Maskarada Cnoty - Rozdział Dziesiąty: Wejście do Inferno Corporation
Paweł i Serafiel stali w sercu Times Square w Nowym Jorku, spoglądając z zachwytem na imponujący wieżowiec, który mieścił siedzibę główną Inferno Corporation. Neonowe ...
Paweł i Serafiel stali w sercu Times Square w Nowym Jorku, spoglądając z zachwytem na imponujący wieżowiec, który mieścił siedzibę główną Inferno Corporation. Neonowe ...
Tu Rivian przerwał. Odwrócił głowę w lewo i spojrzał w głąb ciemnego już lasu. Wyraz jego twarzy, głęboko zamyślonej, w tym świetle wydawał się Venowi bardzo ...
Kratos już na dobre zadomowił się u snajperów, on i Ludmiła siali postrach po stronie wroga. Jeden strzał jeden zabity nie przypominał już tamtego żółtodzioba, co ...
– Obiad gotowy – oznajmił drżącym głosem Filip. – Przynieść do pokoju, czy zjedzą państwo na dole? – Obiad? O tej porze to chyba kolacja – mruknął Eckstein i ...
– Więc jaki jest twój wybór? – Niech będzie, będę twoja, ale moi przyjaciele mają być wolni, a ty powiesz im, co potrzeba – Laufey zaśmiał się, wzbudzając ...
– Ryszardzie możesz mi łaskawie powiedzieć, kto wymyślił podróż aż tutaj? – Niech pomyśle, chyba Rudolf. – No, ale dotarliśmy tutaj, czyż nie? – odparł ugodowo ...
Myśli przebiegały przez jego głowę w zastraszającym tempie. Poświęcenie, cena którą bezsprzecznie trzeba zapłacić będąc zmuszonym do wyborów na które nikt nie jest ...
Trzynaście. Liczba moich lęków. Każdy z nich wręczyło mi życie. Pozbawiło mnie odwagi, nadziei. Bałam się życia. Bardzo bałam. A moja egzystencja? Dzień za dniem ...
Każdego wieczora, gdy spoglądam w czyste, gwiaździste niebo zastanawiam się, jak wyglądać będzie przyszłość za dziesięć, dwadzieścia może pięćdziesiąt lat. Czy ...
Hrabina popatrzyła na zebranych. Wszyscy, z wyjątkiem Arthura, uważnie ją obserwowali. – Nie życzy sobie zaklęcia, które ma uniemożliwić mu odczytanie moich myśli – ...
Będąc samemu, ma się dużo czasu na rozmyślanie, wprawdzie sama jestem przez większość mojego, jakże nie zbyt krótkiego życia, ale po odprawieniu łowcy i późniejszym ...
Na wyspę dotarli małymi łódkami. Na powitanie wyszło im kilku piratów, którzy podejrzliwie patrzyli na nowo przybyłych. - Wade, kim się twoi towarzysze? - spytał jeden z ...
Stałam, obejmując się ciasno ramionami, żeby tylko nie dopuścić do siebie wybuchów i krzyków dochodzących z zewnątrz. Zaciskałam powieki, nie chcąc wpatrywać się w ...
Zanim król wysłał pościg za nimi, zdążyli znacznie oddalić się od lądu. Płynęli w stronę wyspy zamieszkałej przez piratów. Miała ona swoją własną ochronę ...
DISCLAIMER: Oczywiście wszystko to fikcja, ale na potrzeby tego opowiadania bądź cyklu (oby nie porzuconego jak 2 poprzednie, ajć). Zapraszam do czytania i komentowania ...