  o utraconym raju.  Zaczęła   falować  . Powoli wsuwał dużego chuja w rozwartą szparkę między nogami w rytmie bioder  unoszonych przez Pietię.  Zagłębiał się i wysuwał.  Był duży i twardy.  Nabrzmiały z setkami żył toczących krew. Rżnął Ewę... Wsuwał się do jej pochwy rozchylając ścianki,  wykonując rytmiczne ruchy dużym kutasem błyszczącym resztkami naszej spermy i jej soków wypływających powoli.  Podniecenie rozrywało mnie na kawałki ale chęć zabawy ich ciałem nie pozwalała mi przerwać.  
Kurwa. Posuwa moją dziewczynę...Chwyciłem w dłoń twardego kutasa zagłębionego w pochwie. Tryskał ciepłem, wymoszczony  resztkami soków jej wnętrza. Dotknąłem  mokrego krocza  z zatopionym penisem błagającym o więcej. Napawałem się ich bliskością i widokiem miejsca intymnych spotkań grzesznych narządów.   Byłem u źródła. A więc są razem. W sobie. Ewa z kutasem kochanka włożonym w jej kobiecość.  Wykonującym powolne ruchy w wymarzonej  głębi  swojej kochanki. On ją po prostu pierdoli. Trzymałem w dłoni jądra z mokrym penisem wsuwającym się nieustanie w jej wnętrze,  porażająco twardym i dużym. Kurwa. Oni kochają się nie patrząc na mnie.  Nie wytrzymałem napięcia  i zacząłem się  masturbować. Kilka szybkich  ruchów i gorący wytrysk wylądował na plecach Ewy. Uff. Co za ulga.  
  Pietia.  Dosyć tego bo  jeszcze się  spuści. Szybko ściągnęliśmy Ewę z naprężonego  kutasa przerywając po raz ostatni zabawę ich ciał. Niespełniony duży  kutas kochanka pulsował  bezsilnie oczekując na więcej. Byłem spełniony ale wściekły na siebie że pozwoliłem na tak dużo. Ale przecież chciałem zobaczyć ich  z bliska, dotknąć, przeżyć z nimi tę chwilę...Kurwa, chyba oszalałem...  
  To jest prezent ode mnie , ale już wystarczy.  Jeszcze się załapaliście na  pieszczoty – skwitowałem  złośliwie.  Duży i twardy kutas górował nad jego ciałem . Oczy Ewy pochłaniały go łakomie. A może chciałbyś załapać się na szybkie walenie konia w jej wykonaniu – zapytałem spokojnie.  Niewiele już potrzebujesz. Właściwie  tyle razy była dzisiaj zerżnięta przez Nas  to i Tobie coś  powinno się należeć. Szybki wytrysk?  Ok.    Myślę że Pietia  zadba o Twój silny orgazm – powiedziałem patrząc w jego oczy.  
Podszedł Pietia i włączył  nożyce które wydały głośny i wrogi odgłos. Trzymaj  za korzeń na samej górze – powiedział. Jest duży i twardy  więc chyba nie obetnę Ci palców – zażartował. Ścisnąłem mocno  penisa  i czekałem na to co się za chwilę wydarzy. Głośny jazgot ostrzy  zaczął rozlegać  się po  pokoju. Złowrogie ostrze powoli przybliżało się do jego krocza.  Wystraszone  oczy  kochanka  patrzyły   z niedowierzaniem.  
To niemożliwe. Chyba tego nie zrobi  – pomyślałem.
Podszedł bliżej. Przyłożył tam gdzie zaplanował i nagle struga krwi zalała pokój rozpryskując się wszędzie.  Trzymałem w dłoni zakrwawionego  obrzynka.  Byłem przerażony i bliski wymiotów , zapach ciepłej krwi rozchodził się po pokoju. Wykrzywione z  bólu ciało wydało przeraźliwy jęk.
Spojrzałem na Ewę wyglądającą jak po rytualnym obrządku. Krople krwi pokryły całe ciało.  Kurwa, to już prawdziwe piekło  ale ten widok tak mnie podniecił że zapragnąłem więcej. Dotknąłem ręką krwawiące podbrzusze i po chwili  smarowałem  Ewę ciepłą krwią jej kochanka nie oszczędzając żadnego miejsca. Wyglądała okropnie,  odpychająco,  jak stwór z innej planety.
Podniecony tym widokiem Pietia podszedł do niej i wsunął kutasa  do czerwonego  krocza, wyglądającego jak po defloracji,  pieprząc  w obłędzie i bez litości.  Dzikość w oczach i chęć zerżnięcia  jej zawładnęła nim do końca. Patrzyłem na czerwone ciało Ewy i pobrudzonego krwią penisa  wsuwającego się szybko w  jej szparkę.  Chwyciłem  za ręce i przytrzymując za głową   spojrzałem w  oczy z uczuciem radości   jak jest upokorzona i gwałcona.  Penis Pieti zdobywał jej ciało zachłannie i z rozkoszą zwycięscy.  Był duży i sztywny zagłębiając się coraz   szybciej, zniewalając po raz kolejny.  
Ty kurwo- powiedziałem.  Teraz widzisz co narobiłaś. Przewróciłaś moje życie do góry nogami. Trzeba było uszanować   uczucia  a nie pieprzyć się po kątach. On i tak wróciłby do żony a teraz leży  bez kutasa i odpływa do wieczności. Mogło być wszystko inaczej...
Byłem podniecony widokiem dwóch czerwony  ciał , splątanych ze sobą , uprawiających seks bez jakiegokolwiek sensu. Latające ciało Ewy  przygniecione ciężarem Pieti wyglądało  jak worek treningowy poddany bezwolnie swojemu oprawcy gwałcącemu ją z pasją .  
W klatce nieopodal łóżka Nikita kończył posiłek z  obrzynka penisa.
  
Pieprzenie Ewy stawało się rytualnym obrządkiem w oparach krwi , potu i zapachu spermy. Pietia kończył  wsuwając zachłannie kutasa  jakby chciał złapać ostatnie chwile orgazmu otrzymanego od mojej dziewczyny. Dzikie spojrzenie wyraziło zadowolenie ze spełnionego pożądania. Ty kurwo, wziąłem to co dawałaś innym. Pieprzyłem Ciebie, bo chciałem tego i pozwolił mi na to Andriuszka. Jesteś dobra w tym , masz fajną cipkę i ciało. Jestem zadowolony, a to dużo bo pozwolę Ci żyć na razie - powiedział całując w uchylone lekko usta. Wysunął penisa otrzepując  o udo i wstał jakby nic się nie wydarzyło. W swoich emocjach był zimny i nieprzystępny. Pozbawiony uczuć, żywiący się krzywdą...
Półprzytomne czerwone  ciało Ewy leżało w bezruchu z rozstawionymi szeroko nogami i wyciekającą spermą ze sponiewieranego krocza. Płaciła wysoką cenę za uniesienia  przeżyte z kochankiem.  
  Ten widok  podniecił mnie po raz kolejny. Im bardziej była sponiewierana, tym bardziej jej pragnąłem. Jakbym chciał jej coś wynagrodzić co było poza zasięgiem.  Przyniosłem wiadro z wodą i wylewając szybkim ruchem  opłukałem  z krwi. Wolę jak jesteś  czysta i nie chcę żeby jego krew dotykała  pięknego ciała – powiedziałem jakby do siebie.
  Władza nad nią tak mnie podniecała, że zacząłem po raz kolejny wsuwać penisa do  miejsca które dało nam dzisiaj tyle rozkoszy. Rżnąłem  z uczuciem jakby świat miał się  skończyć  za chwilę.  Poczułem po raz ostatni ciepło jej ciała.   Dotyk twardych piersi o które ocierałem się,  w  połączeniu z gorącem pochwy sprawiającej tyle przyjemności koiły mój żal  zbliżającego się końca.  Gwałciłem  zaciekle wyciskając  ostatnie krople pożądania i upojenia umęczonym ciałem. Niech ta noc  nie kończy się  nigdy – pomyślałem przytulając  mocno  Ewę.  Jest piękna i  podniecająca. Jak zawsze...
Otwórz oczy.  Chcę żebyś patrzyła na  mnie kiedy Ciebie gwałcę.  Chcę  po raz ostatni  przeżyć  orgazm który  dasz mi  sobą i  ten ucisk ścianek pochwy wyciskający ze mnie resztki życia. Chcę zapamiętać to  na zawsze. Zacząłem dochodzić.   Zobaczyłem łzy spływające po policzkach  i  szeroko otwarte oczy  bez jakiegokolwiek wyrazu.  Wytrysk wypełnił jej pochwę  wykrzywiając moją  twarz dreszczem emocji , zadowolenia i smutku. Żegnaj – chciałem powiedzieć ale to słowo nie przeszło mi  przez gardło...
Zawsze byłaś cudowna w łóżku – szepnąłem  z żalem spoglądając na leżącą bezwładnie Ewę. Pocałowałem w policzek jakbym żegnał się do jutra.  Oczy  wtopione w sufit pokazywały bezkres obojętności i rezygnacji . Beznadziejności  losu zbliżającego się nieuchronnie, zgotowanego przez chłopaka którego kiedyś kochała. A teraz niszczyła bezpowrotnie...
  Ciało  kochanka stawało się coraz bardziej zimne i blade  z twarzą zastygłą w  bólu. To już koniec koleś. Wasz koniec – powiedziałem cicho. I mój – dodałem.

Andriuszka - weź prysznic a ja w tym czasie przywiąże ich łańcuchem do łóżka. Mamy mało czasu . Głęboka piwnica będzie świetnym  grobowcem dla nich , a za jakiś czas przyjdą „sprzątacze” z mojej ekipy i zrobią porządek – powiedział bez emocji  Pietia  jakby opowiadał o wycieczce rowerowej. Trzeba wypuścić z klatki Nikitę bo musi coś jeść. Niedługo zgłodnieje a Ewa jest jeszcze   ciepła i ma piękne ciało – zaśmiał się głośno żeby wszyscy słyszeli. Będzie mu smakowało... Tylko on jej nie zaliczył – skwitował z uśmieszkiem.
W szeroko otwartych oczach Ewy zobaczyłem strach i przerażenie a  jednocześnie błaganie o litość, jakby chciała powiedzieć – zabierz mnie stąd, przecież mnie kochasz. Czuję to. Przepraszam za zdradę... Zabierz mnie stąd.  Proszę...  
Wyprzedzając myśli powiedziałem głośno – już za późno Ewa, nie mogę... i niech  B.E. King zaśpiewa „Stand by me”  bo zostajecie ze sobą...
Smacznego Nikita – rzucił od niechcenia Pietia wychodząc z pomieszczenia. Kątem oka spojrzałem na Ewę . Leżała bezwładnie przykuta łańcuchem do łóżka a jej  nagie  ciało drżało z zimna i strachu. Żegnaj , kiedyś się jeszcze spotkamy ale w lepszym świecie – pomyślałem z żalem i uczuciem pogardy dla siebie. Zgasiłem światło.
Po ciemnym pokoju rozszedł się  tupot szczurzych łapek...

Jesteśmy na lotnisku. Każdy z nas leci w inną stronę. Wkrótce spotkamy się Andriuszka – powiedział Pietia.  Na lotnisku w  L.A. odbierze Ciebie mój kolega. Jesteś dobrym uczniem. Poszło Ci  bardzo dobrze jak na pierwszy raz.  Aha. Jeszcze jedno. Witamy w KGB.  
Przez okno  samolotu patrzyłem  na oddalające się szybko wieżowce Manhattanu. Przyjechałem tutaj pełen nadziei. Wyjeżdżam bez nadziei na cokolwiek...
  Zobaczymy się szybciej niż się tego spodziewasz Ewo - pomyślałem.  Przepraszam za...
Poczułem łzy spływające wolno po policzku...

KONIEC

7 985 czyt.
100%10
zdradzonyNY86

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne i thrillery, użył 8735 słów i 48948 znaków.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto