W proch III
Dziś trochę więcej opisów. Przeciskałam się przez tłum ludzi, których spocone ciała podrygiwały – bo tańcem nie można było tego nazwać – w rytm muzyki. Raz czy ...
Dziś trochę więcej opisów. Przeciskałam się przez tłum ludzi, których spocone ciała podrygiwały – bo tańcem nie można było tego nazwać – w rytm muzyki. Raz czy ...
Nie chciał robić nic wbrew woli Agaty. Podjął decyzję, że porozmawiają na spokojnie, kiedy wróci. Zrobił małe zakupy w osiedlowym sklepie. Wychodząc z sokiem ...
**Oczami Gosi** Zaskoczona postawą mojego męża, wracam wraz z nim do domu samochodem. Hubert od czasu wyjścia z gabinetu pani ginekolog szczerzy się do siebie. Nawet teraz ...
Jest jesień. Wróciłam około pierwszej nad ranem z dyskoteki. Chociaż miałam być w domu o 23:00. Odprowadził mnie mój chłopak Steven. Do mieszkania wchodziłam najciszej ...
Leżałam w małej sali na końcu długiego korytarza i patrzyłam w przestraszone oczy Jerzego. Chciałam powiedzieć coś co mogło by chociaż na chwilę uspokoić jego ...
- Cześć – przywitała się niepewnie całkiem ładna, młoda blondynka. Patrysia przeniknęła ją wzrokiem i podniosła się z podłogi. Podeszła do niej kilka kroków i ...
Kilka chwil przed południem stanęła przed drzwiami domku swoich rodziców. Poprawiła czerwoną sukienkę i zapukała. – Cześć mamo – uścisnęła ją natychmiast. – ...
Aleksandra. - Olu może jednak zostaniesz. - powiedział mama. - Nie mamo, już postanowiłam. Muszę wyjechać - po raz kolejny stawiałam na swoim. - będę przyjeżdżać ...
Gdy po weekendzie wróciłam do pracy, po południu przyszła do mnie Laura. Nie miałam nic przeciwko – właściwie przydałoby mi się jakieś towarzystwo – ale jej widok ...
Weszłam na dach on już tam był, podeszłam do niego i położyłam rękę na ramieniu. -Już jesteś- powiedział z uśmiechem- o czym chciałaś porozmawiać? Zamarłam, nie ...
Sądziłam, że po konfrontacji z Paulem pt. "Spieprzaj, dziadu”, wrócę do dawnego humoru i dawnej siebie. W końcu byłam wolna, nie było nikogo, kto by na mnie ...
Ledwo zdążył wypakować córkę z auta a na podjeździe zjawił się inny samochód. Wysiadł z niego krępej budowy policjant, przebiegł wzrokiem po ich posesji i podszedł ...
-Nosz kurwa, zamarzłam! – Sylwia rzuciła niedopałek na chodnik i przydeptała czarnym butem. – Zawsze się spóźniasz! -Jak zawsze, to czego się czepiasz? Powinnaś się ...
Ciepły słoneczny dzień, idealny, zabiorę ją nad mostek …tak, będzie się cieszyła. Wracam do domu…głucha cisza, po chwili cichy pisk …salon…on…ona…leży…jej ...
Pobudkaa!!- Michał krzyknął. Spojrzałam na zegarek. Co on tutaj robi o 10? -Misiuuu, co ty tutaj kochanie robisz o tej porze?- przeciągnęłam się. -Odwiedzam cię ...