Wiersz o złości

nikt nie wścieka się
równie pięknie jak ty
gdy jesteś ignorowana
i kurwa poleci czasem
i talerz trzaśnie o ścianę
i łzy strumieniem popłyną
a przecież mój świat
kręci się wokół ciebie
tylko czasem zapomnę
ci o tym przypomnieć
i pocałunkami muszę
cię do kupy pozbierać
ramionami mocno trzymać
i w oczy hardo patrzeć
aż cię znów przekonam
że jesteśmy sobie pisani
i nigdy śmiał się nie będę
z twoich obaw, choć są śmieszne
bo ty mała
kpiny z uczuć nie uniesiesz

640 czyt.
100%54
DziecieChaosu

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja i miłosne, użyła 94 słów i 500 znaków, zaktualizowała 15 mar 2018.

4 komentarze

 
  • Obca

    Obca 21 kwi 2018 ip:8121036

    Nawet, nawet. Pomysł niezły, czwórka z plusem jak się patrzy!

  • AuRoRa

    AuRoRa 15 mar 2018

    Wiersz oddaje istotę miłości, bo nie każdy musi mieć codziennie dobry dzień, ważne by przeczekać burzę, za którą czeka słońce , łapka

  • agnes1709

    agnes1709 12 mar 2018

    "i pocałunkami muszę cię do kupy pozbierać"; "bo ty, mała (tu powinien być przecinek) kpiny z uczuć nie uniesiesz". Miszcz!!! Zwłaszcza ostatnie dwie linijki. Bosko!!!

  • AnonimS

    AnonimS 8 mar 2018

    Hmm nostalgiczne.