Anastazja cz. 4
4:58, 4:59, 5:00. Od paru godzin wpatruję się w zegarek. Gdy zamykam oczy widzę obrazy z wczorajszego dnia. Chłopaka... na, którego wpadłam. Nie mogę zapomnieć jaki był ...
4:58, 4:59, 5:00. Od paru godzin wpatruję się w zegarek. Gdy zamykam oczy widzę obrazy z wczorajszego dnia. Chłopaka... na, którego wpadłam. Nie mogę zapomnieć jaki był ...
Szłam posłusznie za Wiktorem, wciąż zamroczona całą sytuacją. Oczywiście nie odzywał się do mnie i unikał moich ciekawskich spojrzeń, których niestety nie mogłam ...
Tiffany się wciąż nie odzywała. W szkole udawała, że nie istnieję. Było mi przykro, ale tylko trochę, ponieważ żyłam już wieczorem. Była godzina dziewiętnasta i ...
Kilka razy pomrugałam spoglądając w jeden punkt.. nie wiem gdzie się znajdowałam.. nie obchodziło mnie to.. Dopiero po chwili racjonalnie myślałam, po dużym wysiłku ...
Las stawał się gęstszy. Moje oczy nie dostrzegały tego, co najbardziej istotne. Stawałam się cieniem na tle księżyca. Bawiło mnie to. Kilka razy moje ramię zahaczyło o ...
Stojąc w korku na moście Piłsudskiego, co chwila sięgał po telefon. Z jednej strony chciał poznać rozmówcę nieznanego mu numeru, ale z drugiej naszły go pewne obawy ...
Za siedmioma górami za siedmioma lasami w odległej krainie żyła sobie(...) Zaraz, zaraz. To wcale nie było tak daleko ani tak dawno. I w żadnej krainie tylko w Nowym Yorku ...
Do moich uszu docierał coraz wyraźniej i głośniej denerwujący dźwięk. Otworzyłam oczy i je przetarłam. Wyciągnęłam dłoń po telefon, aby wyłączyć budzik ...
*pół roku później* - No, chodź do taty. – Nick wyciągnął ręce ku małemu zawiniątku w rękach Cris. - Dopiero zasnęła – uciszyła go. - Nieważne. Chcę ją ...
Powracam ;) **************************** Obudziłam się w rano z uśmiechem na twarzy. Coś jednak było nie tak. Poszłam późno spać, a byłam wyspana. W domu było dziwnie ...
Koszmary stały się dla mnie codziennością. Ten sam scenariusz powtarzał się niezmiennie każdej nocy. Zaplątana w pajęczynę utkaną z przerażającego snu, wilgotnej ...
W pewnym szpitalu leży młoda dziewczyna ofiara tragicznego wypadku samochodowego. Szła do szkoły i nie przepuszczała że znajdzie się tu za kilka minut bez rąk i nóg ...
- Jaką prawdę?! - Magnolio - mówi chłodnym i smutnym głosem - jesteś czarodziejką. - Co?! Niby z czego tak pani mówi!? - Kochanie, przyszłaś do domu niewidzialna! - I? ...
-Julka, ty nawet nie wiesz jak ja się przestraszyłam, myślałam, że jakiś...jakiś nie wiem bandyta wali do drzwi. Co chciałaś coś ważnego się stało? -No..w zasadzie to ...
W samochodzie zrobiło się ciasno. Kostek patrzył na mnie wystarczająco często, żeby z moich policzków nie znikały rumieńce. Trzymał ręce przy sobie, ale to akurat nie ...