Dildo cz. 2

- Przypuszczam, że zwykłe wibratory byłyby dobre dla orgazmu wywołanego z penetracji, podczas gdy inne wibratory mogą również stymulować łechtaczkę.  
Nicole zachichotała i pocałowała mnie w policzek.  
- Tato, nie musisz być aż tak bardzo techniczny. Możesz po prostu powiedzieć clit. Pochyliła się, aby przyjrzeć się bliżej, jednocześnie kładąc dłoń na moim udzie, aby się podtrzymać.  
- Słyszałam, że wibratory mogą uczynić cię mniej wrażliwym.
- Czy planujesz używać go pięć razy dziennie?
- Co najmniej pięć, ale prawdopodobnie więcej. – powiedziała to z kamienną twarzą. - Jezu Chryste!
Kiedy opadła mi szczęka, wybuchnęła śmiechem i uderzyła mnie w ramię.  
- Tylko żartuję. Chcę go używać dlatego, że jestem napalona, nie jestem totalnym maniakiem seksu, tato. Planuję używać go w normalnej ilości. Może trzy, lub cztery razy w tygodniu. Prawdopodobnie więcej na początku, ale potem pewnie co drugi, trzeci dzień.  
Wizje mojej córki, rozciągniętej na jej łóżku z rozłożonymi nogami po seksie z jej nową zabawką, wkręciły się w moją głowę. Chciałem być normalnym mężczyzną i wspierać moją córkę, ale to co teraz się działo, chyba wykończy mnie jako ojca.  
- Dopóki będziesz używać go z umiarem, to nie musisz się martwić o swoją wrażliwość. – powiedziałem.
- Dobrze, więc wybiorę sobie taką, która wibruje i mogę jej używać na mojej clit. Wydawało mi się, że celowo używa prowokacyjnego języka. Najwyraźniej dobrze się bawiła.  
- Teraz, musimy dowiedzieć się tylko, jaki będzie dla mnie dobry. Mają różne dziwne kształty. – kliknęła na tę, która miała bulwiasty koniec i trzon korkociągu, a potem kolejny, który był serią coraz większych kulistych wypukłości. Kliknęła i wybrała jedną z realistycznych replik. Wciąż nie mógł do mnie dotrzeć fakt, że oto siedzę razem z córką w moim salonie, patrząc na kolekcję sztucznych penisów. To było szalone, ale nie chciałem przyznać sam przed sobą, że część mnie zaczynała się już cieszyć. Szczególnie jedna bardzo specyficzna część mnie.  
- Przypuszczam, że obie zabawki mają swoje zalety. – zaaferowałem się niesłychanie. - Niektóre z nich, na przykład ten, wyglądają tak, jakby zostały specjalnie zaprojektowane, aby dać kobiecie jak największą rozkosz. Ewolucja jest całkiem dobrym inżynierem, tato.  
- Dobrze, panno Science Channel. Myślę, że chcesz mi powiedzieć, że to jest właśnie ten penis, który byłby dla ciebie najlepszy.  
- Nie wiem na pewno, ale możliwe. – zastanawiała się nad tym, klikając kilka innych kosmicznych wibratorów. - Szkoda, że nie możemy przetestować ich przed podjęciem decyzji.  
Sposób, w jaki powiedziała słowo „my” doprowadzał mnie do szału. I rozumiem to szaleństwo w sposób, który był bardzo zły. Ona, świadomie lub nieświadomie, uczyniła mnie swego rodzaju partnerem w jej prywatnym życiu seksualnym. To było miejsce, w którym nie powinien znajdować się żaden ojciec.  
- Jeśli chodzi o wibratory, to myślę, że musimy trzymać się zasady, że to ty je  wypróbujesz. – powiedziałem uśmiechając się pod nosem.
Oboje zachichotaliśmy nerwowo.  
- A co z tym? – zapytałem, wskazując na przypadkowy wibrator w kształcie penisa.  
- Wiesz co? Chyba za chudy. Chcę czegoś z większym obwodem, ale nie za bardzo szalonym. Coś takiego byłoby dobre, ale nie wiem nic o tych kulkach. Co myślisz?
- O kulkach? To nie jesteś ich fanką?
- Teraz wyśmiewasz się ze mnie. To ważna decyzja. Chcę się upewnić, że mam właściwy.  
- Dobra, zobaczmy. – kliknąłem na jeden z modeli z dołączonymi jądrami. - Jeśli chodzi o wibrator, to z tego co wiem, te kule naprawdę nie dodają zbyt wiele do odczuwania przyjemności. Ale domyślam się, że są bardziej dla celów estetycznych.  
- Jestem fanką prawdziwych piłek, ale nie sądzę, że potrzebuję ich na moim dildo. Przesunęła się na oparciu mojego krzesła i odczułem, jak ciepło jest obok mnie.  
- Do czego służy ta przyssawka na dnie?
- Możesz przykleić go na ścianę, lub podłogę i nabić się na niego bez użycia rąk.
- Interesujące
Wydawało mi się, że rozważa wszystkie możliwości.  
- Ale na razie wszystko czego potrzebuję, to zabawka z odpowiednim zakończeniem. Wróciła do głównej strony, wyświetlając dziesiątki fallicznych zabawek erotycznych. Słyszałem, jak oddycha blisko mojego ucha. Znów się przesunęła i zauważyłem, że zaciska mocno nogi. Wiedziałem że kontroluję własne pobudzenie. Sądziłem, że to tylko wirtualna wycieczka na zakupy dla niej, ale teraz wyraźnie zdałem sobie sprawę, że może być tak samo pobudzona seksualnie jak ja. Próbowałem wyprzeć takie myśli z mojej głowy.
- Co myślisz o tym? – wskazałem palcem i poczułem, jak moje ramię dotyka jednej z piersi Nicole. Zamiast się odsunąć, przysunęła się bliżej.  
- Podoba mi się, ale nie jestem pewna co do koloru. Wygląda, jakby go odcięto jakiemuś biedakowi. To mnie trochę przeraża.  
- Może coś jak ten fioletowy?  
- Tak, to wygląda dobrze. Te szklane też wyglądają całkiem fajnie. – Nicole kliknęła na następną stronę i przejrzała różne długości, kształty i rozmiary. - Założę się, że te byłyby całkiem miłe, nawet jeśli nie wibrują.  
- Może, jeśli będziesz grzeczną dziewczynką, Mikołaj przyniesie ci jeden w tym roku.  
Roześmiała się i rzuciła mi figlarne spojrzenie. Pomysł kupienia mojej córce zabawki erotycznej na święta, wysłał przyjemne mrowienie do penisa. Zawsze szczyciłem się byciem dobrym i odpowiedzialnym ojcem, ale w ciągu tych kilkunastu minut wszystko zostało narażone na poważne niebezpieczeństwo. Nicole wróciła do poprzedniej strony i kliknęła na purpurową zabawkę.  
- Podoba mi się rozmiar jej główki i sposób, w jaki u góry się wygina. – rzekła.
- Czy to jest...wystarczająco grube dla ciebie? Nie będzie za chudy?  
- Nie, wydaje się być w porządku. – oblizała wargi, nie zdając sobie z tego sprawy.  
- Zobaczmy. Trzy prędkości, wodoodporność i dwie podwójne baterie AAA. Jak myślisz, tatusiu, podoba ci się ten?  
- Jasne. – powiedziałem przez ściśnięte gardło, zdając sobie sprawę, że mój penis jest  całkowicie twardy i muszę coś z tym zrobić.  
- Wygląda na to, że ten wystarczy. – zawisła mi na ramieniu, gdy nawigowałem przez proces składania zamówienia, wprowadzałem numer mojej karty kredytowej i kliknąłem przycisk przesyłania.  - Niesamowite! Nie mogę się już doczekać. Dzięki, tato, że mi go kupiłeś.  
- Nie ma za co, kochanie. Ciesz się nim.  
- Och, będę. – pocałowała mnie kilka razy w policzek, chwyciła laptopa i rzuciła się biegiem do swojej sypialni. Na szczęście uciekła w takim pośpiechu, że nie zauważyła sporego wybrzuszenia w moich spodniach. Gdy tylko usłyszałem zamykające się drzwi sypialni Nicole, pośpieszyłem do swojego pokoju i wyciągnąłem penisa. Nie traciłem czasu i natychmiast sobie ulżyłem. To było złe i obrzydliwe, ale nie mogłem się powstrzymać. Byłem prawie pewien, że moja córka w swoim pokoju, w tym samym momencie robiła to samo. Starałem się nie wyobrażać sobie jej majtek ściągniętych w dół aż do kostek i jej palców wnikających do jej słodkiej cipki, ale nie było sposobu, aby tego uniknąć. Wciąż czułem, jak przyciskała swoje ciało do mnie, ciepło jej szybkich oddechów na mojej szyi i miękki dotyk jej piersi na moim ramieniu. Dźwięk słów takich jak dildo, penis i kogut na jej słodkich ustach. Moja napalona mała dziewczynka. Moje jądra zacisnęły się i fontanna spermy wyskoczyła z mojego penisa. Rzucałem się po łóżku i nawet się tym nie przejmowałem. Nie mogłem sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz szczytowałem tak szybko. Kurwa, to było dobre. Było cudownie. Byłem odrażającą świnią. Nicole przyszła do mnie po pomoc, ponieważ mi zaufała. Wsparła się na mnie, rozwiązując bardzo osobisty problem, a ja odnosiłem się do niego jak jakiś zboczony uczeń. Byłaby przerażona, gdyby wiedziała, że jej własny ojciec masturbuje się myślami o jej zabawach z cipką. Byłem wykończony. Wyciągnąłem ręcznik z szafki i wyczyściłem czubek mojego penisa. Nie mogłem nie zauważyć, że wciąż jest twardy. Nietypowy stan po orgazmie w moim wieku. Wytarłem z pościeli to co mogłem, czując się coraz bardziej upokorzony, biologicznym dowodem mojej własnej deprawacji. To był tylko moment słabości. Jednorazowa rzecz, która nie powtórzy się nigdy więcej. Musiałem po prostu zebrać się w garść i wszystko wróci do normy.
Tak przynajmniej myślałem. Stłumiłem te przewrotne i zboczone myśli, gdy tylko rozpoznałem co robię i walczyłem, by wyrzucić Nicole z mojego umysłu, za każdym razem, gdy ją widziałem. Częściowo problem polegał na tym, że chodziło o coś więcej, niż o jej fizyczną zmysłowość. Miałem nową świadomość mojej córki, której nigdy wcześniej nie miałem. Pewnie, że wiedziałem iż lubi chłopców i umawia się z nimi. Kiedy już oficjalnie miała stałego chłopaka, zrozumiałem co się za tym kryje. Moja córka została wewnętrznie spenetrowana i rozpaczliwie chciała czegoś twardego w swojej cipce. Ale dopóki nie poprosiła mnie o dildo, to wszystko było jakby poza mną. Teraz było to prawdziwe. Bardzo, bardzo prawdziwe. Ona musiała się masturbować i chciała mieć coraz lepsze orgazmy. Moja dziewczynka stała się w pełni dojrzałą istotą seksualną. Stała się młodą kobietą bardzo rozbudzoną, na co ja  nie byłem przygotowany. I jako kobieta, stała się celem moich naturalnych pragnień. Fakt, że byliśmy tak blisko i że tak bardzo ją kochałem, zdawał się tylko wzmacniać te moje nielegalne pragnienia. Kiedy byłem w jej wieku, nigdy nie wypowiedziałbym słowa masturbacja przed moimi rodzicami, a tym bardziej nie przyznałbym się otwarcie, że to robię. Dzisiejsze dzieci miały zupełnie inny stosunek do tego. Było to dla nich tak normalne, jak mycie zębów. Przypuszczam, że było to postrzegane przez nich, jako coś dobrego.

Krokodylek13

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i dramaty, użył 1880 słów i 10246 znaków.

3 komentarze

 
  • rico

    tłumacz... byle szybko i dokładnie :-)

  • rys

    tlumacz tylko szybko wspaniale

  • Robert72

    Jestem za byś tłumaczył