Dildo cz. 4

Minęło kilka dni. Był piątek wieczorem i siedziałem w fotelu oglądając telewizję, po pracowitym tygodniu pracy. Byłem kompletnie wykończony, a po kilku wypitych piwach, miałem problemy z utrzymaniem otwartych oczu. Nicole wróciła właśnie do domu po nocnym przyjęciu i hałasowała teraz w kuchni, podśpiewując sobie piosenkę, którą akurat puszczano w radio.  
- Jak tam impreza? – zapytałem.
- Super! – wsunęła głowę do salonu. - Co oglądasz?
- Najważniejsze wydarzenia dnia CNN.
- Może pooglądamy jakiś film, chcesz?  
- Pewnie. Nigdy nie tracę szansy spędzania czasu z moją córką. Zwłaszcza gdy to jest jej pomysł.
- Fajnie!  
Najpierw udała się do swojego pokoju, a potem usłyszałem, jak przygotowuje drinki i przekąski w kuchni. Wróciła do pokoju na bosaka i z włosami spiętymi w śliczny kucyk. Postawiła szklanki i talerze na stoliku, a potem położyła się na sofie z torbą chipsów ziemniaczanych. W pewnym momencie wzięła pilota, przejrzała menu VoD  i wybrała film, który był droższy, niż powinien być. Przez pierwsze dwadzieścia minut filmu, byłem jeszcze w stanie zachować przytomność, ale potem najwyraźniej odpłynąłem. Rozległ się bzyczący dźwięk. Śniło mi się, że Nicole znowu używa swojej zabawki. Musi przestać to robić. Dźwięk nie znikał bez względu na to, jak bardzo starałem się go wyrzucić z głowy. Chwila, chwila. To nie było w moim umyśle. Przecież ja aż tak twardo nie spałem. Dźwięk był w pokoju i znajdował się tuż za mną. Niemożliwe. Otworzyłem oczy i zobaczyłem, że film wciąż leci w telewizji. Nicole siedziała na kanapie ubrana w piżamę i patrzyła na ekran. Trzymała dłonie ułożone na kolanach, a pomiędzy nimi znajdowało się jej dildo, które delikatnie wibrowało i masowało jej cipkę poprzez spodnie. To musiał być sen. Skierowała swój wzrok w moją stronę i zauważyła że nie śpię.
- Ups! – powiedziała i szybko złączyła nogi wyłączając zabawkę. - Myślałam, że śpisz.
- Spałem, ale..chyba powinienem iść do łóżka, żebyś mogła być sama.
- Nie, nie musisz. – powiedziała szybko. - Odłożę to na później.  
Położyła wibrator na stoliku do kawy.  
- Byłam po prostu ... no wiesz. – wzruszyła ramionami, unikając mojego wzroku.  
Teraz, to na pewno nie byłem już śpiący. Pomimo, że mój mózg nie mógł pojąć tego co widziałem, to mój kutas doskonale to rozumiał. Byłem pewien, że wybrzuszenie w moich spodniach nie będzie zauważalne w ciemności i zupełnie się tym nie przejmowałem. Próbowałem nadrobić zaległą fabułę filmu, lecz nie mogłem przestać ukradkiem spoglądać na moją córkę. Trudno było nie zauważyć, jak pod koszulką sterczą jej sutki. Zauważyłem, że co chwila ukradkiem spogląda w moją stronę. Co tu się u diabła dzieje? W końcu nie wytrzymała.
- Tato, mogę zadać ci osobiste pytanie?
- Jasne, kochanie. Słucham.
- Kiedy ostatnio byłeś z kobietą?
Nie było to pytanie, którego oczekiwałem. Dziewczyna potrafiła zaskakiwać.
- Jakiś czas temu, byłem z koleżanką na kawie w pobliskiej kawiarni.
- Niezupełnie o to mi chodziło. Chodzi mi o to, ile czasu minęło, odkąd byłeś sam na sam z kobietą?
- Ach, masz na myśli seks?
- Tak, oczywiście, że seks. – przesunęła zmysłowo dłonią wzdłuż warkocza zaplecionego w koński ogon. Był to odruch bardzo naturalny, ale niesamowicie seksowny.  
- To nie twoja sprawa, młoda damo. Ale dobrze, powiem ci. Od  tego czasu, minęło już kilka lat. Właściwie, to wiele lat.  
- Więc, jak sobie z tym radzisz?
- Nie wiem. Po prostu, nie myślę o tym.  
- Ale, wiesz, jak jesteś napalony?
Gdybym był bardziej mądry, to zakończyłbym tę rozmowę teraz, zanim wpadnę w jeszcze większe kłopoty. Ale nie byłem.
- Przypuszczam, że tak samo, jak każdy inny mężczyzna. – nie mogłem powstrzymać się od spojrzenia na leżącą zabawkę erotyczną. - Co masz na myśli?
- Mam na myśli, czy ty… – Nicole splotła palce jednej dłoni w kółko i sugestywnie poruszała nimi w górę i w dół. Nie mogłem wprost uwierzyć w to, co widziałem. Była bardzo odważna i musiałem jej to przyznać.
- Nie wiem, czy to jest coś, o czym powinniśmy rozmawiać.
- Tato, nie bądź taki nieśmiały. Każdy facet to robi.  
- Skoro już to wiesz, to dlaczego pytasz mnie, czy ja to robię?
- Nie wiem. Po prostu ostatnio trochę o tym myślałam, to wszystko.  
Obawiałem się, że może widzi wybrzuszenie. Chociaż część mnie chciała, żeby to zobaczyła.  
- No, dobrze. Jeśli już musisz to usłyszeć, to...tak. Gdy robię się napalony, to się  masturbuję.
Jej oczy rozbłysły, kiedy powiedziałem ostatnie słowo.  
- Często?
- Na pewno nie tak często, jak ty. Odpadła by mi ręka.  
Roześmiała się i nie zaprzeczyła.  
- Uwielbiam tą zabawkę, którą mi kupiłeś. – powiedziała, podnosząc ją i przytulając do piersi.  
Musiałem przyznać, że podobało mi się to, jak to mówi. Erekcja napinała moje spodnie coraz bardziej.  
- Nie robię tego codziennie. – nie byłem pewny, jak szczery chcę z nią być. - Ale często.
- A ja robię to prawie każdego dnia. Nawet gdy spotykałam się ze Stevenem, robiłam to przez cały czas. Myślisz, że jestem dziwna?  
- Cóż, jesteś dziwna, ale raczej nie z tego powodu. – starałem się zważać na słowa. Dobrze, że nie wiedziała o tym, że doprowadza mnie do szaleństwa z pożądania.  
- Obawiam się, że czasami jestem od tego uzależniona. – wpatrywała się intensywnie w trzymane w dłoniach dildo. - Założę się, że masturbowałeś się bardzo dużo, kiedy byłeś w moim wieku.
- Chyba tak. Chociaż, nie było to coś, o czym mógłbym porozmawiać z moimi rodzicami. – zrobiłem tylko połowiczną próbę skierowania rozmowy z powrotem na bezpieczne tory.
- Cieszę się, że możemy swobodnie porozmawiać o tego rodzaju rzeczach. –  powiedziała i położyła się na kanapie. - Dobrze, że nie musimy robić z tego wielkiej tajemnicy. Nie sądzisz?  
- Zgadzam się. Komunikacja jest zawsze ważna, szczególnie pomiędzy rodzicem, a dzieckiem .  
Byłem już mocno rozkojarzony, widząc co moja córka robi, by myśleć logicznie. Trzymała dildo jedną ręką tak, że jej podstawa spoczywała na brzuchu. Drugą ręką przesuwała palcami po jej konturach. Patrzyłem, moje usta wysychały, a mój puls  drastycznie przyspieszył. Lekko owinęła go dłonią i zaczęła gładzić palcami w górę i w dół.  
- To musi być strasznie fajne, być facetem i mieć penisa. – powiedziała. - Mieć tę wielką i potężną rzecz, którą możesz po prostu chwycić, kiedy tylko masz na to ochotę, prawda, tatusiu?  
Dlaczego ona mi to robiła? Nigdy nie wyobrażałam sobie mojej słodkiej i niewinnej córki, jako uwodzicielskiej kusicielki, ale taka była teraz. Czy ona na pewno  wiedziała, co robi? Czy miała pojęcie, jaki wpływ ma na mnie jej zachowanie? Boże, zmiłuj się nad moją nędzną duszą. Przełknąłem ciężko ślinę, a usta wciąż miałem suche.  
- Ale bycie kobietą, ma również swoje zalety. – powiedziała i machnęła dildem. - Lubię być dziewczyną. Czy kiedykolwiek żałowałeś, że nie jestem chłopcem?  
- Nigdy. Nie mogłem sobie wymarzyć lepszej córki. Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie, kochanie.  
Nie odpowiedziała, ale wiedziałem, że lubi to słyszeć. To Nicole była powodem, dla którego wstawałem rano z łóżka, to dla niej odważyłem się walczyć dalej, kiedy moje małżeństwo rozpadło się zaledwie dwa lata po jego rozpoczęciu. To ona była całym moim światem. Żyłem po to, aby dać jej wszystko, czego chciała.  
- Przykro mi, tato, ale dzisiaj jestem jakaś dziwna. –  postukała czubkiem swojego zabawkowego kutasa o podbródek, próbując wymyślić, co powiedzieć dalej. - Po prostu czuję, że mogę z tobą rozmawiać o wszystkim i wiem, że ty byś to rozumiał. Moi przyjaciele, uważaliby mnie za straszne dziwadło, gdybym powiedziała im chociaż połowę z tego, o czym rozmawiam z tobą.  
Spojrzała na mnie oczekując jakiejś reakcji, ale jedyne co mogłem zrobić, to uśmiechnąć się na widok jej wielkich oczu, wpatrujących się we mnie w pokoju. Nic na świecie nie było dla mnie tak cenne, jak ta dziewczyna i nic nigdy by nie było.
- Dla mnie nigdy nie będziesz dziwadłem, bez względu na to, co myślisz lub czujesz. Kocham cię tylko za to, że jesteś w moim życiu.
- Ja też cię kocham, tatusiu. – pocałowała czubek kutasa, pozornie nie będąc świadoma zestawienia jej słów z działaniem. Nagle wstała z kanapy i podeszła do mnie. Przytuliła się do mnie obejmując za szyję i pocałowała w policzek.  
- Ten film jest strasznie nudny. – powiedziała. - Idę do swojego pokoju i się masturbuję, a potem zasypiam. Dasz sobie radę z...tym?
- Tak sądzę.  
- To super. Baw się dobrze.
Jeszcze raz rzuciła okiem na moje krocze, po czym odwróciła się i wyszła. Usłyszałem brzęczenie wibratora, gdy tylko weszła do pokoju. Zdecydowanie drażniła mnie z rozmysłem. Nie zawracałem sobie głowy czekaniem, aż drzwi do jej pokoju zostaną zamknięte, tylko od razu wyciągnąłem mojego kutasa ze spodni i zacząłem go trzepać jak opętany. Minęła tylko minuta i spryskałem koszulę obfitymi wytryskami. Nie wiedziałem w jaką grę gra ze mną Nicole, ale nie mogłem pozwolić, aby tak mnie prowokowała. Byłem odpowiedzialną dorosłą osobą i musiałem zacząć kontrolować swoje zachowanie. To, że była ciekawa i odkrywała granice naszych relacji, nie było dla mnie żadną wymówką, by oddać się moim najpodlejszym pragnieniom. Była moją córką i niczym więcej nie może być. Postanowiłem iść grzecznie do łóżka, zanim znowu wpadnie mi do głowy coś głupiego. Kiedy podchodziłem już do drzwi mojej sypialni, zauważyłem coś leżącego na podłodze w korytarzu. To były majtki mojej córki. Podniosłem je i wyczułem, że wciąż są ciepłe i wilgotne. Musiała je chyba upuścić przez przypadek. Ale dlaczego zostawiła je na korytarzu, zamiast podnieść i zabrać do swojej sypialni? W głębi duszy znałem odpowiedź, ale nie chciałem się do niej przyznać. To był tylko wypadek. Przycisnąłem różową bawełnianą tkaninę do nosa i mocno wciągnąłem powietrze. Tak, to na pewno tylko bezsensowny wypadek.

Krokodylek13

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i dramaty, użył 1962 słów i 10395 znaków.

3 komentarze

 
  • Robert72

    :bravo:

  • AG

    Opowiadanie świetne. Możesz podać link do oryginału?

  • Krokodylek13

    @AG Oczywiście, tylko musisz się zarejestrować, gdyż wstawianie linków w komentarzach jest zabronione.

  • Lordvader

    Ale tłumaczenia ojca, hehehe. No ale opowiadanie wciąga. Ciekawe co będzie dalej........