Za mało - Rozdział 4
Natalia Siedzimy na łóżku, ale nie patrzymy na siebie. Nasuwam rękawy swetra na drżące dłonie, bo z jakiegoś powodu boję się tej rozmowy. Niepokój ściska mój ...
Natalia Siedzimy na łóżku, ale nie patrzymy na siebie. Nasuwam rękawy swetra na drżące dłonie, bo z jakiegoś powodu boję się tej rozmowy. Niepokój ściska mój ...
Przez gęste chmury na chwilę przebiło się słońce, rzucając zimne promienie w stronę budynku szpitala. W każdej chwili odganiałam czarne myśli, chociaż doskonale ...
Odprowadziłam wzrokiem wychodzącego z salonu blondyna i zerknęłam na siedzącą na kanapie Amandę. Nadal ciężko było nam się dogadać, a atmosfera robiła się coraz ...
w tym momencie dochodzimy do momentu z pierwszej części, kiedy to rozmawiali i Tanja zaproponowała, by Aleks do niej poszedł. Są już u niej w domu. Powiem szczerze, że coś ...
Trzasnęłam drzwiami i wybiegłam z domu. Nie przeszkadzało mi że po moim ciele spływały strugi deszczu. Nic mnie już nie interesowało. Biegłam przed siebie, sama nie ...
Ze snu wydawała mnie miła kobieta. Wygląda na to, że moja koleżanka także usnęła. Wyszłam i od razu poszłam odebrać swoje bagaże. Gdy miałam już wszystko ...
FORTY – NINE - Daleko jeszcze? Jedziemy już jakiś czas – powiedziałam wreszcie i spojrzałam na Nicka. - Myślałaś, że Stratford jest blisko? Jeszcze jakaś godzina – ...
Spotkanie było... nudne. Na początku terapeutka przedstawiła się jako Heather Abbott i to samo poleciła reszcie. Zapewne chciała, abym czuła się komfortowo, znając imiona ...
-Sara dziecko zjadłaś? Możemy jechać? Zapytał dziadek -Tak, możemy jechać. Odpowiedziałam z uśmiechem - Sara weź coś na ramiona, bo zimno. Zatrzymała mnie babcia ...
Gdy na zegarze wybija godzina 9:00, do pokoju wchodzi uśmiechnięta pielęgniarka. Ubrana jak zwykle w biały strój, pcha przed sobą stoliczek z lekarstwami i innymi dziwnymi ...
Tym razem Tanja udała się na wizytę u ginekologa w towarzystwie Enni. Oczywiście mogła pójść sama, ale skoro przyjaciółka miała wolne od pracy, chciała spędzić z ...
Oczami Agnieszki: - Dokąd jedziemy? - przymrużyłam oczy, gdyż słońce biło w nie swoimi promieniami - Zobaczysz - jego głos był tak cichy, że prawie go nie słyszałam ...
Z posępnych drzew, sponiewieranych wiatrem, spadały kolejne rudawe liście. Pod stopami szeleściły nam pozostałości po nich, które spokojnie czekały na swój koniec na ...
Właśnie mijał dany przez Kruka termin, by wywiązać się z jego rozkazu i przybyć do Urchadain. Żaden z pomniejszych klanów, będący pod kuratelą Branna, nie ...
Kamilek: Ja też Ci muszę coś powiedzieć.- Nie wiem dlaczego ale cholernie przestraszyłam się tej wiadomości. Co on chce mi powiedzieć? A co jak powie, że to koniec ...