Amadeusz 3

Amadeusz 3Przygotowania do spotkania rozpocząłem kilka godzin przed planowanym pojawieniem się u Mileny. Wykąpałem się i spośród kilkudziesięciu koszul w szafie wybrałem tę właściwą. Dobrałem marynarkę i jeszcze raz przeanalizowałem to, co planowałem zrobić. Chciałem, żeby Milena zapamiętała ten wieczór na dłużej. Nie traktowałem jej jak klientkę, ale jak przyjaciółkę, i to, że jutro wyjdę z jej domu bogatszy o trzy tysiące, nie miało dla mnie priorytetu. Chciałem, żeby choć przez chwilę poczuła się szczęśliwą. To rzadkie chwile w jej życiu.
Milena nie chciała, żebym parkował pod jej domem. Samochód mógłby wzbudzić zainteresowanie sąsiadów, a mężczyzna, który wieczorem wchodzi, i wychodzi dopiero rano, mógłby przysporzyć jej sporo plotek. Miała opinie spokojnej wdowy, pogodzonej z losem, i za nic w świecie nie chciała tego zmieniać. Wstydziła się tego, że korzysta z moich usług, choć po kilku spotkaniach zmieniła do nich podejście, i już jest nieco inaczej. Szanując jej decyzje, parkowałem zawsze pod pobliskim supermarketem i szedłem do niej pieszo.
- Wejdź — powiedziała na powitanie. Wymieniliśmy dwa przyjacielskie buziaki, po czym zaproponowała mi kawę.  
- Chętnie, dziękuje.
Kawa była na wagę złota. Przede mną, a właściwie przed nami, była długa noc i choć adrenalina zapewne nie pozwoli na sen, to wsparcie kofeiny nie zawadzi.
Milena miała na sobie stylową sukienkę. Wyglądała w niej bardzo kobieco i co pewnie dla niej ważne dużo młodziej. Gdybym zobaczył ją na ulicy, zapewne oceniłbym ją na nieco więcej niż trzydzieści lat. W rzeczywistości miała o dziesięć więcej. Sukienka zawsze przysparzała problemów, dużo łatwiej zawsze szło mi z bluzkami, które można łatwiej rozpiąć, zdjąć, czy włożyć pod nie ręce. Milenie zależało na stopniowym budowaniu napięcia i erotycznej atmosfery, co od razu na starcie miałem utrudnione. Musiałem zmienić trochę plany, ale i tak wierzyłem, że to będzie dla niej niezapomniana noc.
Pijąc kawę, rozmawialiśmy o jakichś błahostkach związanych z tym, co dzieje się w kraju. Zawsze unikałem rozmów z klientkami o ich życiu prywatnym, pracy rodzinie i tym podobnych. Jeśli same chciały, to mi o tym mówiły, ale nigdy o to nie wypytywałem, nie naprowadzałem rozmowy na takie tory. Sam także nie opowiadałem o sobie, anonimowość i dyskrecja była dla mnie podstawą. Miałem dać im chwilę podniecenia, radości i spełnienia i na tym starałem się skupiać. W przypadku Mileny nasza relacja była już bardziej przyjacielska, ale i tak nigdy nie złamałbym zasady krótkiego języka.
- Zatańczymy?- zapytałem znienacka, kiedy wróciła z kuchni. Wcześniej solidnie przeszukałem jej stojak z płytami.
Kobieta nie odpowiedziała, tylko czekała na moje dalsze działanie. O to jej chodziło. Przez tę noc, to ja miałem prowadzić to spotkanie i decydować za nią. Chciała poczuć się może nie tyle jak zdominowana, ile jak zaopiekowana przez silnego i pewnego siebie mężczyznę.  
Chwile potem nastawiłem płytę i obejmując ją, zaczęliśmy tańczyć.
- Lata tego nie rozbiłam — szepnęła mi na ucho po kilku chwilach. W jej głosie było zadowolenie, co było dla mnie bardzo ważne. Cieszyłem się, że już na początku sprawiłem jej przyjemność. To dobrze rokowało na resztę wieczoru.
Po kilku kawałkach przenieśliśmy się do sypialni.  
- Masz ochotę na zmysłowy i długi masaż?
Kąciki jej ust lekko się podniosły. Odwróciła się do mnie tyłem, a ja delikatnie rozpiąłem zamek jej sukienki, po czym pomogłem ją zdjąć. Miała na sobie zmysłową czerwoną bieliznę.
Położyła się delikatnie na łóżku, a ja przystąpiłem do działania.  
Miałem ze sobą kilka kadzidełek, olejek do masażu ze specjalną domieszką piżma, którego zadaniem było pobudzić jej zmysły. Kadzidełka miały zapach wanilii, która była dla kobiet naturalnym afrodyzjakiem.
Podobała mi się. Była ode mnie nieco starsza, ale kiedy tak leżała na łóżku w samej bieliźnie była niezwykle seksowna. Miała krótkie, czarne włosy, smukłe ramiona. Jej biustonosz dzielił i przyozdabiał jej plecy, fantastycznie komponując się z jej skórą. Nogi były jej słabym punktem, ale nie można było oczekiwać, że będą tak samo zgrabne, jak u dwudziestolatki, zwłaszcza że całe dnie spędzała w pracy praktycznie na stojąco. Patrzyłem tak na nią, zastanawiając się, co czuje, i obserwując, jak rośnie moje pożądanie i ochota na nią. Chętnie wszedłbym w nią od razu, ale na to musiałem jeszcze sporo poczekać. Trzeba było rozpalić ją do czerwoności, tak aby jej skóra zlała się z kolorem jej bielizny.  
Zacząłem od delikatnego dotykania okolic krzyżowych. Ważne było, aby energia płynęła przez całe ciało za pomocą kręgosłupa aż do mózgu. Jej skóra była specyficzna. Miałem wrażenie, że jest mokra, aczkolwiek nie było na niej jeszcze ani jednej kropli potu.
Czułem, jak przyspiesza jej oddech. Po jakimś czasie dotarłem do połowy pleców i bez pytania jej o zgodę rozpiąłem, a następnie zdjąłem jej biustonosz. Masowałem dokładnie i z coraz większym wkładem własnej energii. Delikatne muskanie jest dla kobiet dobre tylko na początku, potem zawsze oczekują czegoś więcej. Ta zasada dotyczy zarówno masażu, jak i seksu.
Czułem, że zaczynam się pocić, dlatego od razu zdjąłem z siebie koszulę. Milena spojrzała na chwilę przez plecy na mnie. W jej oczach zobaczyłem zadowolenie i pożądanie. Lubiła patrzeć na moje ciało. Wiedziała, że będzie miała taką okazję za jakiś czas, kiedy skończę z plecami i znaczne masować jej piersi. Zanim to nastąpiło, zdjąłem z niej majtki i zacząłem dokładnie masować jej pośladki. Chciałem pobudzić w niej tę sferę erogenną, zwłaszcza że ta część jej ciała miała odegrać ważną rolę w naszym dzisiejszym spotkaniu.
Na masowanie jej nóg poświęciłem najmniej czasu, aczkolwiek skupiłem się głównie na okolicach jej ud.
- Odwróć się kochanie — szepnąłem jej do ucha.
Powoli wykonała polecenie. Opierając się na rękach, zawisłem nad nią i obdarzyłem ją namiętnym pocałunkiem. Potem wycałowałem także jej szyję, piersi, brzuch i delikatnie pobudziłem wilgotne już wargi sromowe. Po tym wstępie i podgrzaniu atmosfery przystąpiłem do dalszego masażu. Tym razem zacząłem od jej stóp i patrząc przez większość czasu w jej oczy, szedłem w górę.  
Dokładnie zaopiekowałem się jej okolicami intymnymi. Nałożyłem na dłonie podwójną warstwę olejku, po czym zacząłem masować jej piersi. Zamknęła oczy. To był dobry znak. Widziałem, jak przyspiesza jej oddech, była podniecona. Masaż trwał już dwie godziny, a Milena była bardzo pobudzona. Nadszedł czas na dalszą część programu.  
Delikatne dotykanie, muskanie, a zaraz po nim namiętny pocałunek. Takich serii wykonałem kilka. Jej twarz była już cała czerwona. Stanąłem przed łóżkiem i zacząłem zdejmować spodnie. Zaraz po nich w dół poszły majtki. Nie czułem wstydu. Nie miałem się czego wstydzić, a poza tym miałem bardzo otwarte podejście do nagości. Nigdy nie rozumiałem par, które pomimo wielu lat przebytych razem nigdy nie widziały się nago.  
Oczy Mileny wlepione były w mojego penisa, który stał na baczność. Chciałem ją dowartościować i powiedzieć, że to jej zasługa, a konkretniej jej ciała, ale wiedziałem, że nie muszę tego robić. To byłoby tandetne, taka kobieta jak ona nie musiała słuchać tekstów, jakie niewątpliwie zrobiły wrażenie tylko na osiemnastolatkach.
Delikatnie rozsunąłem jej nogi, po czym całując jej brzuch i piersi, ponownie doszedłem do ust. Wraz z chwilą, kiedy mój język zagościł w jej wnętrzu, niecały metr niżej inny mój narząd zrobił to samo. Nie spodziewała się tego, ale jak sądzę, spodobało jej się takie rozwiązanie. Wszedłem dokładnie, głęboko, a zarazem subtelnie. Wiedziałem, że lubi czuć w sobie mężczyznę. Przez kilka lat nie miała ku temu okazji i odkąd się spotykamy, za każdym razem odczuwa z tego tytułu ogromną przyjemność. Całując ją po szyi, rozpocząłem powolną, ale dokładną i głęboką penetrację. W takim tempie dojście do orgazmu zarówno dla niej, jak i dla mnie było bardzo wydłużone, ale była w tym pewnego rodzaju bliskość i dzikość. Wiedziałem, że to uwielbia, i chciałem dać jej tego jak najwięcej.
Moja sperma zalała jej wnętrze dopiero po ponad czterdziestu minutach, od momentu, kiedy mój penis zagościł w jej pochwie. Towarzyszyły temu zdarzeniu jej pomrukiwania i jęki, a także mój ból, kiedy jej paznokcie wbiły się w skórę moich pleców. Nie było to przyjemne, ale orgazm, jaki przeżyłem, stłumił nieco ból. Często taka reakcja kobiety jest najlepszym miernikiem poziomu jej doznań. Kiedy kobieta nie jest w stanie pohamować swojej żądzy, by stłumić emocje i wbija się w ciało partnera, to znak, że ten zrobił bardzo dobrą robotę. Tak samo było i tym razem.  
Wiedziałem, że musi się uspokoić, zanim przystąpimy do kolejnego punktu naszego spotkania. Objąłem ją i przytuliłem do siebie. Miałem wrażenie, że to było dla niej ważniejsze, niż te kilka skurczów macicy jakie miały miejsce podczas szczytowania. Była sama, a potrzebowała mężczyzny. Jak każda kobieta potrzebowała poczucia bliskości, bezpieczeństwa i zapachu samca. Leżeliśmy tak, nie odzywając się do siebie przez blisko półtorej godziny.  
- Wykąpiemy się? - zapytała z uśmiechem na twarzy.
W zasadzie to nie było pytanie. Zaraz po nim wstała i poszła do łazienki. Ta propozycja lekko zaburzała mój plan działania i nie spodziewałem się jej, ale zawsze trzeba było brać taką możliwość pod uwagę.
Ciepła woda spływała po naszych ciałach, kiedy całowałem jej uda. Stała oparta o ścianę kabiny plecami, a potem przywarłem ją do niej i dwoma palcami zadbałem o to, by wyczyścić miejsce, które jeszcze nie dawno sam zabrudziłem swoim nasieniem. Przy okazji sprawiłem, że był to jej najprzyjemniejszy prysznic od jakiegoś czasu. Dzięki temu każdego dnia będzie wspominać mnie podczas porannej toalety. Dawało to ogromną szansę na zwiększenie częstotliwości naszych spotkań.
Kompletnie nadzy wróciliśmy do łóżka.
Nadszedł czas na najważniejszy element mojej wizyty. Dotykając i całując ją, obróciłem na brzuch. Zacząłem dotykać jej pośladków zarówno rękoma, jak i penisem. Seks analny, jaki planowałem, wymagał, przynajmniej w moim mniemaniu każdorazowej zgody kobiety.
- Masz ochotę na nowe doznania?- zapytałem ją szeptem, jednocześnie dotykając w okolice odbytu.
Zrozumiała moje intencje i odchylając głowę uśmiechnęła się. Miała w oczach coś takiego, jak mała dziewczynka, która idzie do sklepu po swoją pierwszą sukienkę. Urzekło mnie to.
Nałożywszy prezerwatywę, delikatnie rozpocząłem wchodzenie w to miejsce. Nie chciałem zadawać jej bólu. Była na tyle świadomą kobietą, że wiedziała, iż po chwilowym dyskomforcie nastąpi cała masa przyjemności. Była tam ogromnie ciasna. Bałem się, że całość potrwa zbyt krótko, dlatego starałem się z całych sił i skupiałem tylko na niej. Sam fakt, że oddaje się w ten sposób po raz pierwszy i spełnia się jedna z jej fantazji, już zrobił robotę. Była ogromnie podniecona i napalona. Moje dłonie dotykały także jej piersi, co spotęgowało jej doznania. Po jakimś czasie moja prezerwatywa wypełniła się nasieniem. Wyszedłem z niej i tak jak poprzednim razem przytuliłem ją do siebie.
- Nie spodziewałam się czegoś tak fantastycznego — powiedziała, co było dla mnie jasnym sygnałem, że pomimo wielu obaw z mojej strony zrobiłem wszystko tak, jak należało. Z drugiej strony skoro faktycznie nigdy nie robiła tego w ten sposób, to nie miała żadnego porównania.
Po kilkudziesięciu minutach rozpocząłem ponowne masowanie jej ciała, które skończyłem się tym razem ostrym i gwałtownym penetrowaniem jej od tyłu. Ostry seks był tym, czym zawsze kończyliśmy całą serię naszych zbliżeń.  
Było już nad ranem, kiedy po blisko godzinie wzajemnych pocałunków i dotyków dała mi niewerbalny znak, że mogę się już zbierać. Milena miała klasę i nie traktowała mnie jak służącego, którego po wykonaniu zadania można odprawić. Szanowałem ją za to bardziej niż inne kobiety, jakie miałem okazję spotkać. Wychodząc, znalazłem w umówionym miejscu kopertę.  
Wróciłem do domu nieziemsko zmęczony. Mimo wszystko znalazłem jeszcze trochę siły, żeby sprawdzić pocztę. Dostałem nowego maila: „Witaj Amadeusz. Za kilka dni kończę trzydzieści lat. Chciałbym sprawić sobie prezent, spędzając noc z prawdziwym facetem. Czy mogę na ciebie liczyć? Anna”.
W załączniku znalazłem jej zdjęcie. Wydawała się dość atrakcyjna. Szybko odpisałem, że czekam na dokładny termin spotkania.

Rafaello

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użył 2424 słów i 13125 znaków. Tagi: #seks #dotykanie #fantazje #analnie #pieniądze

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • kitu

    Fajny odcinek,aczkolwiek jeśli z każdą kobietą będzie tak samo,to nie będzie zbyt ciekawie..
    Mam nadzieję ze każdy następny odcinek będzie bardziej urozmaicony niż poprzedni.