Dildo cz. 11

- Prawie bym zapomniałem mojego kochanka. – powiedziała to takim tonem, jakby to było zupełnie normalne. Podniosła swoje fioletowe dildo, a następnie zauważyła, jak siedzę osunięty na krześle, trzymając bezwładnego kutasa z resztkami spermy  na dłoni. Od razu ten jej chytry uśmieszek pojawił się na jej twarzy.  
- Jeszcze raz dziękuję za palcówkę mojej cipki. – poklepała sugestywnie swoje krocze. - Będę o tym myślała, kiedy wrócę do pokoju i przytulę moją zabaweczkę.
Mrugnęła do mnie, prawie tak samo, jak moja matka i po raz kolejny potraktowała mnie kuszącym widokiem zgrabnego tyłka, gdy wychodziła. Miałem uczucie, że moja słodka dziewczynka nie zadowoli się utrzymaniem stanu rzeczy takim, jakim jest. Byłem tego więcej niż pewny i doskonale wiedziałem, że nie mam z nią żadnych szans.
Ciężko mi było zasnąć. Częściowo dlatego, że dręczyło mnie poczucie winy za niewłaściwe zachowanie względem córki, ale głównym powodem było to, że była w sąsiednim pokoju i prawdopodobnie leżała teraz naga i rozbudzona. Co gorsza, byłem bardziej niż pewny, że w każdej chwili mógłbym do niej pójść, a ona chętnie rozłożyłaby nogi i zaprosiła mnie do środka. Wstałem gwałtownie z łóżka i powędrowałem w kierunku jej pokoju. Jednak w połowie drogi zatrzymałem się. Popatrzyłem na sterczącego kutasa i powiedziałem do niego szeptem:
- Co ty do kurwy nędzy ze mną robisz? Nie ma chyba innego sposobu. Będę musiał szybko znaleźć dla ciebie jakiegoś egzorcystę.  
Wróciłem do łózka i ostro wziąłem się do rzeczy. Po kilku minutach kompletnie wycieńczony zapadłem w niespokojny sen. Obudziłem się rano, a obok mnie wyczułem ciepłe i miękkie ciało Nicole. Była zwinięta w kłębek po mojej prawej stronie, z głową na ramieniu i dłonią opartą na moim nagim członku. Jej spokojny oddech podpowiedział mi, że wciąż śpi. Nie chciałem się ruszyć, aby jej nie obudzić. Tak bardzo chciałbym zostać tutaj z nią przez cały dzień. Ale nie było nam to dane.  
- Obudź się, halo, śpiąca piękność, pobudka. – powiedziałem i delikatnie ją popchnąłem.
Wydała cichy jęk, po czym powoli otworzyła oczy. Po chwili, na jej twarzy pojawił się uśmiech.
- Byłem taka samotna. – wyjaśniła mi pretekst przybycia do mojego łóżka. Przytuliła się bliżej i pocałowała mnie w ramię.  
- Hmm, tato, on jest twardy jak drewno. – powiedziała i ścisnęła dłonią moją poranną  erekcję.
- Chodźmy, młoda damo, już czas wstawać.
- On już wstał. – zachichotała i dała mu kilka delikatnych uderzeń dłonią. - A może jednak zostaniemy w łóżku i zabawimy się przez kilka godzin?
- Jesteś po prostu niewiarygodna. Ty spóźnisz się do szkoły, a ja spóźnię się do pracy.  
Ta mała kusicielka sprawiała, że niemożliwe było, abym był takim ojcem, jakim powinienem być.
- Dobrze, ty wielki ogonie! – odsunęła kołdrę i wstała z łóżka.  
Jedyne, co zrobiłem, to gapiłem się na jej nagie i nieskazitelne ciało, przemieszczające się w porannym świetle. Taka młoda, giętka i świeża. Wychodząc z pokoju, obróciła się jeszcze w moją stronę, upewniając się, że dobrze się przyjrzałem jej słodkiej dupeczce. Prawie kończyłam ubierać garnitur i krawat, kiedy Nicole pojawiła się w mojej sypialni, owinięta ręcznikiem.
- Zanim wezmę prysznic, chciałem ci coś dać. – podeszła bliżej i wzięła moją dłoń, po czym uniosła ręcznik i włożyła ją sobie między nogi. Koniuszkami palców wyczułem jej szparkę. Była tam bardzo mokra. Wyglądało na to, że ta dziewczyna była w ciągłym stanie podniecenia.
- Nie mamy kochanie na to czasu. – zaprotestowałem bezradnie.
- To zajmie tylko sekundę. –  pchnęła moją rękę do góry i dwa palce wślizgnęły się bez wysiłku do jej wnętrza.  
- Mmmm, tak. – jęknęła i rozmarzony wzrok pojawił się na jej twarzy. Nabijała się na  palce powoli przez kilka chwil, a następnie wyciągnęła moją rękę i powąchała  zaciśnięte palce. - Pomyśl o mnie, kiedy będziesz dzisiaj w pracy, tatusiu.
Podniosła się na palcach, pocałowała mnie w usta, a potem odwróciła się i ruszyła w stronę łazienki, zostawiając mnie stojącego w miejscu i kompletnie oszołomionego. Wiedziałem, że specjalnie mnie tak dręczy, ale jednak nie poszedłem zmyć jej intymnego zapachu z moich palców. Kiedy to się stało, że moja ukochana mała dziewczynka, zamieniła się w drapieżnego kiciusia?
Mój dzień w pracy, przeciągał się w nieskończoność. Byłem oszołomiony, obsesyjnie wąchając palce, mniej więcej co dziesięć minut. W żadnym ze spotkań, nie powiedziałem ani słowa. Wykonałem kilka telefonów, ale nie mogłem skoncentrować się na rozmowach. Wszystko było jakieś takie zamazane, z wyjątkiem tych wszystkich kryształowo czystych myśli o mojej Nicole. Wróciłem z pracy do domu, po jednym z najbardziej frustrujących dni w mojej karierze. Gdy tylko wszedłem przez frontowe drzwi, ujrzałem, że na podłodze przedpokoju leży bluzka Nicole,  a nieco dalej jej pogniecione dżinsy. Podążyłem tym kuszącym szlakiem, mając nadzieję, że wiem, co znajdę na końcu. Tuż za rogiem leżał koronkowy stanik. Kilka kroków dalej, w progu naszego salonu, leżały jej majtki. Schyliłem się, żeby je podnieść.
- Myślałem, że już nigdy nie wrócisz do domu. – usłyszałem seksowny głos Nicole.  
Poczułem, jak dreszcz podniecenia przebiega wzdłuż mojego kręgosłupa. Podniosłem wzrok i ujrzałem ją leżącą na kanapie, z szeroko rozłożonymi nogami i stopami opartymi na stoliku do kawy. Prowokacyjnie wyciągnęła w moim kierunku czubek swojego fioletowego dildo. Wszystkie drobne przykrości dnia rozpłynęły się błyskawicznie, gdy tylko zobaczyłem mojego seksownego aniołka. Jej drobne piersi i otwarta cipka, były bezwstydnie wyeksponowane dla mojego pożądliwego wzroku. Nie musiałem jej błagać, przeklinać, ani przekupywać, aby przestała tak się zachowywać. Pragnęła tego tak bardzo, chyba bardziej niż ja.
- Czy możesz się rozebrać i pobawić ze mną, tatusiu? – zapytała, brzmiąc jak niewinny cherubinek, którego dotąd nie znałem.
Gdy zdejmowałem koszulę i opuszczałem spodnie, nie mogłem przestać myśleć, że droga do piekła musi być wybrukowana złą wolą i dobrymi intencjami. Z pewnością ja miałem teraz złe intencje i najprawdopodobniej trafię za to do piekła. Diabeł już tam pewnie rechocze, czekając na moją przeklętą duszę. Stałem nago pośrodku salonu, a mój kutas sterczał skierowany wprost w moją córkę. Jej oczy wędrowały po moim ciele, a czubkiem wibratora drażniła język.
- Nigdy nie będę miała dość patrzenia na ciebie, gdy jesteś nagi. – powiedziała z demonicznym słodkim uśmiechem. - Kutas mojego tatusia … – szepnęła i patrzyła na niego, jak na nagrodę, na którą czekała przez cały dzień.
Czułem się nieziemsko podniecony, stojąc nago w świetle dnia, ale byłem też mile połechtany pochlebstwami mojej córki.
- Już kapiesz na dywan? – zachichotała.  
Spojrzałem w dół i zobaczyłem kroplę śluzu, który wypływał z czubka mojego kutasa. Nie było to rzadkością gdy byłem młodszy, ale przecież mój kutas nie reagował tak, od ponad dekady.
- To twoja wina, wiesz. – powiedziałem oskarżycielskim tonem.
- Mam taką nadzieję. – sięgnęła w dół i rozchyliła wargi sromowe. - Wyobraź sobie, że to jesteś ty.
Poruszała swoim dildo najpierw między perlistymi piersiami, potem ponad napiętym brzuchem i w końcu zsunęła go między nogi.  
- To jest twój kutas, tato.
Po tych słowach, zaczęła powoli wpychać dildo w swój różowy otworek. Nastąpiła chwila oporu, a potem wszedł w nią z nagłym szarpnięciem. Mogłem sobie tylko wyobrazić, jak bardzo ciasna musi być jej dziurka. Wsunęła go głębiej i prawie fizycznie poczułem to wokół mojego kutasa. Ciepło i wilgoć jej wewnętrznych ścianek cipki, było prawie namacalne. Mięśnie jej młodej pochwy przyciągały mnie jak magnes. To była tak wyjątkowa tęsknota, jakiej nigdy wcześniej nie odczuwałem.
- Czujesz to, jesteś teraz we mnie. – powiedziała Nicole z głośnym jęknięciem. - Obejmij dłonią swojego kutasa i udawaj, że twoja ręka jest moją cipką, a ty wchodzisz i wychodzisz ze mnie. – powoli wyciągnęła dildo, a potem znów je wsunęła wciągając głośno powietrze. - Wyobraź sobie, że mnie pieprzysz.
Nie byłem już w stanie zrobić niczego, poza wyobrażaniem sobie jej wskazówek. Złapałem  twardego kutasa w dłoń i zacząłem przesuwać po nim dłonią, w tym samym tempie, w którym wibrator wchodził i wychodził z jej cipki. Mogłem niemalże fizycznie odczuwać, co to znaczy tam być.
- Nie mogę się nadziwić, jak seksowne jest patrzenie, gdy przesuwasz po nim dłonią w  ten sposób. – Nicole zsunęła się niżej na kanapie i zaczęła się szybciej posuwać. - Czy lubisz mnie oglądać, gdy to robię?
Znała dobrze odpowiedź, ale ja z kolei wiedziałam, jak bardzo ją to podnieca.
- Tak, kochanie. Uwielbiam cię obserwować.  
- Lubisz mnie widzieć nago?
- Nigdy nie mam tego dość.
Wbijała sobie dildo coraz szybciej, a ja dostosowywałem swoje tempo do niej.
- Lubisz patrzeć, jak zabawiam się ze sobą? Lubisz widzieć swoją napaloną małą córeczkę, która masturbuje się tuż przed tobą, kiedy się onanizujesz?
- Jesteś najgorętszą dziewczyną, jaką kiedykolwiek widziałem w swoim życiu, przysięgam. Tak się cieszę, że kupiłem ci to dildo. Uwielbiam sposób, w jaki się z nim pieprzysz. Sprawiasz, że tak bardzo chcę dojść.  
- Och, tatusiu, spuść się dla mnie! Zobacz, jak pieprzę moją cipkę i nakręcam twojego kutasa!  
W tym momencie obaj zatraciliśmy się w tym szaleństwie. Nicole trzymała dildo obiema rękami i wbijała go w swoją cipkę coraz głębiej i szybciej. Moja dłoń unosiła się w górę i w dół, powodując gwałtowne uderzanie jąder pomiędzy udami i pięśćią. To było niesamowite uczucie.
- Dochodzę! – zawołałem. - Kurwa, dochodzę!
- Ja też! –  krzyknęła Nicole. - Taaak! Dochodzę, tatusiu!  
Zanim osiągnęła swój szczyt, moje kolana się ugięły i wysunąłem biodra do przodu w ostatnim wysiłku. Strumień spermy wytrysnął z mocą i szybkością, której nie byłem świadkiem, odkąd byłem nastolatkiem i skierował się ku córce. Pierwsza salwa spłynęła na jej kolano, a następna wylądowała wzdłuż jej łydki.
- Strzelaj na mnie, tato! Strzelaj wszędzie! – Nicole krzyczała i wiła się na kanapie. Jej stopy uniosły się ze stolika do kawy, a jej twarz zrobiła się czerwona z wysiłku.  
- Pieprz mnie, tato! Pieprz mnie, pieprz moją cipkę!  
Miała na twarzy grymas osoby która strasznie cierpi, ale ja wiedziałem, że doświadcza czegoś zupełnie przeciwnego. Wytrząsnąłem kilka ostatnich kropel spermy z kutasa i obserwowałam orgazm mojej dziewczynki. Przeżywała go bardzo intensywnie. Przyznam, że jeszcze nigdy nie widziałam tak szczytującej kobiety. W pewnej chwili przestraszyłem się, że przestanie oddychać i straci przytomność. Na szczęście w końcu rozluźniła się i zaczęła łapać powietrze. Nogi opadły z powrotem na stolik do kawy i wyglądała teraz jak szmaciana lalka. Niesamowicie seksowna, naga, szmaciana lalka.
- O mój Boże! – powiedziała, wciąż zdyszana. - Jakie to było niesamowite przeżycie.
Stałem, trzymałem opadającego kutasa i patrzyłem z zachwytem na jej mokrą i opuchniętą cipkę. Chwile mijały w ciszy, aż nagle Nicole usiadła i rozejrzała się.
- Która jest godzina? – zapytała i złapała telefon ze stolika. - O, jasna cholera!  
Zeskoczyła z łóżka, przebiegła szybko obok mnie, posyłając mi całusa.  
- Becky będzie tutaj za pięć minut! Lepiej posprzątaj i załóż coś na siebie, bo dziewczynie szczęka spadnie na podłogę.
Dostałem klapsa w tyłek i już po chwili była w swoim pokoju. Chwyciłem spodnie i zacząłem wycierać nimi spermę ze stolika do kawy i dywanu, starając się ukryć dowody mojego śmiertelnego grzechu. Przebiegłem przez salon, zbierając porozrzucane rzeczy. Podszedłem do okna sprawdzając, czy mała przyjaciółka Nicole nie nadchodzi. Nie chciałbym być złapany przez nią z kutasem na wierzchu. Byłby istny dramat i kompromitacja. Zrobiłem jeszcze ostatnią kontrolę, żeby upewnić się, czy niczego nie przeoczyłem i rzuciłem się biegiem do mojej sypialni. Kiedy tam akurat dotarłem, usłyszałem dzwonek do drzwi frontowych. Drzwi się otworzyły i po chwili usłyszałem wołanie Becky:
- Hej, Nicole! –  krzyknęła i skierowała się w stronę kuchni.
- Ubieram się! – odkrzyknęła Nicole ze swojej sypialni.
Becky natychmiast zmieniła kierunek i minęła moje drzwi w drodze do pokoju córki. Nadal stałem nagi, przyciskając kulkę z ubrania do brzucha i słuchałem stłumionych dźwięków, gdy się witały. Czy Nicole wciąż była naga? Czy już wyczyściła moją spermę z nóg? Czy jej przyjaciółka nie podejrzewa czasem, co tu się właśnie stało? Wszystkie te myśli przelatywały mi przez głowę, gdy starałem się zrozumieć, o czym mówią? To było kompletnie beznadziejne, ale i tak próbowałem. Czy Nicole przypadkiem nie powiedziała swojej najlepszej przyjaciółce, co jest między nami? Rozmyślania spowodowały nagły ból w jelitach. Nie ma mowy, żeby powiedziała komukolwiek, że masturbuje się ze swoim ojcem. Ale dziewczyny mówią sobie wszystko, prawda? I jest przecież jeszcze taka młoda. Może jednak nie. Chociaż, dzisiejsze dzieciaki nie miały bladego pojęcia o prywatności. Ze wszystkimi tymi swoimi Facebook-ami i Twitter-ami, do których zawsze wysyłali wszystko. Czy miała pojęcie, jakie kłopoty mógłbym mieć, gdyby ktokolwiek dowiedział się o tym, co się dzieje w naszym domu? Na pewno ją stracę. Może nawet mnie zamkną w więzieniu, a więźniowie zrobią mi z dupy jesień Średniowiecza, a potem zaciukają? Nie chcę umierać! Jestem jeszcze młody. O mój Boże, co ja do kurwy nędzy najlepszego zrobiłem sobie i jej? Usłyszałem, jak obie wychodzą z pokoju, krzątając się, chichocząc i rozmawiając. Ktoś zapukał do moich drzwi, kiedy je mijały.
- Pa, tato! Kocham Cię! -- usłyszałem głos Nicole.
Drzwi frontowe zamknęły się za nimi i nagle w domu zrobiło się cicho. Próbowałem się odprężyć, ale nic to nie dało. Niektóre napięcia nie chciały mnie opuścić. Jeśli coś tak prostego, jak odwiedziny przez przyjaciółkę, może wywołać u mnie takie obawy o to co robię, to było oczywiste, że nie powinienem tego robić. Musiałem przemyśleć dzisiejszą sytuację i postarać się z nią jakoś sobie poradzić. Zrzuciłam plik ubrań i wśliznęłam się do sypialni Nicole. Rozglądając się zobaczyłem, że jej dildo leży na łóżku, i to na widoku. Becky z pewnością je widziała. Mój kutas natychmiast zaczął ożywać i w ciągu kilku sekund znów był twardy. Stałem w drzwiach wiedząc, że powinienem się natychmiast wycofać i zapomnieć o tym wszystkim co tu widziałem, ale zamiast tego, moje stopy wcale mnie nie posłuchały i zaprowadziły prosto do jej łóżka. Podniosłem dildo i uniosłem je do nosa. Był to ten sam zapach, który czułem na palcach przez cały dzień, ale był teraz bardziej intensywny i świeższy. Zanim zdążyłem się powstrzymać, zachłannie lizałem fioletowe dildo. Moja skóra mrowiła i wibracja zdawała się przechodzić przez całe ciało. To było niesamowite i bardzo złe. Wiedziałem, jakie to jest żałosne, ale mimo tego zacząłem ssać jej dildo. Czułem się cholernie niedorzecznie, stojąc i ssąc fałszywego kutasa tylko po to, żeby skosztować soku z cipki mojej córki, ale nie mogłem się temu oprzeć. Musiałem wyglądać jak jakiś trans, trzymający dildo w ustach. Gówno jednak mnie to obchodziło. Próbowałem cipki mojej dziewczynki i tylko to było dla mnie najważniejsze w tej chwili. Po chwili opróżniłem wszystko, co pozostało w moich jajach, wprost na prześcieradło Nicole. Do tego o mało co nie umarłem gdy przeżywałem orgazm, gdyż zakrztusiłem się tym jej cholernym purpurowym dongiem. Kiedy w końcu euforia orgazmu ustąpiła, znowu byłem sobą zniesmaczony. Odłożyłem dildo z powrotem tam gdzie było i nawet nie zadałem sobie trudu, aby posprzątać spermę, która właśnie wsiąkała w jej kołdrę. Wychodziłem z sypialni Nikole i głęboko się zastanawiałem: Kim ja się kurwa stałem? Jestem jakimś jebanym doktorem Jekyll'em, Mr. Hyde'em, a może Frankensteinem? Bałem się, że nie będę w stanie osiągnąć żadnej samokontroli. Musiałem przestać tak się zachowywać, ale nie mogłem, bo chciałem ciągle więcej. Byłem już prawie najniższą formą upadłości człowieka, czyli szumowiną. Pozostała mi tylko kanalia. Ubrałem się i ogarnąłem niektóre prace domowe. Odgrzałem w mikrofali zmrożoną pizzę i usiadłem przed telewizorem, mając nadzieję, że będę mógł wyłączyć mój mózg chociaż na kilka godzin.

16 463 czyt.
100%584
Krokodylek13

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne i dramaty, użył 3180 słów i 17245 znaków

Komentarze (4)

 
  • TojaPysiorka96

    TojaPysiorka96 15 sie 2018

    Becky też włączy się do akcji ??? Byłoby słodko

  • fantasta

    fantasta 15 sie 2018

    no no zapowiada się trujkacik

  • Farmaceutka

    Farmaceutka 15 sie 2018

    Mogę też otrzymać link do nie przetłumaczonego opowiadanie?

  • Arch

    Arch 15 sie 2018 ip:831371

    Mega