Przygody Rogue 9 - ostatni
- Dzień dobry – uśmiechnęła się szeroko, gdy zaspany Pyro wszedł do kuchni. - Hej – szepnął, przecierając twarz dłońmi. – Dawno wstałaś? – pocałował ją ...
- Dzień dobry – uśmiechnęła się szeroko, gdy zaspany Pyro wszedł do kuchni. - Hej – szepnął, przecierając twarz dłońmi. – Dawno wstałaś? – pocałował ją ...
Rozdział 9 I tak minęły nam 2 tygodnie. 2 tygodnie treningów. 2 tygodnie. A nic się nie nauczyłam, moje treningi z Chrisem opierały się na czytaniu książek, co mi bardzo ...
Nowy świt w krainie światła nastał leniwie. Mieszkańcy doliny zajmowali się sprawami dnia codziennego, nie przeczuwając niebezpieczeństwa. W pałacu również poranek nie ...
Szare oczy. Jedyna rzecz jaką jestem w stanie zapamiętać z mojego snu, snu który pojawia się od jakiegoś czasu każdej nocy. Zawsze jestem w tym samym miejscu, sama. A ...
– Jeszcze pani tu jest? – zapytał leśnik. – Jak pani nie ma gdzie mieszkać, to niedaleko stąd jest chatka. – Ręką wskazał kierunek. – Nie potrzebuję noclegu – ...
Gdy Gert ruszył do środka, czarodziejka wyjęła z torby pamiętnik i otworzyła go. Na pierwszej stronie widniała data sprzed sześciu lat. Rozpoczynam nowy etap swojego ...
– To nie jest kwestia zamiaru. Ja nie wiem, ile to będzie trwało. Może tydzień, może miesiąc, a może pięć lat. To, że będziesz czekał pod Kolegium, niczego nie ...
Witam ponownie! Dawno mnie nie było, ale skoro już jestem to zapraszam do czytania:)) Wstałam. Usiadłam i skierowałam wzrok w okno. Słońce było jeszcze bardzo nisko, więc ...
Veronika zabrała ręcznik i udała się nad rzekę. Filip dogonił ją w połowie drogi. – Co się dzieje? – zaniepokoiła się. – Nie powinnaś nigdzie chodzić sama – ...
- Przestań! - Fey poderwała się, lecz bestia błyskawicznie powaliła nastolatkę na ziemię samym ruchem podbródka. Rudowłosa zaryła szczęką w podłogę. Łzy zaćmiły ...
Zapach świeżego pieczywa i ciepłego mleka przywrócił Fey do życia. Wolno otwarła sklejone snem powieki. Ciepła, drewniana boazeria wzbudzała zaufanie, podobnie jak ...
Mróz zelżał, a promienie znajdującego się wysoko nad ich głowami słońca, roztapiały śnieg. Zupełnie jakby po bitwie, na nowo kraina światła budziła się do życia ...
Gdy weszli do jednej z obszernych sal, które ostatnimi czasy służyły im za sale obrad, zastali w niej już jakiegoś postawnego jegomościa, który siedział przy jedynym w ...
Opowiadanie nieodpowiednie dla osób wrażliwych! Księżyc nieśmiało prześwitywał przez mglistą zasłonę, a jego nikły blask budził to, co w ciągu dnia regenerowało ...
Obudziłam się opatulona w kołdrę. Po rozszerzeniu źrenic, poznałam to miejsce. Byłam w swoim pokoju ! Czułam jak łza mi płynie na policzku. Usłyszałam krzyk i kroki ...