Realny sen cz. 27
Usłyszałam jak drzwi się zamykają i postanowiłam zejść na dół dopytać się o co chodzi. Na dole byli rodzice. Z tego co zauważyłam gdy na mnie spojrzeli to byli lekko ...
Usłyszałam jak drzwi się zamykają i postanowiłam zejść na dół dopytać się o co chodzi. Na dole byli rodzice. Z tego co zauważyłam gdy na mnie spojrzeli to byli lekko ...
Mikołaj Tak się ze mną kłóciła, że zasnęła. Widać było jej zmęczenie spowodowane pobytem w szpitalu. Mieszkam na obrzeżach, mam trochę daleko, ale niedługo ...
Kuba *** Wszedłem do sali i zobaczyłem ją, piękną, roześmianą z telefonem w dłoni. Pewnie rozmawiała z chłopakiem z tym jak mu tam? Piotrkiem? Tak, chyba tak a z resztą ...
Przez chwilę siedzieliśmy w ciszy. Obracałam pusty już kubek w dłoniach i zastanawiałam się, jak miałoby to wyglądać. Co innego, gdy dwie kompletnie obce osoby się ...
Poranne słońce niedzielnego dnia wdarło się bezceremonialnie grzejąc Olka w twarz. – Cholerne słońce. Zapomniałem opuścić rolety – podniósł się i poszedł w ...
Wiedziałam, że nie jestem córką, którą wymarzyli sobie moi rodzice, ale jestem przecież ich dzieckiem!! Co za rodzice nie walczą o swoje dziecko i pozwalają mu tak po ...
Za siedmioma górami za siedmioma lasami w odległej krainie żyła sobie(...) Zaraz, zaraz. To wcale nie było tak daleko ani tak dawno. I w żadnej krainie tylko w Nowym Yorku ...
Idąc szkolnym korytarzem zastanawiałam się dlaczego ten chłopak tak dziwnie na mnie spojrzał, po tym jak zobaczył mnie z Patrykiem. Ostatnie minuty przerwy przed lekcją ...
Reszta zmiany okazała się być katorgą, ponieważ w głowie huczało mi tysiące myśli, zaczynające się od siniaków, które zobaczyłam na ciele Sebastiana, kończące się ...
Hope pov. - Nie wieże..- powiedziałam niedowierzająco. Od razu podbiegła do mnie Emily. - Chyba nie myślałaś, że zapomnieliśmy.- zaśmiała się. - Ja sama zapoznałam ...
Chociaż sam poprosiłem o rozmowę Klarę, bałem się. Jej przerażona twarz schowana pod gęstymi włosami zdradzała, że czuje to samo co ja. - Masz uroczę dzieciaki ...
Dzisiejsze popołudnie zapowiadało się znów wyjątkowo nudno. Mariola aż parsknęła z podenerwowania. ''Wieczorem już na pewno zadzwonię do rodziców. Niech ...
Szłam posłusznie za Wiktorem, wciąż zamroczona całą sytuacją. Oczywiście nie odzywał się do mnie i unikał moich ciekawskich spojrzeń, których niestety nie mogłam ...
nikt nie wścieka się równie pięknie jak ty gdy jesteś ignorowana i kurwa poleci czasem i talerz trzaśnie o ścianę i łzy strumieniem popłyną a przecież mój świat ...
Chciałam iść krótszą drogą do domu Maćka, ale on wybrał tą dłuższą. Kiedy wyszliśmy ode mnie poszliśmy w kierunku parku. - Czemu idziemy dłuższą drogą? ...